Analiza wrześniowej listy leków refundowanych

1 września zacznie obowiązywać zmodyfikowana lista leków refundowanych. Refundacją zostanie objętych kilka nowych, ważnych leków, zmieniły się istniejące programy lekowe, a zmiany dotyczą zarówno leków generycznych, jak i innowacyjnych.

Prof. Marcin Czech, wiceminister zdrowia
Foto: MZ

– Przede wszystkim skoncentrowaliśmy się na grupach szczególnie potrzebujących: na subpopulacji pediatrycznej i osobach w podeszłym wieku, rozszerzając listę 75+ – wyjaśniał wiceminister prof. Marcin Czech podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami.

– Przy tej liście udało nam się wprowadzić nowe cząsteczki, powiększając spektrum terapeutyczne dla naszych pacjentów. Na rynku aptecznym dodano 68 produktów. Wydatki pacjentów w tej grupie zmniejszyły się o 65 proc. Patrząc globalnie, pacjenci będą płacić mniej za 366 produktów, a cena detaliczna zmaleje w przypadku 516 produktów – powiedział.

Zdaniem wiceministra każdy kolejny wykaz leków refundowanych to krok w realizacji zadań wynikających z ustawy refundacyjnej. – Na listę wchodzą kolejne leki, za które pacjenci płacą mniej, oraz produkty lecznicze, których cena detaliczna maleje – podkreślił wiceminister Marcin Czech. Niektóre leki jednak podrożeją.

Przyczyny podwyżek cen są następujące: albo zmieniła się cena leku, który był podstawą limitu finansowania, albo inny (tańszy) odpowiednik stał się podstawą tego limitu. Resort podkreśla, że wszystkie leki, które zdrożały, mają – w myśl zapisów ustawy refundacyjnej – swoje tańsze odpowiedniki, dlatego nie powinno się to negatywnie odbić na kieszeniach pacjentów.

Ze zmian na nowej liście nie są zadowoleni m.in. pacjenci po przeszczepach, którzy na 8 września zapowiedzieli manifestację pod hasłem „Czarny protest transplantacji” przed siedzibą resortu. Wiceminister nie zgodził się z podnoszonymi przez nich zarzutami, że zaproponowano im zamienniki leków „nieznane, niedostępne, o wątpliwych skutkach ubocznych” (jak napisali w liście otwartym). – Ci pacjenci nie są zostawieni bez leczenia, tylko posiadają zamienniki najczęściej w cenie ryczałtowej – wyjaśniał Marcin Czech.

Wróćmy jednak do tego, co raczej powinno spotkać się z zadowoleniem ze strony chorych. Pacjenci pediatryczni leczeni adalimumabem lub infliksymabem po zakończeniu leczenia w programie lekowym „Leczenie choroby Leśniowskiego-Crohna” będą mogli powrócić do terapii w przypadku nagłego zaostrzenia choroby już po zakończeniu leczenia (nawrót aktywnej choroby stwierdza się, gdy wskaźnik aktywności PCDAI jest większy od 10 punktów).

Dotychczas, gdy stan pacjenta pogarszał się po odstawieniu leku, nie mógł on powrócić do terapii. Co prawda mógł ponownie przystąpić do programu, ale w tym celu musiał jeszcze raz zakwalifikować się na podstawie restrykcyjnych kryteriów. Zmiana, którą resort wprowadza, ma stanowić odpowiedź na postulaty Stowarzyszenia J-elita oraz środowiska gastroenterologów. Obecnie procedowane są także wnioski, które uwzględniają dwuletni okres leczenia dla leku adalimumab w leczeniu dzieci i osób dorosłych.

Natomiast w ramach programu „Leczenie stwardnienia rozsianego” umożliwiono leczenie substancjami czynnymi: fumaran dimetylu, peginterferon beta 1a oraz teryflunomidem już od 12. roku życia w ramach tzw. wskazania off-label. To – jak wyjaśnił wiceminister – wypełni lukę systemową, ponieważ dotychczas pacjenci w wieku 17 lat nie mieli do nich dostępu (musieli czekać do osiągnięcia pełnoletności).

Aby lekarzom było łatwiej prowadzić terapie, zmieniły się też niektóre kryteria wykluczenia z programu, które bardziej odpowiadają realiom terapeutycznym. Ma to być wyraz ciągłego aktualizowania zapisów programów tak, aby nie odstawały ani od aktualnej wiedzy medycznej, ani od praktyki szpitalnej. Ponadto wprowadzono zmiany we współpracy specjalistów w dziedzinie neurologii.

W programie lekowym „Leczenie stwardnienia rozsianego po niepowodzeniu terapii lekami pierwszego rzutu lub szybko rozwijającej się ciężkiej postaci stwardnienia rozsianego” dodano kryterium ponownego włączenia dla pacjentek wyłączonych z leczenia z powodu ciąży. Dzięki temu – jak podkreśla resort – powrócą one do leczenia po zakończeniu ciąży bez zbędnej procedury ponownej kwalifikacji. Zmieniono także okres wykonywania MRI (z 30 dni na 60 dni).

Od 1 września refundowane będą leki imbruvica i pixuvri w ramach dwóch nowych programów lekowych w precyzyjnie zdefiniowanych populacjach pacjentów, dla których – w opinii ekspertów, na których powołuje się resort – są one niezbędne. Pixuvri będzie refundowany osobom, u których w razie uzyskania odpowiedzi na leczenie piksantronem będzie możliwe zastosowanie procedury przeszczepienia, a imbruvica dla tych z rozpoznaniem opornej lub nawrotowej przewlekłej białaczki limfocytowej z obecnością delacji 17p lub mutacji w genie TP53.

Z kolei desmopresyna będzie refundowana w nowym wskazaniu off-label, lepiej wyprofilowanym dla pacjentów. Ma to umożliwić stosowanie jej już po pierwszym miesiącu nieskutecznego postępowania wspomagającego i motywującego zamiast – jak wcześniej – oczekiwania na jej włączenieprzez 3 miesiące (mimo stwierdzonej nieskuteczności leczenia). Resort zaznacza, że ta zmiana jest nie tylko odpowiedzią na głosy pacjentów, lecz także realizuje zapowiedzi dotyczące polityki lekowej. – Stawiamy na długofalowe działania: lepiej szybciej włączyć skuteczne leczenie niż niepotrzebnie długo czekać – powiedział wiceminister Czech.

Z powodzeniem zakończono negocjacje cenowe z podmiotem odpowiedzialnym za lek lantus i przedłużono jego refundację na kolejny okres. Chorzy na cukrzycę nadal skorzystają z tej opcji terapeutycznej w ramach refundacji. Jak wyjaśnia resort, ciągłość ich leczenia nie zostanie przerwana i nie zostaną zmuszeni do zmiany na inny wstrzykiwacz, do którego nie byli przyzwyczajeni.

Odnosząc się do kwestii leków immunosupresyjnych, wiceminister podkreślił, że wszystkie preparaty, do których zwiększyła się dopłata pacjenta, mają – w myśl zapisów ustawy refundacyjnej – swoje tańsze odpowiedniki, bowiem „leki generyczne są bezpiecznymi, sprawdzonymi i skutecznymi odpowiednikami leków oryginalnych”.

To, że leki generyczne są w pełni bezpieczne, resort podkreślał w niedawnym komunikacie. Czytamy w nim m.in., że za określeniami „odpowiednik” i „zamiennik” kryje się poparta dowodami naukowymi gwarancja, że pacjent otrzymuje „ten sam lek tylko w innym opakowaniu”, którego „cena jest inna – mniejsza”.

„Dzięki wprowadzaniu odpowiedników maleją wydatki ponoszone przez płatnika publicznego. Każda zaoszczędzona w ten sposób złotówka umożliwia objęcie refundacją nowej technologii medycznej. Budżet NFZ przeznaczony na finansowanie technologii lekowych jest ograniczony, stąd istotne jest racjonalnie gospodarowanie środkami finansowymi i ciągłe ich uwalnianie, które pozwala na objęcie refundacją nowych leków na kolejnych wykazach” – napisano w komunikacie.

Pełna lista refundowanych medykamentów znajduje się w obwieszczeniu ministra zdrowia z dnia 28 sierpnia 2017 r. w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz. Urz. Min. Zdr. 2017.87).

* * *

Tego szukają internauci: lista leków refundowanych 2017, lista refundacyjna, leki refundowane wrzesień 2017, leki refundowane na cukrzyce, leki refundowane 2017 lista, leki refundowane na sm, choroba leśniowskiego-crohna program lekowy

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *