Pro familia czy pro familiae? Jak pisać?

W „Gazecie Lekarskiej”, w artykule „Miliony za leki 75+”, przeczytałem, że recepty na leki bezpłatne należy oznaczać dopiskiem „pro auctore” i „pro familiae”.

W dokumentach, nazwach własnych szpitali, przychodni, fundacji i stowarzyszeń, w prasie oraz internecie odnajdujemy zarówno „pro familia”, jak i „pro familiae”

Foto: pixabay.com

Jako lekarz emeryt korzystam z tego przywileju, umieszczając zalecany dopisek dla autora lub dla rodziny oczywiście w języku łacińskim. l w tym właśnie tkwi powód, dla którego piszę do Redakcji.

Otóż pozwolę sobie przypomnieć, że przyimek „pro” rządzi 6. przypadkiem. Rzeczownik „autor” odmienia się wg III deklinacji i w 6. Przypadku ma końcówkę „e”, stąd poprawny zwrot „pro auctore”, jak podano we wspomnianym artykule. Przy zwrocie „pro familiae” – myślę, że przez nieuwagę – zapomniano o tej zasadzie. Rzeczownik „familia” odmienia się wg I deklinacji i w 6. przypadku ma końcówkę „a” (jak w 1.), stąd powinno być „pro familia”, a nie jak błędnie napisano – „pro familiae”.

Piszę o tym bez żadnego ukrytego podtekstu, a jedynie gwoli sprostowania tego błędu na łamach „Gazety Lekarskiej”, tym bardziej, że dotąd ten powtarza się wielokrotnie także w Biuletynach Informacyjnych mojego województwa. Skoro na wypisywanych receptach dla siebie lub dla rodziny zalecana jest wzmianka o tym fakcie w języku łacińskim, to powinna być poprawna, zgodna z zasadami gramatyki łacińskiej.

Pozostawiając sposób sprostowania Redakcji, łączę lekarskie pozdrowienie.

Jerzy Rekucki

* * *

Uzasadniony niepokój naszego Czytelnika wzbudziło wyrażenie „pro familiae”, które pojawia się w dokumentach sygnowanych przez Prezesa NFZ albo Ministra Zdrowia. Zgodnie z powszechnie stosowanymi regułami gramatycznymi formuła „dla rodziny” powinna po łacinie wybrzmiewać „pro familia”.

Łaciński przyimek „pro”, oznaczający tutaj „dla, na korzyść”, łączy się z Ablativem (czyli właśnie „familia”, z końcówką –„a”). Wątpliwości pojawią się jednak, gdy zaczniemy szukać usprawiedliwienia dla sformułowania „pro familiae”. Być może pierwotnie używano wyrażenia rozszerzonego, przykładowo „pro bono familiae” (dla dobra/korzyści rodziny) albo „pro salute familiae” (dla zdrowia rodziny).

Użycie Genetivu, dopełniacza, „familiae” jest naturalne w obydwu tych przypadkach. Można by założyć, że takie rozbudowane wyrażenie uproszczono, do pary z „pro auctore”, eliminując cząstkę, której obecność dla każdego była oczywista. Tak, po redukcji z wyrażenia słowa „bono”, „salute” bądź innego usprawiedliwiającego użycie dopełniacza „familiae”, mogło pozostać kłopotliwe dla nas „pro… familiae”.

W dokumentach, nazwach własnych szpitali, przychodni, fundacji i stowarzyszeń, w prasie oraz internecie odnajdujemy zarówno „pro familia”, jak i „pro familiae”. Bezpieczniej i zasadnie używać pierwszego z zapisów. Można się również pokusić o drugi, byleby ze świadomością tego, że niesie on za sobą wieki językowych świadectw i godziny rozmyślań.

Monika Bala
Filolog klasyczny

* * *

Wyrażenie „pro familiae” stosuje się w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie recept i dlatego posłużyliśmy się właśnie takim zapisem. Aptekarz może odmówić realizacji recepty „pro familia”.

Redakcja


„Ignorantia iuris nocet” (łac. nieznajomość prawa szkodzi) – to jedna z podstawowych zasad prawa, pokrewna do „Ignorantia legis non excusat” (łac. nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem). Nawet jeśli nie interesuje cię prawo medyczne, warto regularnie śledzić dział Prawo w portalu „Gazety Lekarskiej”. Znajdziesz tu przydatne informacje o ważnych przepisach w ochronie zdrowia – zarówno już obowiązujących, jak i dopiero planowanych.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *