Kosmetolog to nie lekarz

Inwazyjne zabiegi estetyczne zarezerwowane dla lekarzy, coraz częściej wykonują kosmetyczki i kosmetolodzy. Co na to przepisy, czy można grubą kreską oddzielić uprawnienia jednych i drugich w tym zakresie?

Inwazyjne zabiegi estetyczne zarezerwowane dla lekarzy, coraz częściej wykonują kosmetyczki i kosmetolodzy

Foto: archiwum prywatne

Okazuje się, że nie. Nie ma prawa, które określałoby, jakie zabiegi może wykonywać kosmetolog, a których nie. Gabinet kosmetyczny może prowadzić każdy, wystarczy otworzyć działalność gospodarczą. Od właściciela zależy, kogo zatrudnia, jakie ta osoba ma kwalifikacje i co może zaoferować klientom. Wiadomo, że taki gabinet musi być rentowny, a więc wachlarz usług też jest szeroki.

Nie tylko manicure

Tu już nie chodzi tylko o manicure i pedicure, o depilację, zabiegi złuszczające naskórek czy maseczki wygładzające zmarszczki lub odmładzające wygląd. W takich gabinetach wykonuje się powiększanie ust, wypełnienia kwasem hialuronowym, ostrzykiwanie toksyną botulinową, zabiegi laserowe na laserach dużej mocy, a więc zabiegi inwazyjne.

Niestety, mogą się one skończyć dramatycznie – zatkaniem naczynia i w konsekwencji martwicą obszaru niedokrwionego, poparzeniem laserowym, a późne powikłania to także ziarniniaki. Są osoby, które stały się ofiarami inwazyjnych zabiegów estetycznych, ponieważ powikłania te mają charakter medyczny, a nie estetyczny. Kosmetolog nie jest w stanie przewidzieć i ocenić, co będzie się działo ze skórą po latach.

Wprawdzie powikłania zdarzają się także lekarzom, ale oni jako wykonujący ten zawód ponoszą za nie odpowiedzialność. Dysponując też pełną dokumentacją medyczną pacjenta, są w stanie temu zaradzić.

Dermatolodzy alarmują, że tego rodzaju zdarzenia są coraz częstsze i chcą prawnego uregulowania spraw związanych z kosmetologią. Zaznaczają jednocześnie, że pośrednio przyczyniają się do tego sami lekarze, którzy szkolą kosmetologów w zabiegach inwazyjnych na różnych kursach, wystawiają im certyfikaty, nawet unijne, oraz udostępniają im preparaty i leki, których kosmetolog nie mógłby kupić, gdyż są one zarejestrowane na listach leków, które może ordynować tylko lekarz.

Dr n. med. Ewa Kaniowska, wiceprezes Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, w imieniu środowiska, zwróciła się niedawno w tej sprawie o interwencję do Naczelnej Izby Lekarskiej. W grudniu 2016 r. Naczelna Rada Lekarska wystosowała apel do ministra zdrowia, w którym sygnalizuje problem i zwraca uwagę na potrzebę podjęcia prac legislacyjnych, mających na celu uregulowanie zasad udzielania świadczeń z zakresu medycyny estetycznej. W opinii członków NRL, powinni ich udzielać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje (tj. lekarze i lekarze dentyści), co jest gwarancją wysokiego poziomu, jakości i bezpieczeństwa udzielanych świadczeń.

Kim jest kosmetolog

Zawód kosmetyczki znany jest od dawna, ale kosmetolodzy to stosunkowo nowa grupa zawodowa. Wielu z nich ma solidne wykształcenie na kierunkach funkcjonujących na uniwersytetach medycznych oraz innych wyższych uczelniach zarówno państwowych, jak i prywatnych. Kilka lat temu uruchomiono studia magisterskie na kosmetologii. Wśród kosmetologów są więc magistrowie w swojej dziedzinie, a nawet osoby, które legitymują się doktoratami.

Im bardziej wykształceni, tym mają większą świadomość zagrożeń i w trosce o dobre imię środowiska w sytuacjach, kiedy w grę wchodzą zabiegi z wypełniaczami lub – co ostatnio coraz częściej ma miejsce – na osoczu bogatopłytkowym, odsyłają do lekarzy. Doktor Kaniowska tłumaczy, że te ostatnie zabiegi wymagają pobierania krwi od pacjenta, odwirowywania, a w tego rodzaju czynnościach należy przestrzegać odpowiednich procedur, którymi posługują się stacje krwiodawstwa. Znowu mamy tu do czynienia z ostrą medycyną.

Większość kosmetologów to osoby po różnych, kilkudniowych kursach, np. stylizacji paznokci, a także technikach usług kosmetycznych. Gabinety kosmetyczne świadczące usługi upiększające są więc na różnym poziomie, a zatrudnieni w nich kosmetolodzy różnią się umiejętnościami.

Samo środowisko podkreśla, że zarówno poziom wykształcenia, jak i kompetencje są skrajnie zróżnicowane. Wyznacznikiem ich profesjonalizmu jest… zadowolenie klientów. Jeśli w związku z zabiegiem klient poniesie szkodę, właściciel gabinetu musi się liczyć z roszczeniem o odszkodowanie, ale rzadko udaje się je wyegzekwować. Zdaniem lekarzy stowarzyszonych w SLDE, niezależnie od kwalifikacji i umiejętności kosmetyczka czy kosmetolog nie powinien wykonywać zabiegów inwazyjnych.

– Skóra jest narządem immunologicznym, reakcja na implantowane w skórę preparaty nie musi ujawnić się od razu, może przyjść po latach, z pozoru proste zabiegi wymagają więc medycznej wiedzy na ten temat – przekonuje doktor Kaniowska. Wzrost zainteresowania zabiegami z zakresu dermatologii estetycznej przyczynił się do rozwoju medycyny estetycznej, ale w Polsce nie ma takiej specjalizacji, a specjalizacja dermatologia obejmuje również dermatologię estetyczną.

Nazywanie siebie specjalistą medycyny estetycznej przez lekarzy, którzy są np. pediatrami lub psychiatrami, ale postanowili działać na tym polu, jest – jak podkreślają członkowie SLDE – nadużyciem. Lekarze ci mają prawo wykonywać zabiegi w zakresie medycyny estetycznej, ale swoje umiejętności nabyli w ramach kształcenia podyplomowego i nie są specjalistami w tej dziedzinie.

Trzeba reagować

W ocenie Naczelnej Rady Lekarskiej uznanie zabiegów medycyny estetycznej za działalność, która może być wykonywana tylko przez osoby posiadające prawo wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty, zapewni pacjentom możliwość korzystania z bezpiecznych i opartych na aktualnej wiedzy medycznej świadczeń medycyny estetycznej. Lekarze i lekarze dentyści wykonują swoje zawody w miejscach spełniających odpowiednie warunki i podlegających kontroli właściwych instytucji.

Postulowane zmiany w istotny sposób ograniczą konieczność leczenia skutków niewłaściwego wykonania zabiegów medycyny estetycznej przez osoby niekompetentne, w nieodpowiednich warunkach lub przy wykorzystaniu nieodpowiednich narzędzi.

Mecenas Michał Kozik, kierujący zespołem radców prawnych w Naczelnej Izbie Lekarskiej, także jest zdania, że sprawy te wymagają prawnego uregulowania. Te uregulowania powinny być jasne, czytelne i jednoznaczne, by nie podlegało dyskusji, że świadczenia z zakresu medycyny estetycznej są zarezerwowane dla lekarzy z uprawieniami. Dostrzega jednak inny problem.

– Pojęcie „świadczenie zdrowotne” jest na tyle nieostre, że wprowadza wiele zamętu. Jak je odróżnić od świadczenia poprawiającego stan zdrowia czy świadczenia z zakresu medycyny estetycznej? – To także wymaga uregulowań prawnych – zaznacza mecenas Kozik. W sprawę sporu kosmetologów o to, czy mogą wykonywać inwazyjne zabiegi estetyczne, włączyli się niektórzy prawnicy, wydając im zaświadczenia, że działają zgodnie z prawem, co zdaniem zarówno doktor Kaniowskiej, jak i mecenasa Kozika, jest kuriozalne.

Lucyna Krysiak


„Ignorantia iuris nocet” (łac. nieznajomość prawa szkodzi) – to jedna z podstawowych zasad prawa, pokrewna do „Ignorantia legis non excusat” (łac. nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem). Nawet jeśli nie interesuje cię prawo medyczne, warto regularnie śledzić dział Prawo w portalu „Gazety Lekarskiej”. Znajdziesz tu przydatne informacje o ważnych przepisach w ochronie zdrowia – zarówno już obowiązujących, jak i dopiero planowanych.

 

Powiązane aktualności

Komentarzy: 5

Skomentuj
  1. Katarzyna AAA
    lip 02, 2017 - 09:35 PM

    „Większość kosmetologów to osoby po różnych, kilkudniowych kursach, np. stylizacji paznokci, a także technikach usług kosmetycznych (…)”
    Chyba sami nie wiecie co piszecie, osoby po tzw. różnych kursach lub po technikach usług kosmetycznych to nie kosmetolog! Kosmetolog to właśnie osoba po studiach, na których ma takie przedmioty jak: anatomia, fizjologia i patofizjologia, histologia, biologia i genetyka, dermatologia, onkologia i wiele wiele innych medycznych i chemicznych przedmiotów!
    To, że trzeba wyznaczyć granice czym może się zajmować kosmetolog a czym lekarz, jestem jak najbardziej za, ale proszę również o wyznaczenie takich granic osobie która jest tylko po kursie kosmetycznym, lub osobie po technikum kosmetycznym, bo coraz częściej jest tak że takie same obowiązki i przywileje ma osoba po kursach jak i osoba po kilkuletnich studiach. Gdzie tu sens? Ach, nie wspomnę o zarobkach…. :/ żenada.

    ODPOWIEDZ
  2. Agnieszka Wul
    lip 02, 2017 - 10:44 PM

    Czy dobrze rozumiem cytat, sugerujący, iż kosmetolodzy to ludzie po kilkudniowych kursach? To skandal. Jestem magistrem kosmetologii po SUM, śmiało mogę stwierdzić, iż jestem lepiej wykształcona i przygotowana do pracy z laserem czy dermapenem niż lekarz innej specjalizacji niż chirurg plastyk czy dermatolog ze specjalizacją z med. estetycznej. Tę wypowiedź należy zaskarżyć. Myślę, że czas powiedzieć stóp umniejszaniu naszej profesji.

    ODPOWIEDZ
  3. Kalina Ziółkowska
    lip 03, 2017 - 12:07 AM

    Szanowni Pani Redaktor,
    kosmetolog to nie jest osoba po kilkudniowym kursie lub techniku usług kosmetycznych. Kosmetolog to specjalista legitymujący się ukończeniem studiów w zakresie kosmetologii i uzyskaniem tytułu zawodowego licencjata lub magistra. Osoba po kursie lub technik to kosmetyczka. Poza tym kosmetolog również odpowiada za efekty swoich zabiegów chociażby z powództwa cywilnego. Na studiach, kosmetolog uczy się dermatologii, alergologii i immunologii więc doskonale wie, że skóra jest narządem immunologicznym i potrafi przewidziec pewne reakcje oraz zna potencjalne alergeny. Dawno nie czytałam tak stronniczego artykułu.

    ODPOWIEDZ
    • B.H.
      lip 10, 2017 - 11:37 PM

      Popieram!

      ODPOWIEDZ
  4. Martin Gutierez
    lip 06, 2017 - 06:47 PM

    No pewnie ze kosmetolog to nie lekarz !!!!! Nie może bezkarnie brać 4 razy tyle za swoją prace, nie może brać łapówek od firm farmaceutycznych i truć ludzi byle czym byle ich leczyć a nie wyleczyć !!!!! Nie może brać łapówek od umierających ludzi i z łaska im pomagać !!!! Lekarze to mafia chandlujaca ludzkim życiem i tu nie chodzi o nic innego tylko o pieniądze. Niektóre kosmetyczki maja lepsze przeszkolenie niż pseudo dentyści zajmujący się zabiegami. Widać ze autor nie ma pojęcia o czym pisze zwykła propaganda!!!!

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *