Kierunek jest dobry, porozumienia brak

W czwartek 1 lutego w siedzibie Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” spotkali się przedstawiciele protestujących rezydentów z ministrem Łukaszem Szumowskim. Po raz kolejny nie doszło do porozumienia, choć po spotkaniu szef resortu zdrowia zaznaczył: – Myślę, że idziemy w dobrym kierunku.

Foto: Marta Jakubiak

W dwugodzinnych rozmowach uczestniczyli Krzysztof Hałabuz, Damian Patecki, Łukasz Jankowski, Michał Bulsa, Jarosław Biliński – z PR OZZL, a ze strony resortu zdrowia minister Łukasz Szumowski oraz wiceministrowie Józefa Szczurek-Żelazko i Janusz Cieszyński.

Na spotkaniu obecni byli także przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Romuald Krajewski i dr Stefan Sobczyński, a także dr Piotr Watoła z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

– Przedłożyliśmy, my i lekarze rezydenci, konkretne propozycje. Omówiliśmy wszystkie obszary, począwszy od nakładów na służbę zdrowia po warunki pracy i płacy rezydentów oraz specjalistów. Dyskutowaliśmy o zachętach dla lekarzy do pozostawania w Polsce, omówiliśmy odbiurokratyzowanie systemu oraz skrócenie kolejek i cyfryzację służby zdrowia – mówił po spotkaniu minister Łukasz Szumowski.

– Oczywiście to były trudne rozmowy, ponieważ dotyczą bardzo trudnych tematów. Zbliżamy się w swoich stanowiskach, jednak nadal mamy protokoły rozbieżności w wielu punktach – dodał. Zapowiedział jednocześnie, że kolejne spotkanie zaplanowano za tydzień, w czwartek 8 lutego o godz. 16.00. – Czeka nas teraz ciężka praca. Musimy dla dobra pacjentów wypracować konkretne propozycje, postarać się te protokoły rozbieżności doprecyzować i znaleźć rozwiązanie, tak żebyśmy mogli się porozumieć – zaznaczył szef resortu zdrowia. – Negocjacje nadal utrzymujemy w poufności, dopóki nie rozwiążemy wszystkich problemów – poinformował.

Jednocześnie zauważył, że zarówno resort, jak i lekarze ciężko pracują, żeby osiągnąć kompromis. – Myślę, że idziemy w dobrym kierunku i te rozbieżności uda się w końcu wypracować – podsumował minister Łukasz Szumowski. – Spotkania z poprzednim ministrem pokazywały, że trudno było dojść do porozumienia, do wspólnego zdania. W związku z tym po pełnym przygotowaniu ministerstwa omówiliśmy wszystkie punkty szczegółowo, z konkretami, z wyliczeniami, z datami – mówił po spotkaniu Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący PR OZZL. Podkreślił, że jest jeszcze protokół rozbieżności i różnice w kilku kwestiach, przede wszystkim dotyczących nakładów na ochronę zdrowia oraz poprawy warunków pracy i płacy lekarzy, a także ilości kadr medycznych.

Jednocześnie zaznaczył, że jest szansa na wypracowanie kompromisów, a obie strony nie są już bardzo daleko w zgłaszanych postulatach. – Doceniamy to, że strona rządowa przyszła przygotowana i rozmowa była konstruktywna – podkreślił. – Udało się porozumieć w kwestii odbiurokratyzowania medycyny i skrócenia kolejek, pewnych form legislacyjnych, które miałyby poprawić przede wszystkim byt polskiego pacjenta w systemie ochrony zdrowia. Na tym nam bardzo zależy. Do tego potrzebne są nakłady na ochronę zdrowia oraz zapewnienie personelu medycznego – dodał.

Rezydenci utrzymują postulat 6 proc. PKB na służbę zdrowia w ciągu 5 lat, ale obecnie przeszli do negocjacji pakietowych, negocjując wszystkie punkty wspólnie. – Nadrzędne jest to, żeby pacjent czuł się dobrze w systemie, aby szybciej osiągał świadczenia ochrony zdrowia oraz żeby było więcej kadry. Tutaj mamy pole w takim pakietowym negocjowaniu do pewnych ustępstw, ale nie schodzimy z tych postulatów – wyjaśnił Biliński. Rezydenci nadal apelują o wypowiadanie klauzuli opt-out, do momentu ewentualnego porozumienia.

– Jesteśmy w sytuacji alarmowej i kryzysowej, opt-outów przybywa. Kolejne szpitale pokazują, że nie mają grafików, szczególnie na drugą połowę lutego. Dlatego to spotkanie za tydzień, a nie w dłuższej perspektywie, aby ewentualne porozumienie było przed tym tragicznym czasem, czyli od połowy lutego, a przede wszystkim przed marcem. Akcja trwa dalej. My rozmawiamy. Wiemy, że regiony czekają na wynik tych negocjacji. Robimy wszystko, żeby jak najszybciej się porozumieć, ale nie jest to działanie za wszelką cenę. Najważniejszy jest tutaj pacjent oraz brak kadr medycznych – tłumaczył Jarosław Biliński. – Obie strony pracują dzień i noc, razem z ekspertami – podkreśli Damian Patecki, wiceprzewodniczący PR OZZL.

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. PD
    Lut 04, 2018 - 03:32 AM

    Gazeta Lekarska i nie wie, że przewodniczącym PR jest dr Krzysztof Halabuz?

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.