Muzykowanie pod patronatem Gazety Lekarskiej

Europejska Orkiestra Studentów Medycyny istnieje od 1993 roku i powstała w Niemczech. Natomiast Europejski Chór Studentów Medycyny po raz pierwszy zaśpiewał w londyńskiej Regens Hall w 1996 roku. Wspólny koncert orkiestry i chóru odbył się sześć lat temu w Słowenii. W tym roku mogliśmy słuchać i chóru, i orkiestry w Polsce.

Foto: Wanda Widomska

Od 16 do 26 lipca muzykujący studenci uniwersytetów medycznych z całej Europy uczestniczyli w bardzo intensywnym warsztatach przygotowujących do wspólnego występu. Zamieszkali w akademikach, ćwiczyli intensywnie w kompleksie dydaktycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przy ulicy Księcia Trojdena, wieczorami zwiedzali stolicę i, co oczywiste, bawili się.

Jednym z przerywników wspólnego grania i śpiewania była wizyta w Olsztynie. Przyszli adepci wydziałów lekarskich i stomatologicznych odwiedzili Szpital Uniwersytecki, spotkali się z wykładowcami mazursko-warmińskiej uczelni oraz starszymi koleżankami i kolegami z chóru prowadzonego przez izbę lekarską. Wcześniej było zwiedzanie skansenu, spacer po olsztyńskiej starówce, a na deser piknik na terenie kampusu nad Jeziorem Kortowskim.

Kulminacyjnym momentem całego przedsięwzięcia były dwa koncerty. Miałem przyjemność prowadzić je dzień po dniu dla licznie zgromadzonej publiczności w płockiej bazylice katedralnej oraz sali koncertowej Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie.

Na początek i na koniec koncertów wykonano utwory Stanisława Moniuszki: „Bajkę”, czyli uwerturę fantastyczną oraz mazura z opery „Straszny Dwór” z librettem Jana Chęcińskiego. Następnie z udziałem solisty Bartosza Zwolana (studenta IV roku wydziału lekarskiego WUM) usłyszeliśmy brawurowe „Rondo a la Krakowiak” Fryderyka Chopina. Połączone siły studenckie zmierzyły się z „Pieśnią przeznaczenia” Johanesa Brahmsa na chór mieszany i orkiestrę, które poprowadził maestro Janusz Powolny.

Wyjątkowym momentem było wykonanie utworu na orkiestrę, chór, organy i dwóch solistów „Tota Pulchra” Renaty Baszun, która była obecna podczas koncertów, a publiczność zgotowała jej wielkie owacje za monumentalną kompozycję.

Partie solowe śpiewała sopranistka Hanna Zajączkiewicz (pani doktor ukończyła właśnie rezydenturę z laryngologii i niecierpliwie czeka na egzamin specjalizacyjny) oraz bas Przemysław Kummer. Na organach grała Joanna Lubarska rozpoczynająca właśnie staż. Chór przygotowały Anna Katerina Kalmbach z Niemiec i Justyna Chełmińska, związana z Wielkopolską Izbą Lekarską w Poznaniu.

Honorowy patronat nad warsztatami i koncertami przygotowanymi przez Stowarzyszenie Muzyka i Medycyna objął rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. dr hab. med. Marek Krawczyk, sponsorem głównym był Orlen S.A., a swoją finansową cegiełkę dołożyło Miasto Płock i Okręgowa Izba Lekarska w Płocku.

Patrzyłem z boku na zaangażowanie tych młodych ludzi: rozśpiewujących gamy, roześmianych, strojących instrumenty pod czujnym okiem koncert-mistrzyni. Słuchałem mazura Stanisława Moniuszki, którego wydały gardła codziennie mówiące wieloma językami świata, w ten jeden moment zespolone słowami chwalącymi muzykę napisanymi po polsku: „Ona wszystkich sztuk jest chlubą najdawniejszą w świecie, A z nią nawet lubo, kiedy źle na świecie…”.

Jarosław Wanecki

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *