Przywróćmy stomatologii właściwe miejsce

W pewnym okresie pojawiło się dążenie do usunięcia zdrowia jamy ustnej z listy priorytetów WHO, głównie z uwagi na konieczność dopasowania listy priorytetów do dostępnych środków budżetowych. Z dr. Patrickiem Hescotem, prezesem Światowej Federacji Dentystycznej (FDI), rozmawia Anna Lella.

Foto: Archiwum FDI

Panie doktorze, przede wszystkim składamy gratulacje z okazji objęcia funkcji prezesa FDI i życzymy wielu sukcesów w nadchodzących 2 latach. Jako że niniejszy wywiad przeczyta duża część polskich lekarzy i lekarzy dentystów, czy mógłby pan opowiedzieć im trochę o sobie?

Jestem Francuzem, prowadzę prywatną praktykę stomatologiczną w Nicei. W FDI działam już od ponad 20 lat, początkowo jako przewodniczący francuskiej delegacji, później, od 2007 r., jako członek Rady FDI, a od roku 2013 jako prezes elekt tej organizacji. Wcześniej pełniłem także funkcję prezesa Europejskiej Regionalnej Organizacji FDI (ERO-FDI).

Na arenie międzynarodowej byłem ekspertem ds. zdrowia jamy ustnej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz od 1998 r. dyrektorem jednego z ośrodków współpracy WHO. We Francji byłem doradcą Ministerstwa Zdrowia ds. stomatologii, jak również pełniłem funkcje prezesa Francuskiej Unii na rzecz Zdrowia jamy Ustnej (Union Française de Santé Bucco-Dentaire – USFBD) oraz sekretarza Francuskiego Stowarzyszenia Dentystycznego (Association Dentaire Française – ADF).

Niewątpliwie wybór na stanowisko prezesa FDI to jedno z najwyższych osiągnięć dla lekarza dentysty zaangażowanego w działalność organizacji zawodowych. Jaką w pana ocenie rolę powinna pełnić FDI i jej prezes dla stomatologii i dla lekarzy dentystów?

FDI zrzesza krajowe organizacje lekarsko-dentystyczne (tzw. NDAs – national dental associations) i jej podstawowym zadaniem jest działanie na rzecz tych organizacji, zapewnianie im wsparcia w zakresie ich aktywności krajowej, przy uwzględnieniu indywidualnych potrzeb poszczególnych organizacji członkowskich.

Wydaje się, że najistotniejszym elementem prac FDI jest reprezentowanie i obrona naszych interesów zawodowych na poziomie międzynarodowym. W tym zakresie prezes FDI odgrywa znaczącą rolę, utrzymując kontakty z głównymi osobami kształtującymi politykę zdrowotną w instytucjach międzynarodowych oraz we władzach krajowych.

Stanowiska przyjmowane przez FDI, oparte na szerokim konsensusie, które prezes FDI przedstawia następnie podczas swych spotkań, powstają w ramach ścisłej współpracy z krajowymi organizacjami stomatologicznymi.

Czy któryś z dotychczasowych prezesów FDI stanowi dla pana wzór do naśladowania, do kogo chciałby pan nawiązać w swych działaniach?

Trudno byłoby mi wskazać jednego z byłych prezesów FDI jako bardziej inspirującego mnie niż pozostali; moim zdaniem każdy z moich poprzedników miał swoją własną osobowość oraz styl, które wpływały na sposób sprawowania jego dwuletniej kadencji prezesa.

Jako Francuz chciałbym w szczególny sposób podkreślić działalność mojego mentora, śp. dr. Jacques’a Monnota, prezesa FDI w latach 1999-2001, który kładł nacisk na federacyjną rolę FDI względem swoich organizacji członkowskich. W pełni zgadzam się z tym stanowiskiem i także będę to podnosić w okresie mojej prezesury.

FDI to bardzo złożona struktura organizacyjna, w której funkcjonuje wiele różnych jednostek. Jaka jest w pana ocenie pozycja i znaczenie organizacji regionalnych FDI, szczególnie biorąc pod uwagę pana duże doświadczenie nabyte w Europejskiej Regionalnej Organizacji, ERO?

Faktycznie, byłem prezesem ERO w latach 2007-2010, więc jestem dobrze obeznany z zakresem prac realizowanych na rzecz swych członków oraz ich jakości. W dużej mierze odzwierciedlają one działania FDI. ERO odgrywa istotną rolę jako podmiot przyczyniający się do podniesienia prestiżu zawodu lekarza dentysty oraz wzrostu znaczenia zdrowia jamy ustnej w Europie. Ścisła współpraca pomiędzy FDI a ERO jest nieodzowna.

Jestem zadowolony, że obecny prezes ERO, dr Philippe Rusca, kontynuuje starania o to, by stosunki z FDI i kontakty z jej prezesem były jednym z istotnych elementów corocznych posiedzeń ERO. ERO jest bez wątpienia najprężniejszą spośród regionalnych organizacji FDI – jej aktywność i osiągane rezultaty mogą stanowić przykład dla pozostałych.

Niecały rok temu pytaliśmy pana poprzedniczkę na stanowisku prezesa FDI, dr Tin Chun Wong, jakie są w jej ocenie najważniejsze zagadnienia dla FDI w najbliższych latach. Dr Wong wskazała kwestie związane z amalgamatem dentystycznym, nierównym dostępem do opieki stomatologicznej, zwiększaniem działań profilaktycznych oraz nadmiernym spożyciem cukru. Czy podziela pan to zdanie, czy też dostrzega inne sprawy, które powinny stać się priorytetowymi dla FDI?

Bez dwóch zdań sprawy wskazane przez prezes Wong były istotną częścią działalności FDI w ostatnich latach. Potrzebna nam jest także refleksja nt. tego, kim ma być lekarz dentysta i jaki ma być wkład naszego zawodu w życie społeczne. Obecnie znajdujemy się w punkcie przełomowym: nie bacząc na społeczno-ekonomiczne koszty chorób stomatologicznych, zdrowie jamy ustnej nadal nie jest uważane za ważne zagadnienie – naszym zadaniem jest to zmienić.

Musimy odejść od wizerunku lekarza dentysty jako wysoko wykwalifikowanego technika i zacząć go traktować jako pełnowartościowego pracownika ochrony zdrowia, odgrywającego kluczową rolę w zakresie zdrowia jamy ustnej, czyli po prostu zdrowia człowieka, i mającego istotny wpływ na dobrobyt zarówno indywidualnych osób, jak i całego społeczeństwa. Priorytetem FDI jest przywrócenie stomatologii jej właściwego miejsca w medycynie i ogólnie w życiu.

Często można się spotkać z pytaniem, jaki jest sens poświęcać czas i środki finansowe na działalność międzynarodowych organizacji zawodowych, takich jak FDI czy ERO, jakie korzyści mają poszczególni lekarze dentyści z prac takich podmiotów. Jak pan odpowiedziałby na takie pytanie?

To bardzo dobre pytanie i zasługuje na właściwie uzasadnioną odpowiedź. Przede wszystkim jednak oczekiwanie, że można wskazać bezpośrednie korzyści z naszych prac, stanowi błędne pojęcie roli i zasad działania tego rodzaju organizacji międzynarodowych. To, czym się zajmujemy, przeważnie ma charakter długookresowy i wymaga wielu lat pracy. Konsekwencje objawiałyby się wtedy, gdybyśmy w ogóle nie zajęli się danym zagadnieniem.

Przykładowo wskazałbym, że w pewnym okresie pojawiło się dążenie do usunięcia zdrowia jamy ustnej z listy priorytetów WHO, głównie z uwagi na konieczność dopasowania listy priorytetów do dostępnych środków budżetowych. Jako że WHO ma duży wpływ na krajowe polityki zdrowotne w poszczególnych państwach świata, umiejscowienie stomatologii na niższym miejscu w hierarchii priorytetów nieuchronnie przełożyłoby się na stosunek władz krajowych do zdrowia jamy ustnej.

To zaś prowadziłoby do znacznego ograniczenia możliwości lekarzy dentystów w zakresie promowania pozycji zdrowia jamy ustnej w ramach krajowej polityki zdrowotnej, z negatywnymi konsekwencjami dla naszego zawodu. FDI w stanowczy sposób opowiadała się za pozostawieniem tego zagadnienia wśród priorytetów WHO, a co za tym idzie – także za utrzymaniem właściwego znaczenia stomatologii na poziomie krajowym.

Nie możemy w tej rozmowie pominąć zbliżającego się Światowego Kongresu Dentystycznego FDI, który odbędzie się w roku 2016 w Polsce, w Poznaniu. Czy FDI określiła już jakieś nowe zagadnienia, które będą tam przedmiotem obrad? Czy można się spodziewać nowych przedsięwzięć, które zostaną rozpoczęte lub ogłoszone w Poznaniu?

Tradycją jest, że FDI przedstawia nowe inicjatywy podczas swojego dorocznego Światowego Kongresu Dentystycznego i tak też będzie w Poznaniu w 2016 r. W tej chwili jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o szczegółach. Zwykle robi się to dopiero w okresie sześciu miesięcy poprzedzających Kongres.

Na pewno dokonamy w Poznaniu analizy projektów, które rozpoczęliśmy w tym roku, zwłaszcza nowej inicjatywy FDI dotyczącej zdrowia jamy ustnej i starzejącego się społeczeństwa realizowanej we współpracy z japońską korporacją GC – pierwsza sesja w ramach projektu odbędzie się w przyszłym roku w Lucernie.

Dotyczy to także nowego programu FDI dotyczącego chorób periodontologicznych – spotkanie inauguracyjne odbędzie się pod koniec tego roku w Amsterdamie. W Poznaniu planowana jest ceremonia wręczenia nagrody uśmiechu FDI (FDI Smile Award) przyznawanej za innowacyjne programy społeczne. Nagroda ta jest ważnym elementem nowego partnerstwa FDI na rzecz zapobiegania próchnicy.

W 2016 r. Kongres FDI ponownie odbędzie się w Europie. Czy miejsce Kongresu ma jakiś wpływ na sprawy poruszane podczas posiedzeń światowego parlamentu stomatologicznego, czy też może mamy już do czynienia ze zglobalizowaną stomatologią i FDI zajmuje się tymi samymi kwestiami bez względu na to, gdzie się spotyka?

Prawdę mówiąc, to, gdzie odbywa się dany Kongres, ma niewielki wpływ na tematykę obrad. Celem FDI jest koncentrowanie się na sprawach o charakterze globalnym. Jednocześnie jednak, program Światowego Kongresu Stomatologicznego siłą rzeczy obejmuje w znaczącym stopniu udział krajowych czy regionalnych wystąpień, odnoszących się do kwestii także o znaczeniu lokalnym. Na pewno Kongres w Poznaniu będzie okazją dla europejskich stomatologów, aby zaprezentować się w kontekście globalnym.

Przekład na język polski: Marek Szewczyński

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 11/2015

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *