NIK ostro krytykuje zasady kontraktowania

Narodowy Fundusz Zdrowia zawiera kontrakty na usługi w lecznictwie szpitalnym i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w sposób mało przejrzysty – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli i rekomenduje ministrowi zdrowia podjęcie daleko idących reform.

Foto: Mariusz Tomczak

Jak wynika z raportu opracowanego przez NIK, wybrani świadczeniodawcy nie zawsze gwarantują najlepszą jakość i dostępność, a opłaty za świadczenia często nie uwzględniają rzeczywistych kosztów. Okazuje się, że proces kontraktowania usług lecznictwa szpitalnego tak naprawdę nie ma sensu, bo na końcowym etapie – bez względu na jakość oferty – cena za punkt rozliczeniowy jest stała, a kontrakt podpisuje praktycznie każda placówka, która wystartowała do konkursu.

Jakość nie jest ważna?

W przypadku ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, na końcowym, negocjacyjnym etapie postępowania, problemem jest nie tylko nieuwzględnianie kryterium jakości, a jedynie cen procedur zaproponowanych przez świadczeniodawców. Praktyka pokazuje, że nie ma faktycznych negocjacji (o ostatecznej cenie danej procedury decydują komisje negocjacyjne, a świadczeniodawca albo może przyjąć zaproponowaną stawkę, albo nie dostanie kontraktu).

Ponadto, w ocenie NIK, ceny proponowane przez Fundusz nijak mają się do rzeczywistych kosztów ponoszonych przez świadczeniodawców. Efekt jest taki, że leczenie pacjenta jest opłacalne tylko wówczas, gdy wykonuje mu się badania diagnostyczne nie na jednej, lecz na kilku wizytach. Jednak to generuje długie kolejki do specjalistów.

Jedna osoba ocenia 100 ofert

To jednak nie koniec nieprawidłowości, które wytykają kontrolerzy. Wojewódzkie oddziały NFZ mają źle zaplanowany terminarz postępowań konkursowych. Ich kumulacja następuje pod koniec roku, przez co w bardzo krótkim czasie trzeba podpisać tysiące umów ze świadczeniodawcami. To z kolei sprawia, że nie ma czasu na zweryfikowanie deklaracji zawartych w poszczególnych ofertach. W skrajnym przypadku na jednego pracownika Funduszu przypada do oceny 100 ofert.

We wszystkich tych pracach nie pomaga używany przez NFZ system informatyczny, który jest niefunkcjonalny. W efekcie oferty trzeba analizować ręcznie, co odbija się m.in. na jakości pracy osób oddelegowanych do tych czynności.

Zobacz pełną wersję raportu

ls

Źródło: NIK

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. demo
    Paź 25, 2017 - 11:32 AM

    W końcu po wielu latach ktoś to zauważył. Ale czy coś dalej z tego wyniknie? Wątpię.

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *