Fizjoterapia: nie dla projektu obywatelskiego

Stanowisko Nr 54/15/P-VII Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 21 sierpnia 2015 roku w sprawie obywatelskiego projektu ustawy o zawodzie fizjoterapeuty.

Foto: Mariusz Tomczak

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej po zapoznaniu się z obywatelskim projektem ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, przekazanym przy piśmie Zastępcy Szefa Kancelarii Sejmu z dnia 26 listopada 2014 r., znak: GMS-WP-173-207/15, negatywnie opiniuje przedmiotowy projekt ustawy.

Przedmiotowy projekt w zakresie zasadniczych rozwiązań jest tożsamy z poselskim projektem ustawy o zawodzie fizjoterapeuty oraz o zmianie innych ustaw w brzmieniu przyjętym w sprawozdaniu z dnia 15 lipca 2015 r. przez Podkomisję nadzwyczajną do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zawodzie fizjoterapeuty oraz o zmianie innych ustaw (druk nr 3001).

W związku z powyższym Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej podtrzymuje uwagi zgłoszone w swoich stanowiskach Nr 6/15/P-VII z dnia 30 stycznia 2015 r. oraz Nr 35/15/P-VII z dnia 10 lipca 2015 r., przesłanych na ręce Zastępcy Szefa Kancelarii Sejmu. Należy wskazać, że Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej nie podważa celowości ustawowej regulacji zasad wykonywania zawodu fizjoterapeuty.

Jednakże Prezydium podważa zasadność uznania zawodu fizjoterapeuty za zawód samodzielny i w związku z tym rozwiązania projektujące samodzielność fizjoterapeuty przejawiającą się w dokonywaniu kwalifikacji, wykonywaniu badań, programowaniu procesu leczenia (zabiegów), dobieraniu, dostosowywaniu i zlecaniu wyrobów medycznych i środków pomocniczych, kontrolowaniu efektywności procesów fizjoterapii, czy wreszcie wydawaniu zaświadczeń i opinii odnośnie do stanu funkcjonalnego pacjentów czy prowadzonego procesu fizjoterapii.

Ocena zdrowotna pacjenta należy immanentnie do zawodu lekarza i to tylko lekarz, w porozumieniu z pacjentem, może, po zbadaniu i ocenie stanu zdrowia pacjenta, decydować o zlecanych metodach terapii. Fizjoterapeuta jest jednym z zawodów, który zlecenia osoby uprawnionej osoby – lekarza, ma realizować.


„Samodzielna fizjoterapia naruszeniem bezpieczeństwa pacjentów” – pod takim hasłem 23 lipca odbyła się konferencja prasowa w siedzibie samorządu lekarskiego. Transmitowaliśmy ją na żywo w naszym portalu. Relacja z tej konferencji oraz prezentacje uczestniczących w niej lekarzy są tutaj. Poniżej zapis wideo:

Powiązane aktualności

komentarzy 19

Skomentuj
  1. BabaYaga
    Sie 24, 2015 - 04:47 PM

    Z szacunkiem dla Koleżanek i Kolegów Fizjoterapeutów ale ja mimo wszystko uważam to stanowisko za właściwe. Mam dla Was duży szacunek ale lekarz to lekarz a fizjoterapeuta to fizjoterapeuta.

    ODPOWIEDZ
    • michał
      Sie 24, 2015 - 04:59 PM

      No właśnie. Fizjoterapeuta to fizjoterapeuta, a lekarz to lekarz. My jako fizjoterapeuci po prostu nie chcemy wykonywać zleceń personelu medycznego o niższych kwalifikacjach w dziedzinie wykraczajacej poza zakres kompetencji lekarskich.

      ODPOWIEDZ
    • Fizjoterapeuta
      Sie 24, 2015 - 05:15 PM

      Z całym szacunkiem dla lekarzy. Więcej przebywamy z pacjentem niż lekarze i patrzymy na problem szerzej niż przez klapki złotówek. Niestety polskie realia są takie że mało jest wykształconych lekarzy w tej dziedzinie. Wiele razy spotkałem się z zaleceniem lekarza które było sprzeczne z etyką (po pierwsze nie szkodzić). Nie mogąc takiego zabiegu wykonać pacjent jest z powrotem wysyłany do niedouczonego źródła. Co kończy się zniecierpliwieniem i rezygnacją z jakichkolwiek prób odzyskania zdrowia. Trzeba się liczyć z pacjentem a nie go doić z każdej złotówki na kolejne bezcelowe wizyty u bezmyślnych doktorów. Rozpoznania są po prostu śmieszne po 3 zdaniach zamienionych z pacjentem idzie do tego dojść. Także proszę ową grupę pseudo lekarzy o dokształcenie się lub odstąpienie stanowiska. Czy stanowisko jakie zajmuje teraz fizjoterapeuta jest właściwe uważam że nie. Cierpią na tym pacjenci odbijając się od drzwi do drzwi, a fizjoterapeuta ma związane ręce. Leczmy i nie utrudniajmy chorym ludziom życia.

      ODPOWIEDZ
    • Paweł Kozłowski
      Sie 24, 2015 - 05:32 PM

      Pycha i buta Babayaga. Z całym szacunkiem ale co to znaczy że lekarz to lekarz? Prawie Bóg? Może lepiej? A my to tylko fizjoterapeuci prawda? Żal..

      ODPOWIEDZ
    • fizjoterapeutka
      Wrz 03, 2015 - 01:56 PM

      Lekarze nie mają pojęcia o fizjoterapii, o metodach stosowanych w celu usprawnienia człowieka chorego. 30 godzin rehabilitacji na studiach lekarskich to śmiech na sali. To niewiedza lekarzy wpływa na szkodę pacjentów….. Żenada

      ODPOWIEDZ
  2. mało wspólnego
    Sie 24, 2015 - 06:35 PM

    Niestety fizjoterapia jest tak szeroką dziedziną, że czy lekarze czy ktokolwiek inny niż fizjoterapeuci nie bedzie miał możliwość wystarczająco dobrze się w niej odnajdywać. Sami terapeuci specjalizuja się w wąskich dzialach a lekarz sadzi , że wie lepiej… niestety tak nie jest. Fizjoterapeuta sam prowadzi pacjenta, a lekarz jest mu potrzebny do ewentualnych konsultacji. Ewentualnie zapraszam szanownych doktorów tzn lekarzy na szkolenia np Ndt Bobath. Wówczas może zrozumieja na czym ona polega, chociaż poświęcić 2 pełne miesiące i ok 18tys zl+ nocleg i brak możliwości zarabiania… dla terapeuty jest to wydatek ok 40-50tys…a to tylko jeden kursik… jeżeli w takim przypadku lekarz ma tylko napisać na skierowaniu nazwe metody i jakies pseudo rozpoznanie typu obniżone napiecie, albo asymetria… sami kochani lekarze widzicie , że jest to tylko biznes, nic więcej

    ODPOWIEDZ
  3. Coś niesamowitego....
    Sie 24, 2015 - 09:20 PM

    Na początku byłem zdumiony tą arogancją, teraz po prostu chce mi się z niej śmiać. Polecam zapoznać się z raportem, jakimi kompetencjami dysponuje fizjoterapeuta na świecie.
    http://www.fizjoterapeuci.org/zalaczniki/rpt2014.pdf

    A tutaj na dokładkę, łyżka dziegciu..
    http://wiadomosci.onet.pl/forum/co-roku-z-powodu-bledow-lekarzy-znika-miasto,267410,czytaj-popularne.html

    Bezczelność „doktorów” przerasta wszelkie pojęcie…

    ODPOWIEDZ
    • Coś niesamowitego....
      Sie 24, 2015 - 09:28 PM
      • Andrzej
        Sie 24, 2015 - 09:34 PM

        Tak, buta niektórych (podkreślam wyraźnie: niektórych) fizjoterapeutów sięga nieba. To ja też rzuce cytatem ze znanego portalu (sprzed paru dni więc łatwo znaleźć):

        Ewa Kozaczuk cierpi z powodu dyskopatii szyjnej i lędźwiowej. Lekarz, specjalista w dziedzinie rehabilitacji, skierował ją na serię zabiegów. Zlecił kilka różnych serii masaży i zabiegów na odcinku szyjnym i lędźwiowo-krzyżowym kręgosłupa. Ze skierowaniem w ręce zgłosiła się do jednego z zakładów rehabilitacji w Rudzie Śląskiej. Rejestratorki z miejsca powiedziały, że lekarz przepisał jej za dużo, fundusz za tyle nie płaci. – Powiedziały, że mam iść do lekarza po nowe, „skromniejsze” skierowanie albo podpisać oświadczenie, że rezygnuję z części zabiegów – mówi Kozaczuk. Zamiast oświadczenia napisała skargę do śląskiego NFZ. Urzędnicy funduszu sprawdzili skierowanie. Było w porządku. Faktem jest jednak, że NFZ płaci ryczałtem za masaż kręgosłupa bez względu na to, czy masowany ma być jeden czy dwa odcinki. Stąd właśnie w rudzkiej poradni pomysł z oświadczeniami. – Samodzielne stawianie diagnozy przez fizjoterapeutów jest niebezpieczne. Miałem znajomego, którego bolał kręgosłup. Chodził latami na masaże. Kiedy się okazało, że to rak kręgosłupa, miał już przerzuty do nerek. Z drugiej strony nie można odbierać fizjoterapeutom prawa do stworzenia własnego samorządu, dbania o to, by był uprawiany przez wykwalifikowanych ludzi. Poza tym wszyscy, którzy uczestniczą w leczeniu chorych, uprawiają zawody medyczne, czy to się komuś podoba, czy nie – twierdzi dr Krystian Oleszczyk, dyrektor cieszącego się renomą Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji „Repty”.

        Zamiast rzucać oskarżeniami lepiej zacząć rozmawiać. Ale część z was po prostu tego nie umie…

        ODPOWIEDZ
        • Coś niesamowitego....
          Sie 24, 2015 - 09:49 PM

          Ale drogi Panie Andrzeju, tylko co ma wnieść do tematu rejestratorka, która odesłała pacjenta „z kwitkiem”?? Rejestratorka to nie fizjoterapeutka. Za bardzo nie rozumiem Pana argumentu…

          Walczymy o ustawę 27 lat i Pan piszę, że nie chcemy rozmawiać?
          Przykre…

          ODPOWIEDZ
          • Andrzej
            Sie 24, 2015 - 10:10 PM

            Część osób wykonujących szeroko pojęte zawody medyczne (i fizjoterapeutów i lekarzy) chce być niczym wszechwładny car w relacji zpacjentem. Moim zdaniem jedni i drudzy grzeszą pychą bo i lekarze i fizjoterapeuci są potrzebni.
            Jedni tymczasem wskazują na niedouczonych kolegów z drugiego zawodu (i odwrotnie) ale przecież wszyscy wiemy że w każdym zawodzie sa nieroby lenie i nieuki (ja teraz nikogo nie bronię ani nikogo nie oczerniam).
            Tak, trzeba rozmawiać bo jedni i drudzy powinni godnie życ i godnie zarabiać ale nie walczmy ani o godność ani o zarobki kosztem pacjentów. Ale jak słysze opinie niektórych fizjoterapeutów (znam takich kilkunastu z czego połowa to świetni fachowcy, którzy mają prawdziwie szczerze podejście do pacjenta), którzy całe zło widzą tylko w obecnych przepisach to śmiech mnie ogarnia…..

          • Coś niesamowitego....
            Sie 24, 2015 - 10:41 PM

            Ma Pan racje- oczywiście nie wszystek „zło” to przepisy i NFZ, bo świetni fachowcy poradzą sobie zawsze- lub w najgorszym wypadku wyjadą za granicę. Ale czy o to w tym chodzi? W służbie zdrowia znajdzie się miejsce dla wszystkich specjalistów, tymczasem z przykrością muszę stwierdzić, że jedna ze stron bardzo boi się zmian- jest to dla mnie kompletnie nie zrozumiałe…

            Polska jest jednym z najszybciej starzejących się krajów, z jedną z najmniejszych dzietności na świecie. Jak Pan myśli- kto na tym zapanuje, skoro np samych geriatrów jest w Polsce jest (UWAGA!) 300!! Tymczasem mamy dziesiątki tysięcy młodych ludzi, którzy kończą ten nieregulowany kierunek i bardzo często… wyjeżdzają za granicę lub pracują w biurze- bo ścieżka zawodowa fizjoterapeuty na początku to dziesiątki, a czasami setki tysięcy włożone w specjalistyczne szkolenia (np samo NDT Bobath kosztuje ok 20 tyś złotych.). Ceny są w internecie- można sprawdzić. Można też iśc w osteopatie (np w Belgii)- ale to już prawdziwi pasjonaci. Kłopot w tym, że nie każdego na to wszystko stać- szczególnie, gdy nie ma się pracy. Do czego zmierzam? Rąk do pracy nie zabranie, szczególnie w sytuacji demograficznej w jakiej się znaleźliśmy i znajdziemy. Zmiany w rozszerzeniu kompetencji są nie tyle co zachcianką, co koniecznością- a nadymanie Szanownego Pana Hamankiewicza nie zakrzyczą rzeczywistości, mogą co najwyżej realnie zaszkodzić -nie tylko, ale i pacjentom. Tylko co z Hipokratesem lub chociażby przyrzeczeniem lekarskim?

  4. Johan August
    Sie 24, 2015 - 11:08 PM

    Dziwi mnie ta niechęć lekarzy. Jestem fizjoterapeutą pracującym na oddziale neurologicznym/udarowym w szpitalu w centralnej Polsce. Lekarze diagnozują oraz modyfikują lub wprowadzają nowe leczenie. I co do tego nie ma wątpliwości. Jeżeli pacjent wymaga jakiejkolwiek fizjoterapii lekarze proszą nas abyśmy się nim zajęli informując, że nie widzą żadnych przeciwwskazań. W resztę absolutnie się nie wtrącają. Z jednego względu – często nie wiedzą po co i dlaczego tak a nie inaczej pracujemy z pacjentem. Z jednej strony nie chcą (w mojej 7 letniej pracy tylko jeden lekarz spytał się dlaczego tak a nie inaczej pracuję z pacjentem). z drugiej strony nie jest to im potrzebne. Nie wchodźmy sobie w kompetencje. Lekarz niech diagnozuje i wprowadza leczenie farmakologiczne, terapeuta niech diagnozuje funkcjonalnie i w oparciu o swoją wiedzę planuje przebieg terapii. Mam pytanie do szanownego grona lekarzy! Środki pomocnicze, zaopatrzenie ortopedyczne – czy lekarz jest tak wyjątkową osobą, aby stwierdzić, że pacjent potrzebuje kuli, wózka lub balkonika? Że musi założyć pieluchomajtki. Drodzy lekarze – nie stawiam swojego oddziału za ideał, bo wiele mu do niego brakuje, ale u nas często lekarze pytają się czy warto pacjentowi przepisać dwie kule czy lepiej balkonik. Co za problem w poradzeniu się tych „złych” fizjoterapeutów? Takich przykładów można mnożyć.

    Większość fizjoterapeutów kończących studia (nie mówię tu o kursach weekendowych) uczona byłą przez wszelakiej maści profesorów, doktorów, wybitnych specjalistów w swoich dziedzinach. Niestety program jest bardzo przestarzały. To lekarze wystawiają sobie świetną laurkę w jaki sposób podchodzą do nauki fizjoterapeutów. Zgarnijmy kasę za wykłady, cieszmy się posadką na uczelniach a te głąby i tak nam nic nie zrobią.

    Otóż wiele się w tej materii zmieniło. Terapeuci się kształcą. Nie wykonują głupich poleceń. Chcą leczyć pacjentów. Ale ruchem drodzy lekarze. Czym się różni wykonanie testu Lachmana przez lekarza ortopedę, lekarza internistę, fizjoterapeutę. No właśnie – niczym. Czy lekarz bez badań obrazowych, laboratoryjnych jest w stanie ocenić czy pacjent ma nowotwór kości? Nikt nie chce wchodzić w Wasze kompetencje. Nie będziemy kwalifikować do operacji, nie będziemy podawać leków itp. Ale mamy w swoich rękach odpowiednie narzędzia, aby pacjentów badać na poziomie ich funkcji oraz zaburzeń strukturalnych. Drodzy lekarze w Waszych szeregach jest wiele głąbów i nieuków, tak samo jak i w naszych – i tego nic nie zmieni. Niestety jeżeli nie jest Wam z kimś po drodze, to próbujecie go zdyskredytować. Ale bądźmy poważni. Bogami nie jesteście – i nigdy nie będziecie.

    ODPOWIEDZ
  5. PREZES
    Sie 25, 2015 - 09:55 AM

    Hmm… z zaniepokojeniem czytam ten artykuł a w nim informację o stanowisku NIL. Niestety lekarze – chcecie leczyć ale często nie potraficie, nie macie na to czasu, 5min. dla Pacjenta to naprawdę za mało. Te 7 etatów przerasta was, przez co często traktujecie pacjenta przedmiotowo. Wiecie ile czasu fizjoterapeuta poświęca na diagnostykę? Jesteście niedouczeni z dziedziny fizjoterapii (o co nie mam pretensji bo specjalizujecie się w zupełnie czym innym), często zlecacie archaiczne metody. Z przykrością stwierdzam, że brak wam kompetencji do kierowania na właściwą rehabilitację. Nie macie zielonego pojęcia co i jak się teraz wykonuje. 9. Po prostu jesteście tylko lekarzami…
    Oczywiście ideałem był by zespół złożony z lekarza i fizjoterapeuty, którzy pracują na równych prawach i rozmawiają ze sobą stosując najlepsze wspólnie wypracowane metody leczenia. Ale do czasu kiedy stawiacie się na piedestale widać, że nie spotkamy takich miejsc w Polsce. Może właśnie zatwierdzenie tego projektu ustawy troch by wam dało do myślenia i pozwoliło „poniżyć” się do rozmów z fizjoterapeutą, tworząc w ten sposób zespoły super specjalistów.

    Jeśli, któryś lekarz czuje się obrażony moją wypowiedzią to niech stanie przed lustrem i odpowie sobie na pytanie „Co wiem o rehabilitacji, jakie są nowości i standardy, jakie są metody diagnostyki, terapii i jakie dają możliwości?” Jeśli jest zadowolony z poziomu swojej wiedzy to niech zada to pytanie koledze, gwarantuje że się rozczaruje.

    Dodam, że nie jestem fizjoterapeutą ale chciałbym, żeby w wolnym kraju można było iść do dobrego fizjoterapeuty wtedy gdy mam na to ochotę.

    ODPOWIEDZ
  6. Aleksander Lizak
    Sie 25, 2015 - 10:20 AM

    Nieprawdopodobna arogancja lekarzy rehabilitacji z wsparciem NIL , wszyscy wiemy doskonale że pacjenci czekają miesiącami na rozpoczęcie terapii do trzech lat w zachodnio – pomorskim po udarze mózgu . Wiemy wszyscy pracujący w środowisku, że i tak Fizjoterapeuci przeprowadzają terapie i często Fizjoterapeutów pytają ci wyśmienici specjaliści co zlecać, skąd tyle zakłamania i obłudy .

    Lekarze róbcie swoje : stawiajcie diagnozy ICD 10 ( my tego naprawdę nie chcemy i nie umiemy robić ) , badajcie pacjentów , zlecajcie leki i operacje , ale dajcie nam w spokoju wykonywać to co potrafimy najlepiej : badać funkcjonalnie z wykorzystaniem ICF, stosować leczenie ruchem i bodźcami fizykalnymi oraz dokumentować postępy pacjenta na wszystkich poziomach : aktywność , partycypacja , funkcja / struktura ciała. Bardzo proszę przestać traktować nas jak małpy które są po to aby ślepo wykonywać Państwa zlecenia , czy wy naprawdę uważacie się za wszechwiedzących i nieomylnych ?

    Aleksander Lizak

    ODPOWIEDZ
    • Szymon Nowakowski
      Sie 30, 2015 - 01:30 PM

      Tak właśnie uważają. Z resztą nie współpracują nawet między sobą. Zwykły chirurg wkłada w gips skręcone kolano nie wysyłając człowieka do ortopedy-traumatologa.

      ODPOWIEDZ
  7. kiki fizjo
    Sie 25, 2015 - 02:57 PM

    „zawód fizjoterapeuty a co za tym idzie wszelkie odmiany zawodu masażysty” żenada Panie Prezesie !!!!!!!! Brak przygotowania i znajomości tematu i pojęć!!!!!!!!!!!Studia fizjoterapeutyczne są min na Uniwersytetach Medycznych, podlegają pod Wydziały Lekarskie…….oczywiście fizjoterapeuta fizjoterapeucie nie równy a na pewno nie masażyście po kursie lub bez………….Nie chcemy wejść w kompetencje lekarzy, to oni są od stawiania diagnozy i kierują na zabiegi, ale gdy dostaję zlecenie- „proszę o usprawnienie” to chyba i tak działam samodzielnie i w moich rękach jest zdrowie i dobro pacjenta ode mnie zależy co zrobię, bo lekarz nie ma o tym pojęcia, nie mówiąc już o diagnozach ogólnikowych typu: „zespół bólowy”, które nic nie wnoszą i nam nie pomagają……..właśnie dlatego ten zawód powinien być zawodem zaufania publicznego i oczywiście zawodem medycznym.

    ODPOWIEDZ
  8. Adam Ketjow
    Sie 27, 2015 - 12:03 AM

    Z całym szacunkiem. Większość ortopedów, neurologów i rodzinnych przypisuje takie zabiegi które robiono w latach 80-tych. Są też przypadki kiedy otrzymuję skierowanie z błędną diagnozą jak również z zabiegami w których nie dopatrzono się przeciwwskazań i nie wiem czy pacjent przeżyłby zabieg. Wiedza lekarska jeśli chodzi o fizjoterapię jest na fatalnym poziomie.

    ODPOWIEDZ
  9. Karolina Latacz
    Paź 28, 2015 - 10:47 AM

    A w czym taki fizjoterapeuta jest gorszy od lekarza? Jest wykształcony w swojej dziedzinie, posiada wiedzę na ten temat, oraz odpowiednie umiejętnosci. Ja chodzę do pana B. w Lubinie i nie wyobrażam sobie żebym mogła go potraktować odrobine gorzej jak każdego innego lekarza. Śmiać mi się chce z niektórych komentarzy. Chyba te osoby nie trafiły na prawdziwego fizjoterapeutę…

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *