Kraków, Skawina i Rybnik a smog

Kraków, Skawina i Rybnik – to zdaniem Polskiego Alarmu Smogowego miasta, które szczególnie wyróżniają się w ograniczaniu zanieczyszczenia powietrza.

Foto: pixabay.com

Polski Alarm Smogowy przedstawił w poniedziałek swą ocenę realizacji rządowego programu na rzecz walki ze smogiem (pełna informacja na stronie: www.polskabezsmogu.pl). Podczas poświęconej temu konferencji prasowej dziennikarze zapytali o samorządy, które szczególnie wyróżniają się w zmniejszaniu poziomu zanieczyszczenia powietrza. Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego, wymienił trzy takie samorządy: Kraków, Rybnik i Skawinę.

– Kraków jako pierwszy w Polsce miał uchwałę antysmogową, a od 2019 r. wprowadza zakaz spalania paliw stałych: węgla i drewna. Ten zakaz może wydawać się kontrowersyjny, ale to miasto, ze względu na swe bardzo niekorzystne warunki wentylacyjne, położenie w niecce, nie ma wyboru – mówił Andrzej Guła.

W Skawinie prowadzony jest pilotaż rządowego programu StopSmog i testuje się już tam wspieranie najuboższych w termomodernizacji. Skawina podjęła bardzo aktywne działania na rzecz walki ze smogiem, a jej władze ściśle współpracują ze Skawińskim Alarmem Smogowym. Usiadły z nim do stołu i wspólnie wypracowały coś w rodzaju kontraktu na rzecz czystego powietrza.

Z kolei miasto Rybnik ma bardzo kompleksowy program działań antysmogowych. Jako jeden z pierwszych samorządów w Polsce udziela mieszkańcom – z własnego budżetu – dotacji do termomodernizacji domków jednorodzinnych. Przyznaje im też dofinansowanie do wymiany źródła ciepła na bardziej ekologiczne (to głównie wymiana pieców, ale i np. montaż pomp ciepła).

Tylko w 2017 r. udzieliło 577 takich dotacji, w tym 130 na termomodernizację domów oraz 74 na zakup i montaż pomp ciepła. W budżecie na 2017 r. zarezerwowano na ten cel 5,3 mln zł.

Oprócz tego Rybnik wykonał m.in. termomodernizację (z wymianą lub modernizacją źródła ciepła) w ośmiu gminnych budynkach (11 następnych jest w planach), w dwóch kolejnych – zainstalował pompy ciepła. Zlikwidował 100 pieców w gminnych budynkach mieszkalnych (administrowanych przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej), podłączając je do sieci ciepłowniczej i ocieplając. Miasto stworzyło też własny system pomiaru jakości powietrza (liczący 27 czujników), a jego straż miejska regularnie kontroluje posesje, co do których są podejrzenia o spalanie odpadów węglowych (mułów i flotów).

Dzięki temu powietrze w Rybniku stopniowo staje się coraz czystsze. Liczba dni z przekroczeniem dopuszczalnych norm pyłu zawieszonego PM10 spadła tam ze 127 w 2014 r. do 96 w 2017 roku. Władze miasta nie zamierzają jednak na tym poprzestawać. Planują kolejne przedsięwzięcia, m.in. zasilanie miejskiej sieci ciepłowniczej w ciepło z Elektrowni Rybnik i włączenie do lokalnego programu ograniczenia niskiej emisji 64 gminnych budynków mieszkalnych na osiedlu Boguszów-Gorce, w których mieści się aż 1450 mieszkań.

Na tym tle bledną rządowe inicjatywy antysmogowe. Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego, przypomniał w poniedziałek, że na początku zeszłego roku rząd zaprezentował 15 rekomendowanych działań w tej sferze. – W porównaniu z naszą poprzednią oceną rządowych działań z listopada 2017 r. widać pewne postępy – powiedział Guła. – Jednak zdecydowana większość punktów rządowego programu pozostaje wciąż niezrealizowana – dodał.

Jako pozytyw lider PAS wymienił wprowadzenie przez rząd standardów emisyjnych dla kotłów i pieców. – Do niedawna sprzedawano w Polsce co roku około 140 tys. pieców na węgiel i drewno, które nie spełniały żadnych standardów emisyjnych, pieców pozaklasowych i wysokoemisyjnych – powiedział.

Guła pochwalił też administrację rządową za „dostrzeżenie problemu ubóstwa energetycznego” (program dotacji na termomodernizację ma objąć głównie osoby najmniej zamożne). Argumentując, że dotychczas dotacje na wymianę pieców czy termomodernizację nie szły przede wszystkim do tych, do których powinny iść w pierwszej kolejności, czyli do osób najmniej zamożnych, a w bardzo wielu przypadkach trafiały do osób bogatych, które bez dotacji stać byłoby na takie inwestycje.

PAS za pozytyw uznał również zwolnienie z akcyzy aut elektrycznych i wprowadzenie możliwości tworzenia przez samorządy „stref czystego transportu”. Choć zdaniem działaczy Polskiego Alarmu Smogowego to rozwiązanie nie upowszechni się w Polsce, jeśli do takich stref będą mogły wjeżdżać tylko auta elektryczne i na gaz (w krajach zachodniej Europy mogą do nich wjeżdżać również pojazdy z silnikiem tradycyjnym, spełniające najnowsze unijne normy emisji spalin (Euro 5 i Euro 6).

Polski Alarm Smogowy miał dużo zastrzeżeń wobec działań rządu. Wytknął mu przede wszystkim to, że ciągle nie wprowadził norm jakości węgla służącego do ogrzewania budynków mieszkalnych. A także to, że Ministerstwo Energii zaproponowało, by na takie cele mogły być w dalszym ciągu sprzedawane odpady węglowe, choć spalanie ich w domowych piecach i lokalnych kotłowniach bardzo zanieczyszcza powietrze. Rządowi dostało się też m.in. za „brak koordynacji działań w obszarze ochrony powietrza”.

Polski Alarm Smogowy zaznaczył również m.in., że tzw. antysmogowe taryfy na prąd – mimo wprowadzonej pod wpływem powszechnej krytyki korekty – wciąż nie wypełniają swojego zadania, nie zachęcają do wymiany ogrzewania na elektryczne czy montażu pompy ciepła.

Podsumowując, zdaniem PAS rząd jeszcze zdecydowanie za mało zrobił na rzecz walki ze smogiem. Warto w tym kontekście wspomnieć o postulatach samorządów dotyczących tego obszaru. Np. władze Rybnika wskazują, że do walki ze smogiem niezbędne są:

  • ogólnokrajowe przepisy umożliwiające kontrolę spalanych paliw stałych, kontrolę emisji pyłów z kominów i stosowanych urządzeń grzewczych w sektorze komunalno-bytowym,
  • możliwość nakładania mandatów karnych przez straże miejskie za spalanie paliw zakazanych uchwałą antysmogową (teraz SM może tylko składać wniosek o ukaranie do sądu),
  • obniżenie cen paliw ekologicznych, np. gazu,
  • powstanie odgórnych przepisów, które będą wymagać od mieszkańców składania raportów o zainstalowanych źródłach ciepła – po to, by umożliwić szczegółową inwentaryzację źródeł ciepła w sektorze komunalno-bytowym.

Jacek Krzemiński

Źródło: www.kurier.pap.pl

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. marcin
    Kwi 25, 2018 - 01:10 PM

    Jak dla mnie temat jest prosty kotły, kotły, jeszcze raz kotły! Nie stare kopciuchy, nie węgiel, a realna walka ze smogiem! Tyle dzieci choruje, nie ma czym oddychać! Biernie wypalamy jakby mnóstwo papierosów… warto? a no nie warto! warto przyjrzeć się normom jakie obowiązują, poszukać dobrych firm kotłów na pelet. W końcu pelet jest ekologiczny, nie ma po nim tyle brudu, można spokojnie rozpalić w piecu i właściwie nie robić nic, przy tym wszystkim dbać o ekologię i zdrowie nas wszystkich. Osobiście testowałem kilka firm, właściwie dwie. Jeden kocioł był zamontowany przez poprzednich właścicieli domu, następny kupiłem i zwróciłem, teraz mam Mni bio luxury z uwagi na małą kotłownie i jestem zachwycony! polecam! dymu nie zobaczysz, a nie wspomnę już o innych plusach użytkowania, dla zainteresowanych podaję link https://www.youtube.com/watch?v=JhU-WSVL8YY

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.