Złote standardy w stomatologii

Zespoły stomatologiczne stały się obecnie wyznacznikiem jakości i efektywności w praktyce dentystycznej. Twórcą i liderem zespołu jest zawsze lekarz, który organizuje go w zależności od profilu gabinetu i wizji jego rozwoju.

Foto: Marta Jakubiak

W skład zespołu poza lekarzem dentystą mogą wchodzić także: asystentka, higienistka stomatologiczna, technik dentystyczny, pielęgniarka, a nawet student stomatologii i higieny.

Jednym słowem – przy obecnych wyrafinowanych technologiach zarówno jeśli chodzi o diagnostykę, jak i metody leczenia stomatologicznego, wyśrubowanych standardach higienicznych i szerokim zakresie działania gabinetów, a także większych niż w przeszłości oczekiwaniach pacjentów, praca zespołowa ma kluczowe znaczenie.

Priorytetem jest jednak zawsze bezpieczeństwo i komfort pacjenta. Prywatny gabinet, usytuowany gdzieś w zaanektowanym pokoju w bloku mieszkalnym, nie zawsze je zapewniał, przechodzi więc do historii.

Podobnie jak samowystarczalny stomatolog obsługujący swój gabinet. Współczesna praktyka dentystyczna uwzględnia takie warunki lokalowe, w których można prowadzić kompleksowe leczenie jamy ustnej z chirurgią stomatologiczną, ortodoncją i protetyką włącznie.

To są także miejsca, gdzie oprócz leczenia można prowadzić profilaktykę z elementami edukacji pacjenta w zakresie higieny jamy ustnej, gdzie pacjent może liczyć na usługi, w które jest zaangażowany zespół znających się na rzeczy osób. Ale czy zawsze idzie za tym dobrze zorganizowana praca zespołowa i jakość świadczonych usług?

Zespół zespołowi nierówny

Sprawnie funkcjonującą, efektywną praktykę opartą na pracy zespołowej trzeba odpowiednio zorganizować. Można więc powiedzieć, że zespół zespołowi nie jest równy. Skład zespołu, a więc dobór osób, które się w nim znajdą, będzie zależał od profilu gabinetu i wizji, jaką ma jego twórca.

Trzeba podkreślić, że zawsze jest nim lekarz, który jednocześnie pełni funkcję lidera. Jeśli w gabinecie dominuje chirurgia stomatologiczna, dobrze byłoby, aby w składzie zespołu znalazła się pielęgniarka instrumentariuszka, najlepiej z doświadczeniem.

Takich osób pracujących w szpitalach na blokach operacyjnych oddziałów chirurgii szczękowo-twarzowej czy otolaryngologii nie brakuje i często trafiają one do gabinetów stomatologicznych specjalizujących się w resekcjach zębów, implantologii czy innych zabiegach związanych z chirurgiczną interwencją w jamie ustnej.

Idąc dalej tym tokiem myślenia, jeśli jest to profil gabinetu ukierunkowany na stomatologię dziecięcą, na pewno nieodzowna w zespole będzie higienistka stomatologiczna z odpowiednim podejściem do dzieci.

Tutaj także znaczenie ma zasada: bezpiecznie i komfortowo, ponieważ dzieci boją się dentysty, reagują dramatycznie na widok narzędzi, działanie kojącej stres higienistki jest więc nie do przecenienia.

– W zależności od tego, jakie czynności będą wykonywane w gabinecie, tak będą dobierane osoby wykonujące w nim funkcje pomocnicze – mówi Aleksandra Perczak z Bydgoszczy, członek grupy roboczej ds. zawodów pomocniczych w Komisji Stomatologicznej NRL.

Uważa, że obecnie na rynku usług stomatologicznych jest duża konkurencja. Aby jej sprostać, gabinet musi mieć dobrą asystentkę, higienistkę, dobre laboratorium protetyczne. Zaznacza, że gabinety, które inwestują w personel średni, prosperują lepiej.

W przychodni, którą prowadzi, postawiono na asystentki stomatologiczne. Jest to przychodnia wieloprofilowa (przyjmuje w niej 6 stomatologów różnych specjalności) i to właśnie asystentki organizują im pracę oraz czynnie uczestniczą w leczeniu.

– Rozmowy o zespołach stomatologicznych, ich efektywności, spoistości, skuteczności i wydajności bardziej trafiają do młodego pokolenia stomatologów, które bez asysty nie wyobraża sobie wykonywania swojego zawodu – mówi doktor Perczak.

Potencjał nie do końca wykorzystany

Mimo coraz większego zaangażowania środowiska stomatologów w zagadnienia zespołów, ich pracę, sukcesy, strukturę, wyzwania, wiele z nich znajduje się wciąż w początkowej fazie rozwoju.

Ostatnio coraz więcej uwagi poświęca się temu problemowi, zarówno na forach międzynarodowych, jak i na konferencjach krajowych i w dyskusjach Komisji Stomatologicznej NRL.

Tymczasem praca w zespole staje się wyznacznikiem nowoczesności i nie ma od niej odwrotu. Współczesna stomatologia jest oparta na technologiach, które bez pracy zespołowej są niemożliwe do zrealizowania.

Często więc świetnie wyposażony gabinet, w którym dysponuje się najnowszymi technikami i materiałami, nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Remigiusz Caban, stomatolog z Zamościa podkreśla, że w niektórych kręgach definicja zespołu stomatologicznego jest wciąż niewyraźnie zaznaczona. Uważa, że należy to zmienić.

– Obecnie lekarz sam nie zbuduje swojej firmy, musi posiłkować się zawodami pomocniczymi, ponieważ stanowią jego siłę, a więc decydują o jego pozycji na rynku usług stomatologicznych – przekonuje Remigiusz Caban.

W jego opinii standardy w stomatologii są już wysokie i nie różnicują praktyk dentystycznych pod względem wykształcenia, kwalifikacji lekarzy, zakresu usług, ponieważ są one porównywalne, ale zaczynają się one różnicować zespołami. Rzecz w tym, jak zespół podchodzi do pacjenta, od momentu kiedy on przekracza próg gabinetu, do chwili jego opuszczenia.

– Prace dobrze zorganizowanego i wzorowo funkcjonującego zespołu określa sposób zajęcia się pacjentem, poprowadzenie go od początku do końca przez proces leczenia z uwzględnieniem umówienia na wizytę, profilaktyki, edukacji i wykazanie się przy tym empatią – podkreśla Remigiusz Caban.

Coraz częściej pacjenci dostrzegają nie tylko to, co dzieje się na fotelu dentystycznym, ale pracę całego zespołu. Ocenia się, że do lekarza należy 60 proc. pracy wykonanej w gabinecie, pozostałe 40 proc. to działania zawodów pomocniczych.

Dziś świadczy się usługi w zakresie ortodoncji, endodoncji, protetyki, profilaktyki, implantologii, stomatologii dziecięcej, chirurgii i jakość tych usług jest osiągana nie tylko poprzez wykonywanie zabiegów stomatologicznych na najwyższym poziomie, ale profesjonalną i przyjazną obsługę, budowanie jak najlepszych trwałych relacji z pacjentami i w tych działaniach uczestniczy cały zespół.

Kompetencje i kwalifikacje

Lekarz jako lider organizując zespół stomatologiczny zawsze musi mieć na uwadze kompetencje i kwalifikacje jego poszczególnych członków. We właściwie zorganizowanym zespole każdy powinien mieć precyzyjnie określony zakres obowiązków, znać swoje zadania i miejsce w systemie, by swoimi działaniami móc wpływać na jakość świadczonej usługi.

Wojciech Ratajczak z Gdańska, członek zespołu NRL ds. praktyk lekarskich mówi, że nie wyobraża sobie pracy bez asystentki i higienistki, która ma bardzo bliski kontakt z pacjentem już podczas pierwszej wizyty.

Jej kompetencje i kwalifikacje decydują o poziomie edukacji pacjenta i jego zaangażowaniu w proces leczenia. W praktykach, które mają podpisane kontrakty z NFZ, jest wymagane zatrudnienie asystentki lub higienistki stomatologicznej.

– Ideałem byłoby zatrudnianie zarówno asystentki, jak i higienistki, co praktykuje się w większych ośrodkach. W małych gabinetach przeważnie przyjmuje się rozwiązanie pośrednie: albo asystentka, albo higienistka po uprzednim przeszkoleniu kandydatki czy kandydata na to stanowisko w zakresie wykonywania czynności związanych zarówno z asystowaniem lekarzowi przy zabiegach, jak i w kontaktach z pacjentem – tłumaczy Wojciech Ratajczak.

Dodaje, że jeśli musiałby wybierać, zatrudniłby wykwalifikowaną higienistkę. Uważa, że jeśli chodzi o kompetencje, jest różnica pomiędzy asystentką i higienistką.

– Jeśli gabinet zajmuje się stomatologią zachowawczą, zatrudnienie asystentki jest wystarczające. Jeśli jest to wieloprofilowa praktyka, zatrudnienie higienistki wydaje się być nieodzowne – podkreśla.

Chociaż zespoły stomatologiczne na dobre wchodzą do tej dziedziny medycyny, nie ma odgórnych regulacji nakazujących ich tworzenie ani określających zasady, na jakich powinny funkcjonować. Wszystko zależy od prowadzącego praktykę i jego wyobraźni oraz decyzji. Kryterium, które weryfikuje pracę takiego zespołu, jest zadowolenie pacjentów.

Środowisko pracy zespołowej

Niełatwo stworzyć zespół, który nie tylko razem pracuje, ale też razem umie wypracować sobie renomę wśród pacjentów. Zdarza się, że oddzielnie członkowie zespołu to wysokiej klasy specjaliści, którzy posiadają dużą wiedzę, pracują z poświęceniem, ale nie potrafią wydajnie funkcjonować jako grupa.

Lekarze, którym się udało stworzyć dobrze funkcjonujący zespół, radzą by zacząć od jasnej wizji i dobrego planu, a także od stworzenia środowiska pracy zespołowej.

Zespoły odnoszące sukcesy pracują dla wspólnych celów i są odpowiedzialne za efektywność i wydajność. Muszą więc być ukierunkowane. Ich członkom należy pokazać możliwości pracy w zespole i dać narzędzia do funkcjonowania jako jedność.

Grupę odnoszących sukcesy indywidualistów można przekształcić w zespół, jeśli jej członkowie zrozumieją, w jaki sposób ich codzienna praca jest częścią całościowych celów gabinetu. Członkowie zespołu, którzy widzą związek pomiędzy ich pracą a celami gabinetu, są wydajniejsi i bardziej zmotywowani do osiągnięcia sukcesu niż ci, którzy czują się jak kolejny pionek w firmie.

– Zorganizowanie dobrze funkcjonującego zespołu jest wyzwaniem dla prowadzącego praktykę, ale stomatologiczna młodzież pracę w zespole uważa za standard i im na pewno łatwiej rozumieć cele i zasady, na jakich tworzone są tego rodzaju struktury – tłumaczy Jolanta Smerkowska-Mokrzycka z Opola, przewodnicząca grupy roboczej ds. zawodów pomocniczych w Komisji Stomatologicznej NRL.

Uważa, że młodzi lekarze dentyści nie są obciążeni nawykami, tak jak stomatolodzy z dużym stażem i łatwiej im się dostosować do nowych wymogów. Są otwarci na nowoczesne procedury, których nie da się wykonać w gabinecie w pojedynkę. Są już praktyki, gdzie lekarz pracuje z dwiema asystentkami, higienistką, protetykiem.

Szczególnie ortodonci i periodontolodzy pracujący na dwa lub trzy unity mają w swoim składzie trzy, a nawet cztery osoby, z których przynajmniej jedna jest higienistką.

Jolanta Smerkowska-Mokrzycka zaznacza, że członkowie zespołu powinni obdarzać się wzajemnym zaufaniem. To zaufanie, wzajemne zrozumienie, życzliwość, to także elementy dobrze funkcjonującego zespołu. Dzięki temu można lepiej radzić sobie z sytuacjami stresowym i sprawniej się komunikować.

Zakładając, że stomatologia będzie się coraz bardziej rozwijać, praca zespołowa z czasem stanie się złotym standardem i zawody pomocnicze zyskają na znaczeniu, a to wiąże się z koniecznością stworzenia dla nich nowej przestrzeni w systemie kształcenia.

W odpowiedzi na takie zapotrzebowanie Ośrodek Doskonalenia Zawodowego działający przy NIL dołączył do swojej oferty kursów z kompetencji miękkich warsztaty pt. „Kierowanie zespołem i praca w zespole”.

Lucyna Krysiak

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 6-7/2015


Jesteś lekarzem dentystą? Studiujesz na kierunku lekarsko-dentystycznym? Interesuje cię stomatologia? Więcej na ten temat piszemy tutaj.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *