Sukces kosztuje. Na czym oszczędza Holandia?

Wprowadzenie opieki koordynowanej sprawiło, że lekarz rodzinny jest jak kontroler ruchu – takiego porównania używają sami Holendrzy pytani o to, czym różni się ich model opieki od innych. Rynek jest silnie regulowany, ale zdecentralizowany.

Od lewej: Erik Pentinga, prof. Mirosław Wysocki, Guido Danen

– Nasz system jest jednym z najdroższych – przyznaje Raphaël Varga van Kibéd, wiceambasador Królestwa Niderlandów w Polsce.

W Holandii każdy ubezpieczony powyżej 18. roku życia opłaca składkę ubezpieczeniową (ok. 1200 euro rocznie) i obowiązkową nadwyżkę polisy (385 euro), a pracodawcy odprowadzają równowartość rocznej składki opłacanej przez osoby prywatne.

Wszystkie te środki kumulują się z pieniędzmi budżetowymi, czyli pochodzącymi w lwiej części z podatków. Za brak ubezpieczenia grozi grzywna, a na dłuższą metę i tak nie sposób uniknąć jego wykupienia, bowiem istnieje prawna możliwość przymusowej rejestracji takiej osoby i potrącenia za to opłat z pensji czy zasiłku.

Składką pacjenta zarządza jeden z 24 ubezpieczycieli działających głównie na zasadzie non-profit. – Nasz rynek jest mocno regulowany przez państwo, ale jednocześnie zdecentralizowany – mówi Erik Pentinga, program manager z Task Force Health Care (dużej, holenderskiej organizacji publiczno-prywatnej aktywnie wpływającej na kształtowanie tamtejszej służby zdrowia).

Nawet pacjentowi najbardziej schorowanemu z niewielkimi dochodami, czyli generującemu wysokie koszty, nie wolno odmówić wykupienia polisy. Składkę za niepełnoletnich opłaca się z podatków, a osoby zarabiające najmniej mają możliwość uzyskania dofinansowania.

Podstawowa składka zapewnia m.in. opiekę ze strony lekarzy, lekarzy specjalistów, pielęgniarek i położnych, pobyt w szpitalu, świadczenia w zakresie zdrowia psychicznego, dostęp do karetek i transportu medycznego.

Gwarantuje także opiekę terapeutów, fizjoterapeutów, logopedów i terapeutów zajęciowych, opiekę dietetyczną, rehabilitację dla osób z chorobami przewlekłymi oraz opiekę stomatologiczną, ale tylko do 18. roku życia.

Niektóre usługi z podstawowego pakietu ubezpieczeniowego są odpłatne. Co więcej, część ubezpieczonych dopłaca nadwyżkę przekraczającą kwotę wynikającą z polisy (m.in. za aparaty słuchowe czy specjalistyczne buty ortopedyczne).

Dostęp do usług stomatologicznych spoza podstawowej puli i wybranych świadczeń (np. tych z zakresu medycyny alternatywnej) zapewnia wykupienie dodatkowego pakietu ubezpieczeniowego, na co decyduje się obecnie ok. 90 proc. Holendrów. Można więc pokusić się o tezę, że oferta na poziomie elementarnym nie spełnia oczekiwań zdecydowanej większości obywateli.

Szpital to ostateczność

– Holenderska opieka zdrowotna jest łatwo dostępna. To efekt systemu, w którym lekarz rodzinny jest kimś w rodzaju kontrolera ruchu – mówi prof. Nick Guldemond z Instytutu Polityki Zdrowotnej i Zarządzania Erasmus University.

Podstawą tamtejszego systemu ochrony zdrowia jest POZ. Od wielu lat kładzie się nacisk na to, aby pacjent miał udzielaną pomoc przede wszystkim blisko miejsca zamieszkania i, co warte podkreślenia, nie tylko ze strony lekarza rodzinnego.

To dlatego nielekarski personel medyczny posiada dość szerokie uprawnienia. Sam lekarz POZ ma jednak duże możliwości diagnostyczne, aby pacjent z, dajmy na to, bardziej nieskomplikowanym problemem natury diabetologicznej nie blokował miejsca w kolejce innym, dla których cukrzyca stanowi zaawansowane schorzenie wymagające pogłębionej wiedzy ze strony specjalisty.

Lekarz rodzinny nie jest co prawda dostępny na każde skinięcie pacjenta, ale stał się jego przewodnikiem po systemie i koordynatorem leczenia. – Koordynacja polega na tym, że pacjent jest płynnie kierowany ze szpitala do opieki poszpitalnej i od lekarza POZ do specjalistów. To nie pacjent to wszystko załatwia, nie on czeka i stoi w kolejkach – dodaje prof. Mirosław Wysocki, dyrektor NIZP-PZH.

Po przeniesieniu ciężaru opieki ze szpitali na POZ i opiekę realizowaną w miejscu zamieszkania oraz na opiekę koordynowaną, okazało się, że ilość hospitalizacji zmniejszyła się. – Nasz kraj coraz więcej wydaje na opiekę nad osobami starszymi, ale w porównaniu z innymi państwami mniej na leki czy leczenie szpitalne – mówi Pentinga.

Jak zauważa prof. Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali, w holenderskim systemie rola pielęgniarek jest duża, a czas pracy lekarza jest efektywnie wykorzystany. Tę opinię potwierdza dr Zbigniew Król, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, który na początku lat 90. Pracował w Holandii. – Rola pielęgniarki w promocji profilaktyki jest tam nieporównywanie większa niż u nas – dodaje wiceminister.

Wydaje się, że ten kierunek będzie kontynuowany w dającej się przewidzieć przyszłości. – Czeka nas jeszcze mocniejszy nacisk na leczenie w ramach pierwszego kontaktu oraz opieki środowiskowej. Specjaliści będą pomagać tylko w ostateczności – przepowiada Guido Danen, project manager z Task  Force Health Care.

Już teraz można dostrzec ewolucję holenderskiego systemu w kierunku odchodzenia od świadczenia realizowanego w ramach tradycyjnie rozumianej opieki medycznej na rzecz udzielania szeroko rozumianego wsparcia społecznego. W centrum uwagi ma znajdować się nie tyle pomoc w chorobie czy niepełnosprawności, lecz zapewnienie obywatelowi możliwości samodzielnego życia w swojej społeczności.

Tym samym zmiana systemu ochrony zdrowia znacznie wykracza poza to, czym zajmuje się holenderskie Ministerstwo Zdrowia, Opieki Społecznej i Sportu. – Pacjenci otrzymują taką opiekę, jakiej naprawdę potrzebują, nie tylko szpitalną, lecz także psychologiczną i społeczną – mówi prof. Guldemond.

Pacjent to partner i klient

Jak podkreśla prof. Wysocki, w Holandii opieka jest ukierunkowana na pacjenta, który w procesie leczenia występuje w potrójnej roli: jako partner, jako człowiek i jako klient. – Organizacje pacjenckie mają bardzo silny głos – przyznaje ambasador Varga van Kibéd.

To zapewne nie jedyne powody, dla których holenderski system opieki zdrowotnej jest od kilku lat bardzo dobrze oceniany przez pacjentów, a w ubiegłym roku kraj słynący z tulipanów ponownie zajął pierwszą lokatę w prestiżowym Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia.

– W Holandii system scentralizowany przekształcono w zdecentralizowany, bardziej networkingowy, z wysokimi nakładami na ochronę zdrowia w przeliczeniu na mieszkańca czy w odniesieniu do PKB – w taki sposób charakteryzuje go prof. Fedorowski.

Według ostatniego raportu KE i OECD, w 2015 r. wydatki na ochronę zdrowia w Holandii wyniosły 10,6 proc. (dla porównania: w Polsce niecałe 4,5 proc.). W opinii prof. Wysockiego porównanie tych proporcji stanowi jaskrawy dowód na to, że pomiędzy naszymi krajami po prostu muszą występować różnice.

– Służby zdrowia nie da się budować za darmo – podkreśla szef NIZP-PZH. Myli się jednak ten, kto myśli, że w Holandii nie ma problemów. – U nas też są niezadowoleni pacjenci – przyznaje Varga van Kibéd. Holendrzy coraz głośniej mówią o potrzebie zmian. – Koszty leczenia rosną – nie kryje ambasador.

Wydatki na ochronę zdrowia są duże, co wynika m.in. z obecności innowacyjnych technologii, ale i digitalizacji zauważalnej niemal na każdym kroku w placówkach medycznych. Nie chodzi tylko o e-dokumentację, ale także o coraz nowocześniejsze rozwiązania w zakresie diagnostyki, obrazowania, farmakologii czy rehabilitacji.

To słono kosztuje, ale umożliwia indywidualizację leczenia i lepsze skoordynowanie wszystkich procedur medycznych. Przekłada się to na rosnącą długość życia i wzrost jego jakości. Choć Holendrzy na zdrowie przeznaczają sporo, są dziedziny, w których nie mają powodów do dumy.

Procentowy udział wydatków na obronność w PKB jest znacznie mniejszy niż w Polsce. Po zestrzeleniu w 2014 r. nad Ukrainą samolotu pasażerskiego z blisko 200 obywatelami Holandii powoli zaczęło ulegać to zmianie i nie należy wykluczyć, że wzrost nakładów na cele wojskowe odbije się m.in. na wielkości budżetu przeznaczanego na zdrowie.

Mariusz Tomczak

* * *

Tego szukają internauci: holandia ochrona zdrowia, lekarz rodzinny w holandii, system opieki zdrowotnej w holandii, europejski konsumencki indeks zdrowia, finansowanie ochrony zdrowia w holandii, ehci 2016, holenderski system ochrony zdrowia, holenderski system zdrowotny, szpitale w holandii opinie, euro health consumer index, holandia szpitale, ubezpieczenie zdrowotne w holandii a leczenie w polsce, praca lekarza w holandii, opieka koordynowana definicja, opieka koordynowana – kierunki rozwoju opieki zdrowotnej, koordynowana opieka zdrowotna. doświadczenia międzynarodowe, propozycje dla polski, koordynowana opieka zdrowotna, ehci 2017, organizacja opieki koordynowanej, opieka koordynowana poz

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *