Prezes NRL: Krzyczmy wszyscy!

Zdrowie publiczne leży mi na sercu i chciałbym, by leżało na sercu wszystkim tym, którzy mają do czynienia ze sprawami publicznymi, czyli np. z publiczną ochroną zdrowia czy z telewizją publiczną. Dlatego zgłosiłem publiczny protest przeciwko akcjom antyszczepionkowym prowadzonym ostatnio przez Telewizję Polską.

Foto: Marta Jakubiak

Kiedy pojawił się pierwszy program na kanale TVP2, którego celem było wywołanie w społeczeństwie lęku przed szczepieniami, napisałem do Prezesa Telewizji Polskiej, by wstrzymano publikowanie tego programu na stronie internetowej telewizji. Na szczęście udało się to osiągnąć. Kiedy pojawił się drugi – na kanale TVP Info, wystosowałem list otwarty do społeczeństwa polskiego.

Uważam, że widzom należy się od mediów publicznych przedstawienie racjonalnych przesłanek za szczepieniem, bez obrażania autorytetów medycznych. Tak się nie stało i powinniśmy krzyczeć wszyscy. Proszę Was, Koleżanki i Koledzy Lekarze i Lekarze Dentyści, o wytłumaczenie pacjentom, którzy być może widzieli te programy, że zabezpieczenie się przed epidemiami może mieć miejsce tylko przez masowe szczepienia, które medycyna uważa za największe osiągnięcie redukujące choroby, jeszcze do niedawna dziesiątkujące Europę i świat.

Proszę też, abyście każdą chorobę zakaźną zdiagnozowaną u pacjenta, jak i wszystkie niepożądane odczyny poszczepienne sumiennie zgłaszali do inspekcji sanitarnych. I wreszcie – abyście sami się szczepili. W momencie dotarcia tego numeru „Gazety Lekarskiej” do Waszych domów członkowie Naczelnej Rady Lekarskiej będą już zaszczepieni przeciwko pneumokokom, któremu to szczepieniu poddadzą się przed grudniowym posiedzeniem.

Pamiętam historię z obrazkami na paczkach papierosów, z których kilka lat temu wycofał się ówczesny minister zdrowia, bo nie chciał, by przestrzegać przed nikotyną w sposób zbyt dosłowny. Jesteśmy w ogniu dyskusji, jak traktować suplementy diety, skoro każdy może nabyć ich tyle, ile chce, i zjeść, ile chce. Zastanawiamy się nad lekami OTC, na które Polacy wydają mnóstwo pieniędzy, by poprawić sobie… no właśnie, co? Czy tylko zdrowie, czy może też nastrój? Na preparatach homeopatycznych nie jest napisane, że nie ma na ich skuteczność dowodów naukowych. Jednocześnie zewsząd słychać o prawie pacjenta do informacji.

Jeżeli informacja, to niechaj państwo polskie nałoży, jak to ogłosiła w połowie listopada Federalna Komisja Handlu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, na producentów środków homeopatycznych OTC, obowiązek zamieszczania na opakowaniach tych produktów oświadczeń o braku dowodów potwierdzających skuteczność terapeutyczną tych produktów lub wiarygodnych źródeł potwierdzających taką skuteczność. Niech wskaże też, że magnez to taka a taka nazwa, i tamta nazwa. Niech namaluje obrazki. Niech ruszają akcje informacyjne. Będzie lekarzom prościej, a pacjentom zdrowiej.

Całkiem niedawno przywieziono do mnie pacjenta, 36 lat, rozległy nowotwór. Wymagał natychmiastowego przetoczenia krwi. Odmówił jednemu z lekarzy. Potem kolejnemu. Trzeba było go przewieźć na inny oddział. Tam próbowało go przekonać jeszcze dwóch, bo szkoda im było młodego człowieka. Piątemu się udało. To pokazuje, że warto nie ustawać w walce o racjonalne postępowanie medyczne, warto się nie poddawać i nieraz codziennie powtarzać prawdy, które dla nas są oczywiste, a dla innych niekoniecznie.

Chyba nie ma w Polsce lekarza, który na życzenie świąteczno-noworoczne nie życzyłby sobie spokoju, odpoczynku i godziwej zapłaty w kolejnym roku. Coraz częściej też mam wrażenie, że nie ma w Polsce lekarza, który nie myśli o czasie pracy w kontekście całego środowiska i wydatkach państwa na zdrowie o poziomie co najmniej 6% PKB.

Tymczasem – wracam jeszcze do drugiej półkuli ziemskiej, gdzie jedna z amerykańskich firm ankietowych CareerCast zestawiła 200 najlepiej opłacanych profesji w Stanach Zjednoczonych, analizując m.in. osiągane w nich dochody i perspektywę ich wzrostu w kolejnych latach. Firma nie przeprowadzała ankiety wśród reprezentantów zawodów, ale powołała się na dane z urzędów pracy. Na tegorocznej liście zawodów z najwyższymi zarobkami dominują specjalizacje z zakresu medycyny.

Oprócz chirurga (mediana wynagrodzeń w USA: 357 tys. dolarów rocznie) w czołówce zawodów medycznych jest też psychiatra (mediana wynagrodzeń w USA: 207 tys. dolarów rocznie). Lekarz pierwszego kontaktu znalazł się na piątym miejscu (mediana wynagrodzeń w USA: 199 tys. dolarów rocznie), na siódmym uplasował się lekarz dentysta (mediana wynagrodzeń w USA: 155 tys. dolarów rocznie), a na ósmym – ortodonta (mediana wynagrodzeń w USA: 131 tys. dolarów rocznie).

No cóż… składam Wam życzenia spokoju, odpoczynku i godziwej zapłaty w kolejnym roku.

Maciej Hamankiewicz
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 12/2016-1/2017

Zobacz konferencję naukową pt. „Marihuana – lek czy zagrożenie?”:


„Ignorantia iuris nocet” (łac. nieznajomość prawa szkodzi) – to jedna z podstawowych zasad prawa, pokrewna do „Ignorantia legis non excusat” (łac. nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem). Nawet jeśli nie interesuje cię prawo medyczne, warto regularnie śledzić dział Prawo w portalu „Gazety Lekarskiej”. Znajdziesz tu przydatne informacje o ważnych przepisach w ochronie zdrowia – zarówno już obowiązujących, jak i dopiero planowanych.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *