Spójrzcie na siebie: co dziesiąta z was zachoruje na raka

Przychodzi nagle. Nie pyta o zgodę. Zabiera siły. Kradnie życie. W nomenklaturze lekarskiej: nowotwór, guz, rak. Pacjenci wolą powiedzieć: alien, gość, obcy, nieborak. Choroba nowotworowa nadal stygmatyzuje. Każda osoba, która usłyszy diagnozę odczuwa lęk, zagubienie. Jest niepewna swojego losu.

Wiadomo, że w walce z nowotworami główne znaczenie ma profilaktyka, która może zapobiec co drugiemu przypadkowi nowotworu złośliwego, jak również przyczynia się do wykrycia zmiany onkologicznej we wczesnym etapie, a tym samym znacznie poprawia rokowanie chorych.

W dniach 9-10 sierpnia w Kołobrzegu odbył się Piknik Profilaktyki Nowotworowej. Ta wyjątkowa inicjatywa łącząca żeglarstwo i promowanie zdrowia została stworzona przez krakowskie Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Rakiem Jajnika Niebieski Motyl. Organizatorki pikniku to kobiety z doświadczeniem onkologicznym. Projekt został wsparty przez wielu lekarzy, którzy wzięli aktywny udział w Pikniku Zdrowia.

Wydarzenie zostało objęte patronatem przez Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej oraz Sekcję Onkologiczną Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.

Nieocenioną pomoc w organizacji przedsięwzięcia zaoferowali prezydent, Urząd Miasta oraz szpital w Kołobrzegu. Piknik miał za zadanie uzmysłowić pacjentom, że można badać się bez strachu, w przyjaznej atmosferze. Na wydarzeniu był promowany zdrowy i aktywny tryb życia. Nie zabrakło również miejsca na przyjemności. Piknik został podzielony na pięć stref:

  • strefę urody z nauką i pokazami makijażu, masażem dłoni świecami zapachowymi oraz dermokonsultacjami,
  • strefę fitness, gdzie wraz z instruktorami tańca goście pikniku mogli bawić się i ćwiczyć na świeżym powietrzu,
  • strefę dzieci oferującą gry i zabawy dla dzieci,
  • piknik śniadaniowy oferujący zdrową żywność oraz warsztaty gotowania z mistrzami kuchni,
  • strefę zdrowia.

Najistotniejsza w Pikniku była oczywiście strefa zdrowia, gdzie pacjenci mogli się spotkać z lekarzami o różnych specjalizacjach, porozmawiać o zagrożeniach nowotworami oraz wykonać szereg badań.

Profesor Paweł Blecharz, mimo intensywnej pracy przy USG piersi, przedstawił w bardzo przystępny i obrazowy sposób dwa wykłady przybliżające problemy onkologiczne. Wystąpienia obejmowały tematy: „Fakty i mity o nowotworach – przyczyny, diagnostyka i leczenie” oraz „BRCA1 i BRCA2 – dziedziczenie nowotworów”.

Wydawać by się mogło, że tak trudne tematy mogą w czasie wakacji nie znaleźć odbiorców, tymczasem uczestnicy pikniku czekali na wystąpienie z dużym zainteresowaniem i niecierpliwością. Wszyscy lekarze z ogromną starannością i poświęceniem, mimo uciążliwości warunków, w których pracowali, wykonywali badania oraz udzielali wyczerpujących konsultacji.

Warto podkreślić, że lekarze działali „pro publico bono” i wykonali znacznie więcej badań niż wstępnie zakładano.

W ciągu dwóch dni zostało wykonane około 2200 bezpłatnych badań oraz konsultacji; w tym około 100 badań USG piersi, brzucha i tarczycy, około 140 konsultacji dermatologicznych wraz z badaniem dermatoskopem, 200 badań dna oka, 100 pomiarów gęstości kości, 500 badań słuchu, 1300 przesiewowych badań krwi oraz udzielono szeregu porad dietetycznych.

W trakcie badań zostało wykryte kilkadziesiąt przypadków podejrzanych zmian kwalifikujących się do dalszej rozszerzonej diagnostyki onkologicznej, kilkanaście guzów tarczycy i podejrzanych zmian w piersiach oraz kilkanaście zmian skórnych kwalifikujących się do natychmiastowego wycięcia. W przesłanych podziękowaniach można było przeczytać: „Chciałabym serdecznie podziękować za akcję w Kołobrzegu. Udało mi się zrobić USG tarczycy, czego bym pewnie nigdy bez Was nie zrobiła. W USG wyszła zmiana. Dzisiaj pierwsze badania krwi i normy przekroczone pięciokrotnie. Super, że jesteście”.

Piknik okazał się ogromnym sukcesem, a liczba gości znacznie przekroczyła nasze oczekiwania. W pikniku wzięli udział ginekolodzy, onkolodzy, dermatolodzy. Bardzo żałowaliśmy, że obowiązki zatrzymały prof. Roberta Jacha oraz dr. hab. Jacka Sznurkowskiego, którzy również planowali swój udział w Pikniku Zdrowia.

Pamiętam, że lata temu w czasie zajęć na studiach, wykładowca zwrócił się do nas: „Spójrzcie na siebie. Co dziesiąta osoba z was zachoruje na raka”. Spojrzeliśmy, wyglądaliśmy całkiem dobrze. Trudno nam było uwierzyć w usłyszane słowa. Byliśmy przecież młodzi i silni. Gdy przed piknikiem rozdawaliśmy ulotki z zaproszeniem na badania profilaktyczne, konsultacje i wykłady bardzo często słyszeliśmy: „Ja na to nie zachoruję”, „Mnie to nigdy nie będzie dotyczyło”.

Tymczasem rak nie wybiera. Nie kieruje się urodą , statusem życiowym i materialnym ani też usposobieniem swojego wybrańca.

Czasem kpi sobie nawet z naszego zdrowego stylu życia i dlatego tak ważne są badania profilaktyczne. Obserwujemy przesunięcie wieku zachorowania w kierunku coraz młodszych pacjentów. W 2016 roku liczba nowych zachorowań zwiększyła się do 180 tys. Nowotwory odpowiadają za około 100 tys. zgonów rocznie i są drugą, po chorobach układu krążenia, przyczyną zgonów w Polsce.

Dynamika zachorowań w Polsce należy do najwyższych w Europie. Zwraca uwagę bardzo wysokie tempo zachorowań na czerniaka złośliwego. Pięcioletni przeżycia wynoszą zaledwie 25-30 proc., a gdy mówimy o nowotworach zaawansowanych szanse na przeżycie pięciu lat stają się bardzo nikłe. Umieralność w Polsce z powodu raka jest wyższa niż w krajach Europy Zachodniej.

Nie musimy umierać na raka! Wspólne działanie lekarzy i pacjentów na rzecz zdrowia może przynieść nieocenione efekty. Na zakończenie pozwolę sobie na osobistą dygresję. Chylę czoła i dziękuję wszystkim Kolegom i Koleżankom Lekarzom, dzięki których śmiałym decyzjom nadal żyję.

Bożena Kamińska-Truś

Powiązane aktualności

komentarze 2

Skomentuj
  1. gość
    Lis 30, 2017 - 04:02 PM

    Moja mama ma raka nerki z przezutami…lekarze nie chca Jej leczyc..zaczelysmy same leczenie ekstraktami konopnymi CBD +CBDA 6% kupionymi na konopiafarmacja pl …czekamy na efekty…na pewno poprawil sie Jej apetyt…na pewno jest silniejsza i bardziej chetna do zycia…takiej checi Jej bardzo brakowalo…na pewno Ja nic nie boli…czasem jakies delikatne kolki ktore same ustepuja….Wierze w te ekstrakty i mame…na pewno damy rade…

    ODPOWIEDZ
    • Agata
      Lis 30, 2017 - 08:20 PM

      BREDNIE I BZDURY. TAK, LECZCIE SIĘ SAMI TYMI ELIKSIRAMI

      ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *