Leki nowej generacji skutecznie hamują rozwój raka nerki

Są znacznie skuteczniejsze od poprzednio stosowanych, wydłużają życie i dobrze sprawdzają się w leczeniu chorych z zaawansowanym nowotworem nerki. O dostęp do innowacyjnych terapii raka nerki apelują eksperci, organizacje i pacjenci.

Foto: pixabay.com

O tym, że choruje na raka nerki, Mirosław Korlak dowiedział się przypadkowo, dzięki zabiegowi chirurgicznemu. Kiedy na jego policzku pojawiła się narośl, postanowił ją usunąć. Jednak zwyczajny, jak sądził, guzek okazał się przerzutem nowotworu nerki do ślinianki.

– Nie miałem pojęcia, że może mi coś dolegać, a już na pewno nie nowotwór. Nie było żadnych objawów, może poza bólem pleców, ale i on pojawiał się tylko czasami, więc zrzucałem to na przepracowanie albo skutki uboczne zbyt intensywnych treningów piłkarskich – mówi Mirosław Korlak.

Przypadek Mirosława Korlaka nie jest odosobniony, rak nerki długo nie daje żadnych objawów, przez co choroba wykrywana jest najczęściej w zaawansowanym stadium, kiedy dochodzi już do przerzutów. W Polsce nowotwór ten rozpoznaje się u około 4,5 tys. osób rocznie. Ponad połowa z nich umiera przedwcześnie.

Jak podkreślają eksperci, sytuacja chorych mogłaby się znacznie poprawić dzięki możliwościom stosowania innowacyjnych, skutecznych terapii, które znacząco przedłużają życie pacjentów, poprawiając jednocześnie jego jakość.

– Na świecie leczenie zaawansowanego raka nerki bardzo się zmieniło. Przełom nastąpił, gdy pojawiły się leki ukierunkowane molekularnie, które hamują powstawanie nowych naczyń krwionośnych, a tym samym rozwój guza. W Polsce nie mamy dostępu do leków kolejnych generacji uznanych już za standard leczenia i przez to pozostajemy w tyle – mówi dr n. med. Jakub Żołnierek z Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

– Leki ukierunkowane molekularnie kolejnych generacji, które istotnie przedłużają życie chorych z rozpoznaniem zaawansowanego raka nerki, nie są jeszcze refundowane w Polsce, natomiast w większości krajów Europy czy w Stanach Zjednoczonych są standardowo stosowane w leczeniu chorych z tym rozpoznaniem – podkreśla prof. Piotr Wysocki, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum i prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.

W lipcu ubiegłego roku jeden z nowych leków, kabozantynib, został pozytywnie oceniony przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Agencja uzasadniła, że lek może zmniejszać ryzyko zgonu z powodu raka nerki o 34 proc. oraz wydłużyć czas przeżycia wolny od progresji choroby o ponad 40 proc. w porównaniu do dotychczas stosowanych terapii.

Ministerstwo Zdrowia w najbliższym czasie będzie podejmowało decyzje dotyczące dostępności do nowych leków dla chorych z rozpoznaniem zaawansowanego raka nerki.

– Bardzo liczymy na to, że wkrótce także w Polsce chorzy na raka nerki otrzymają dostęp do innowacyjnych terapii, które pozwolą leczyć ich na światowym poziomie i zgodnie z możliwościami współczesnej medycyny. Środowisko pacjentów i specjalistów oczekuje na decyzje Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie – mówi Beata Ambroziewicz, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie.

Eksperci uważają, że zwiększenie dostępu do innowacyjnych terapii to ogromna szansa na efektywne leczenie chorych z rozsianym rakiem nerki, u których zawiodły dotychczas podawane leki. Przekonał się o tym Mirosław Korlak.

– Kiedy zastosowane u mnie leczenie przestało przynosić efekty, otrzymałem możliwość skorzystania z jednej z innowacyjnych terapii. Dzięki nowym lekom choroba nie postępuje, a ja staram się żyć zwyczajnie, pracować, spędzać czas z rodziną, korzystać z każdego dnia – mówi Mirosław Korlak.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *