Sezonowa epidemia grypy

Jak wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, w minionym tygodniu zarejestrowano ponad 363 tys. zachorowań i podejrzeń grypy. Sześć osób zmarło.

Foto: pixabay.com

Z meldunków epidemiologicznych NIZP-PZH wynika, że w minionym tygodniu (od 23 do 31 stycznia) skierowanie do szpitala otrzymały, z powodu grypy lub jej podejrzenia, 1722 osoby.

W tym czasie odnotowano sześć zgonów z powodu grypy – trzy osoby zmarły w woj. śląskim, i po jednej w mazowieckim, pomorskim i dolnośląskim. Pięć osób było w wieku powyżej 65 lat, jedna w przedziale 15-64.

Rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar powiedział wczoraj, że obecny poziom zachorowań i podejrzeń zachorowań to tzw. sezonowa epidemia. „Liczba zachorowań jest większa niż można było się spodziewać” – ocenił.

W sumie w grudniu i styczniu odnotowano ponad 1,3 mln przypadków grypy.

Najwięcej spośród ponad 363 tys. przypadków grypy odnotowano w województwach: mazowieckim (57 tys.), wielkopolskim (54 tys.), małopolskim (41 tys.) i pomorskim (38 tys.). W okresie od 16 do 22 stycznia było ponad 228 tys. przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę; między 8 a 15 stycznia – ok. 160 tys.; a w pierwszym tygodniu stycznia – 130 tys.

Grypa to ostra choroba zakaźna układu oddechowego. Jest wywołana zakażeniem wirusem grypy. Do przenoszenia między ludźmi dochodzi drogą kropelkową (np. podczas kichania). Najwięcej zachorowań notuje się właśnie podczas sezonowych epidemii.

Źródło: www.kurier.pap.pl

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. Sylwia Ratalska
    Lis 12, 2017 - 06:03 PM

    Ja niestety pomimo regularnych szczepień dosyć często choruję. Najgorsze jest to, że taka choroba wiąże się zwykle ze sporym osłabieniem, bo mam problemy ze spożywaniem posiłków, gdy jestem chora. Ostatnio udało mi się naleźć sposób na zapobieganie utracie kilogramów – gdy nie mogę nic w siebie wcisnąć piję nutramil – wchodzi bez problemu i dzięki temu dostarczam kalorie

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *