Zadłużenie a sieć szpitali (grafika)

Raport Fundacji Republikańskiej „Sieć szpitali – nowe rozwiązania i stare problemy” wskazuje systemowe bolączki funkcjonowania szpitali publicznych w Polsce. Dokument zawiera również pytania o konsekwencje wprowadzenia w życie tzw. ustawy o sieci szpitali oraz powrotu do budżetowego systemu finansowania służby zdrowia.

Raport Fundacji Republikańskiej „Sieć szpitali – nowe rozwiązania i stare problemy” wskazuje systemowe bolączki funkcjonowania szpitali publicznych w Polsce

Foto: pixabay.com

Dariusz Wasilewski, autor raportu, otwiera dokument diagnozą mechanizmu powstawania zadłużenia w szpitalu publicznym. Przyczyną deficytu jest niebilansowanie się przychodów i rozchodów placówki. Szpital więcej wydaje na swoją działalność niż jest w stanie na niej zarobić. Największą rubryką w budżecie pozostają wynagrodzenia specjalistów, stanowiące zwykle ponad połowę wszystkich wydatków jednostki. Niemal drugie tyle dyrektor musi przeznaczyć na koszty usług zewnętrznych.

Ustawa o sieci szpitali weszła w życie. Więcej na ten temat piszemy tutaj.

Autor raportu wskazuje kilkanaście przyczyn, dla których szpitale popadają w zadłużenie. Każda z nich została szczegółowo omówiona i podparta danymi statystycznymi. Do najważniejszych wypada zaliczyć: ogólnie zbyt niski poziom finansowania służby zdrowia, limity świadczeń, nierentowność i nierównomierność wyceny procedur medycznych. Należy również podkreślić okoliczność, która będzie negatywnie oddziaływać na kształt całej polskiej służby zdrowia w najbliższych latach: trudności w skompletowaniu kadry.

Zadłużenie a sieć szpitali 1

Polska przeznacza na ochronę zdrowia jedynie 4-5% PKB. Tymczasem eksperci uważają, że dopiero wydatki na poziomie co najmniej 6% zapewniają bilansowanie się systemu. Ze zbyt niskiego poziomu finansowania bierze się – zdaniem Dariusza Wasilewskiego – jedna z największych bolączek polskiej służby zdrowia, czyli kolejki do specjalistów. Szpitale i przychodnie mogłyby przyjmować więcej pacjentów, ale nie pozwalają na to limity świadczeń. W konsekwencji zdarza się, że koszty utrzymania sprzętu diagnostycznego są wyższe niż generowane dzięki niemu przychody.

Ustawa o sieci szpitali weszła w życie. Więcej na ten temat piszemy tutaj.

Innym problemem trapiącym szpitale publiczne jest wycena poszczególnych świadczeń medycznych. Za jedne NFZ płaci zbyt mało, ale są też dziedziny przeszacowane. W praktyce oznacza to, że – podkreśla Wasilewski – niektóre świadczenia, takie jak pediatria, zawsze przynoszą szpitalowi stratę. Dyrektor musi więc liczyć na oddziały bardziej „dochodowe”, na przykład kardiologię, dzięki którym zbilansuje budżet.

Zadłużenie a sieć szpitali 2

Tymczasem na rynku usług medycznych powstały placówki, głównie prywatne, specjalizujące się w wykonywaniu świadczeń mało skomplikowanych, ale dobrze wycenianych przez NFZ, np. operacji zaćmy. Drenują one pacjentów, a za nimi również pieniądze, ze szpitali publicznych. W efekcie do państwowych szpitali trafiają chorzy z powikłaniami lub z trudnymi przypadłościami, których leczenie kosztuje najwięcej.

Ustawa o sieci szpitali weszła w życie. Więcej na ten temat piszemy tutaj.

Należy również podkreślić narastające trudności szpitali, zwłaszcza tych mniejszych, w kompletowaniu kadry. Polska już teraz ma najniższy w Europie odsetek lekarzy w przeliczeniu na 1000 mieszkańców – zaledwie 2,3. Podobnie źle wyglądają wskaźniki dotyczące pielęgniarek. A będzie jeszcze gorzej, ponieważ w jednym i drugim zawodzie średnia wieku wynosi odpowiednio 54 i 48 lat. Poza tym młodzi lekarze coraz częściej wyjeżdżają do pracy za granicę, natomiast chętnych do pracy w zawodzie pielęgniarki jest w ogóle coraz mniej.

Zadłużenie a sieć szpitali 3

Czy reformy planowane przez rząd uzdrowią niedomagający system lecznictwa szpitalnego? Optymistycznie mogą nastrajać zwłaszcza deklaracje stopniowego zwiększenia finansowania służby zdrowia do poziomu 6% PKB. Trudniej przewidzieć wpływ kolejnych pomysłów rządu na stan finansowy szpitali. Eksperci nie są zgodni, czy tzw. ustawa o sieci szpitali, która ma wejść w życie w październiku 2017 r., oraz powrót do systemu budżetowego z początkiem 2018 polepszą czy pogorszą kondycję finansową szpitali. W ramach systemu budżetowego zlikwidowany zostanie NFZ a środki na działalność służby zdrowia będą pochodzić prosto z budżetu państwa.

Ustawa o sieci szpitali weszła w życie. Więcej na ten temat piszemy tutaj.

Im lepszy będzie ogólny stan finansów publicznych, tym więcej pieniędzy zostanie przeznaczonych na ochronę zdrowia. Czy dekoniunktura będzie natomiast skutkować cięciami w tym zakresie? Pytania prowokuje również ustawa o sieci szpitali. Od jesieni placówki nie będą rywalizowały między sobą w konkursach, ale dostaną ryczałtowe wynagrodzenie, oparte na poprzednich okresach rozliczeniowych. Nie wiadomo jednak, co się stanie, gdy szpitalowi skończą się pieniądze przyznane w ryczałcie. Na dzień dzisiejszy pewne jest jedynie to, że dyrektorzy będą musieli szybko odnaleźć się w zupełnie nowym systemie finansowania.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *