Zimowe urazy – jak sobie z nimi poradzić?

Zimą dochodzi do największej liczby urazów. To czas, kiedy szczególnie należy zwracać uwagę na panujące warunki – oblodzone powierzchnie są najczęstszym powodem złamań i skręceń. Ostrożność zalecana jest również na stoku, gdzie nie trudno o naderwanie lub zerwanie więzadeł. Przezorny zawsze ubezpieczony, lecz co gdy zdarzy się wypadek?

Foto: pixabay.com

Naderwanie czy zerwanie więzadła krzyżowego, uszkodzenie łąkotek i więzadeł to najczęstsze zimowe urazy. Zdarzają się też złamania kończyn, skręcenia, zwichnięcia, podwichnięcia oraz stłuczenia. Na te ostatnie jesteśmy narażeni najbardziej podczas upadków na śliskich powierzchniach.

Działanie, jakie należy podjąć, jest zależne od urazu – nie ma jednego rozwiązania. Co gdy zdarzy się upadek? Z pomocą przy zimowych kontuzjach przyjdzie porcja chłodu – warto zaopatrzyć się w okłady chłodzące lub żel chłodzący, które będą nieocenione przy stłuczeniach czy otarciach. Zabieg z wykorzystaniem zimnych okładów należy wykonywać przez 15 minut, co 2-3 godziny.

O tym, jakie są najważniejsze priorytety reformy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła piszemy tutaj.

Jeżeli chcemy wspomóc kurację lekami, najlepiej wybrać maści przeciwbólowe i przeciwzapalne zawierające heparynę. Po kontuzji zalecany jest odpoczynek i odciążenie uszkodzonej części ciała – to przyspieszy regenerację. Kończynę należy położyć tak, by była podparta na całej swej długości. Ważne jest też, by znajdowała się powyżej poziomu serca – dzięki temu zapobiegniemy obrzękom.

– W przypadku, kiedy ból się utrzymuje, ale nie mamy czasu na długi odpoczynek lub rehabilitację, można doraźnie przyjmować leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. W ten sposób zmniejszymy dolegliwości. Ulgę przyniesie też stosowanie ortezy i stabilizatora lub kinesiotaping. Warto jednak pamiętać, że takie działanie nie zapewni prawidłowego wyleczenia kontuzji – mówi Krzesimir Sieczych, lekarz rezydent specjalizujący się w ortopedii i traumatologii narządu ruchu.

O tym, jakie są najważniejsze priorytety reformy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła piszemy tutaj.

Ból, w jego ocenie, jest naturalnym znakiem ostrzegawczym. Jeśli pomimo domowych sposobów utrzymuje się, konieczna jest wizyta u lekarza. – Obrzęk, ból nasilający się podczas obciążania kończyny, długotrwały ból czy ból, który wyrywa ze snu – to objawy, które wskazują na konieczność wizyty w gabinecie lekarskim. Jeśli zbagatelizujemy ostre skręcenie, narażamy się na powrót problemów związanych z urazem. Nawet, jeśli dolegliwości w końcu miną, istnieje ryzyko, że więzadła wygoiły się w rozluźnieniu. Grozi to przewlekłą niestabilnością, częstymi skręceniami i przedwczesnymi zmianami zwyrodnieniowymi – dodaje Krzesimir Sieczych.

Lekarz ustali plan leczenia i zaleci rehabilitację, która zminimalizuje ryzyko powikłań powypadkowych. By poprawić skuteczność leczenia i własny komfort w tym trudnym czasie, trzeba postawić na wygodne ubrania, które nie będą uciskać. Przy przewlekłych obrzękach warto zaopatrzyć się nawet w specjalną odzież np. pończochy przeciwobrzękowe. Zalecane jest także korzystanie z masażu limfatycznego, który odprowadzi chłonkę.

O tym, jakie są najważniejsze priorytety reformy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła piszemy tutaj.

– Podczas uszkodzenia stawu skokowego I stopnia (naciągniecie) wymaga się tylko kilkudniowego oszczędzania/unieruchomienia. Uszkodzenia II stopnia (częściowe rozejście włókien więzadła) i III stopnia (całkowite uszkodzenie) wymagają unieruchomienia w gipsie na czas 3-4 tygodni. Po tym czasie wykonuje się kolejne badanie USG, aby ocenić wygojenie więzadeł i stabilność stawu – mówi Krzesimir Sieczych.

– W ramach leczenia konieczna jest rehabilitacja, w trakcie której przywracany jest zakres ruchomości, wzmacniane są mięśnie i ćwiczone czucie głębokie. Jeżeli w efekcie leczenia zachowawczego nie uda się w pełni usprawnić stawu, pozostanie uczucie niestabilności, a chodzenie będzie wiązało się z bólem i obrzękiem, wskazane będzie leczenie operacyjne – mówi ortopeda.

O tym, jakie są najważniejsze priorytety reformy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła piszemy tutaj.

Choć zimowy wypoczynek kojarzy się głównie z przyjemnością, to warto mieć z tyłu głowy kilka złotych zasad postępowania w razie niepożądanych sytuacji. Jak działać, gdy ktoś z naszego otoczenia uległ wypadkowi podczas jazdy na nartach czy snowboardzie? W przypadku podejrzenia uszkodzenia struktur mięśni lub kości, bezwzględnie wzywamy karetkę i przenosimy kontuzjowaną osobę w bezpieczne miejsce.

Jeśli nie możemy przetransportować chorego, trzeba zabezpieczyć miejsce wypadku, by nie doszło do kolejnego. Lekarz, który będzie diagnozował obrażania, może zalecić wykonanie badań, które potwierdzą lub wykluczą złamanie, skręcenie lub zwichnięcie. W przypadku niebezpiecznych urazów – jak np. zerwanie więzadła krzyżowego czy uszkodzenie łękotek – trzeba będzie wykonać rezonans magnetyczny, RTG, USG lub tomografię komputerową.


Przypominamy: od 1 września recepty na bezpłatne leki dla pacjentów 75+ wystawiają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej udzielający świadczeń POZ u danego świadczeniodawcy, pielęgniarki POZ oraz lekarze wypisujący recepty pro auctore i pro familiae. Kliknij tutaj, żeby przeczytać komentarze ekspertów i pobrać pełną listę bezpłatnych leków dla seniorów.

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. Klaudia
    Lut 15, 2017 - 09:10 AM

    Moje wakacje zimowe w tym sezonie musiały się skończyć wcześniej, ponieważ nabawiłam się kontuzji na nartach. Niestety tabletki nie pomagały, a ból nie chciał ustąpić więc musiałam iść do lekarza. Chodzę teraz także na rehabilitację do Kręg-Clinic i jest coraz lepiej. Zachęcam do sięgania po fachową poradę, bo znam też kilka osób, które leczyły się na własną rękę i nic dobrego im z tego nie przyszło. Ja zakładam, że skoro się nie znam to nie kombinuję , bo mogę sobie zaszkodzić 🙂

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *