XIV Krajowy Zjazd Lekarzy w pigułce. Zmiany w samorządzie lekarskim

Bieżąca kadencja samorządu lekarskiego będzie przebiegała pod znakiem wielu trudnych i kontrowersyjnych zmian zachodzących w ochronie zdrowia.

 

 

XIV Krajowy Zjazd Lekarzy
Foto: Marta Jakubiak

Jaki wpływ na te zmiany będzie miał samorząd lekarski? W jakim stopniu będzie współuczestniczył w pracach legislacyjnych dotyczących sektora opieki zdrowotnej?

Czy zdoła na tyle umocnić swoją pozycję, aby liczyli się z nim politycy i z petenta stał się ich partnerem? Czy uda się wpłynąć na rządzących, aby przyspieszyli deklarowany wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB i zrealizowali wszystkie postulaty Porozumienia Rezydentów?

Na te i inne pytania trudno odpowiedzieć wprost. Jednak 400 delegatów z całego kraju podczas odbywającego się 25-26 maja w Warszawie Sprawozdawczo-Wyborczego XIV Krajowego Zjazdu Lekarzy, oddając głosy na osoby zdeklarowane działać w tym kierunku, uwierzyło, że osiągną one zamierzone cele.

W obliczu zmian

To był ważny zjazd – z jednej strony rozliczał poprzednią ekipę z wykonania założonych zadań, dokonywał wyboru nowych władz, a także wytyczał nowe kierunki działań na bieżącą, VIII już kadencję działalności samorządowej na szczeblu centralnym.

O randze tego wydarzenia świadczyła obecność na otwarciu wielu znamienitych gości, m.in. marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, prof. Piotra Radziszewskiego z Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie RP czy metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza, który odprawił też mszę świętą w intencji zjazdu w kościele pod wezwaniem Zwiastowania Pańskiego w Warszawie.

Stanisław Karczewski, życząc owocnych obrad, w swojej wypowiedzi przestrzegał, aby niezależnie od okoliczności, piastowanych funkcji, zajmowanych stanowisk zawsze pamiętać o tym, że jest się lekarzem i aby kwestie związane z wykonywaniem tego zawodu stawiać na pierwszym miejscu. – Politykiem się bywa, lekarzem jest się do końca życia – podkreślił, gratulując jednocześnie samorządowi lekarskiemu skutecznych działań na rzecz przywrócenia stażu podyplomowego.

ZOBACZ WIĘCEJ: 300 zdjęć z Krajowego Zjazdu Lekarzy

Od miesięcy, głównie za sprawą protestu Porozumienia Rezydentów, głośno jest o konieczności podniesienia nakładów na lecznictwo, które ma pomóc rozwiązać zarówno problemy związane z warunkami pracy i płacy lekarzy, jak i skróceniem kolejek do specjalistów i szpitali na planowane zabiegi.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski, mówiąc o zmianach, jakie zachodzą w lecznictwie, odwołał się do uchwalenia ustawy, która w latach 2018-2024 ma zapewnić wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB, co w przeliczeniu na pieniądze ma stanowić 820 mld zł więcej w systemie.

– Liczę, że ta ustawa stworzy lekarzom lepsze perspektywy pracy w swoim zawodzie i doprowadzi do wzrostu wynagrodzeń, a w konsekwencji wielu z nich przekona, by pozostali w kraju, bo kapitał ludzki w ochronie zdrowia jest najważniejszy – powiedział minister, dodając, że ustawa będzie nowelizowana, jest w trakcie konsultacji i wciąż jeszcze jest czas na to, aby wyjaśnić sporne kwestie, doprecyzować jej przepisy.

Szef resortu poinformował również, że obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Uczestniczą w nich i młodzi lekarze, i eksperci. Zespół ten ma do jesieni przedstawić założenia nowej ścieżki specjalizacji. W podobnym tonie wypowiadał się prof. Piotr Radziszewski z Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP. Życząc delegatom dokonywania dobrych wyborów, podkreślił ich znaczenie w sytuacji zapowiadanych zmian. – To osoby wybrane na tym właśnie zjeździe będą decydować o tym, czy samorząd lekarski mądrze przeprowadzi lekarzy przez meandry reform, które nas czekają – zaznaczył prof. Radziszewski.

Ze szczególnym aplauzem delegaci przyjęli słowa Jacka Treli, prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, który podkreślił, że wprawdzie struktura organizacyjna samorządu adwokatów i lekarzy jest nieco inna, obu wykonywanym zawodom przyświeca dobro człowieka, ale bez finansowania na racjonalnym poziomie, godziwych wynagrodzeń, stworzenia odpowiednich warunków pracy, lekarz zmuszony pracować na kilku etatach będzie je narażał. – Rolą samorządu jest naciskać na rządzących, aby stworzyli system, który będzie bezpieczny dla lekarza i pacjenta – tłumaczył J. Trela, podkreślając, że adwokaci zawsze będą w tych dążeniach wspierać samorząd lekarski. Jako przykład podał pomoc adwokatów w mediacjach podczas protestu rezydentów.

Ostatnie dwie kadencje

Po ośmiu latach, od 2010 do 2018 r. (dwie kadencje), pełnienia funkcji prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz dokonał podsumowania działań podejmowanych w tym czasie przez członków NRL oraz komisje działające w tej strukturze. W swoim przemówieniu podkreślił, że przez te 8 lat NRL umocniła swoją pozycję zarówno w środowisku lekarskim jak i generalnie w społeczeństwie, poprawiając wizerunek samorządu, a także nie bojąc się podejmować odważnych decyzji, choćby w sprawie protestu rezydentów czy zwracając się w spornych kwestiach prawnych do Trybunału Konstytucyjnego.

ZOBACZ WIĘCEJ: 300 zdjęć z Krajowego Zjazdu Lekarzy

Nawiązując do korzystnych dla lekarzy wyroków TK w sprawach m.in. pakietu onkologicznego, tajemnicy lekarskiej, dostępu do pytań zdających LEK, LDEK i PES czy klauzuli sumienia, wyraził przekonanie, że te wyroki uzmysłowiły politykom, że ze zdaniem samorządu lekarskiego przy ustanawianiu prawa trzeba się liczyć. Zarzucano lekarzom, że klauzulę sumienia wykorzystują do odmowy wykonania zadań, które są im narzucane. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jasno określił, że lekarz ma obowiązek działania zgodnie z własnym sumieniem.

– Ten wyrok umacnia znaczenie wolności zawodu lekarza, w kontekście okazywanego mu zaufania publicznego – powiedział ustępujący prezes NRL M. Hamankiewicz. Konsekwencją tego wyroku było też uznanie Kodeksu Etyki Lekarskiej za pełnoprawny akt w obrocie prawnym. Orzeczenie TK i późniejsze wyroki Sądu Najwyższego uwzględniają zapisy KEL jako odnośnika prawa do etyki. – Przekonanie, że lekarz leczy zgodnie z sumieniem i to sumienie jest oparte na prawie, jest dla lekarza bardzo ważne, ponieważ daje mu poczucie bezpieczeństwa – przypomniał M. Hamankiewicz, który wysoko ocenił pracę komisji działających w strukturze NRL.

Szczególnie odtworzonej podczas trwania minionej kadencji Komisji Legislacyjnej, która z opiniującej akty prawne przesyłane do NIL przerodziła się w wypracowującą propozycje nowych rozwiązań, wpływając tym samym na powstawanie zmian ustawowych. Z NIL wyszły także opracowane przez Komisję Kształcenia Medycznego propozycje nowych rozwiązań w zakresie szkoleń podyplomowych, w tym specjalizacji, które zostaną włączone przez Ministerstwo Zdrowia do projektu zmian ustawowych w tym zakresie.

Wszystkie sprawozdania organów działających w strukturze NIL zostały w formie elektronicznej przekazane delegatom, aby mogli wcześniej się z nimi zapoznać i się do nich ustosunkować. Po raz pierwszy w historii sprawozdawczo-wyborczych zjazdów lekarzy posłużono się tego rodzaju rozwiązaniem. Ustosunkowując się do słów padających z mównicy oraz sprawozdań organów działających w strukturach NIL, delegaci dyskutowali na ten temat zarówno na sali obrad jak i w kuluarach.

Trzech kandydatów, jeden zwycięzca

Na funkcję prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej na najbliższą kadencję zgłoszono trzech kandydatów – Romualda Krajewskiego, dotychczasowego wiceprezesa NRL, Krzysztofa Kordela z Wielkopolskiej Izby Lekarskiej oraz Andrzeja Matyję z Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie. Wszyscy trzej mają za sobą doświadczenie poparte długim stażem w działalności na rzecz lekarskiej samorządności i szereg zasług w tym zakresie. Jednak zwyciężyć mógł tylko jeden. 217 głosami oddanymi przez delegatów wybory wygrał prof. Andrzej Matyja i został nowym prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej.

Na prof. Romualda Krajewskiego oddano 129 głosów, a na Krzysztofa Kordela – 49. Wybory odbywały się w atmosferze podniecenia i zmęczenia, trwały do godz. 3.00 nad ranem, ale nikt nie protestował, ponieważ delegatom chodziło o to, aby zmieścić się w programie w razie, gdyby potrzebna była dogrywka. W kuluarach spekulowano, że jest to prawdopodobne. Ta jednak okazała się niepotrzebna. Bezwzględna większość głosów potrzebnych do tego, żeby wygrać wybory, wyniosła 199.

Andrzej Matyja przekroczył tę liczbę. Przybliżając sylwetkę nowego prezesa NRL, należy przypomnieć, że urodził się w 1953 r., jest absolwentem Akademii Medycznej w Krakowie. Od początku swojej kariery zawodowej, tj. od 1978 roku, był związany z I Katedrą Chirurgii Ogólnej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum oraz ze Szpitalem Uniwersyteckim w Krakowie. Specjalizację w zakresie chirurgii ogólnej zdobył w 1990 r., natomiast w 2013 r. został specjalistą chirurgii onkologicznej.

ZOBACZ WIĘCEJ: 300 zdjęć z Krajowego Zjazdu Lekarzy

Był członkiem Zarządu Głównego Towarzystwa Chirurgów Polskich, a także twórcą Sekcji Przepuklinowej działającej w strukturach tego towarzystwa. W latach 2009-2014 piastował stanowisko konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie transplantologii klinicznej dla województwa podkarpackiego, a także zasiadał w Krajowej Radzie Transplantacyjnej. Przez dwie ostatnie kadencję pełnił również funkcję prezesa Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie. W swoim exposé profesor podziękował za zaufanie, jakim obdarzyło go środowisko i zapewnił, że zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka spoczywa na jego barkach.

Zapewnił też, że chce reprezentować całe środowisko. Uważa, że głos 180 tys. lekarzy musi być słyszalny, gdyż nie można tworzyć reformy lecznictwa bez udziału środowiska. Izba powinna być partnerem władzy, a nie petentem czy recenzentem – podkreślał nowo wybrany prezes, dodając, że wśród priorytetów spraw, w których będzie aspirował do tej roli należy wymienić m.in. wspieranie rezydentów, wzmocnienie okręgowych izb lekarskich, obronę wizerunku lekarzy i odpowiedzialność za ich kształcenie.

Odniósł się też do obecności lekarzy dentystów w samorządzie, wyrażając przekonanie, że siła tkwi w jedności i dążenie stomatologów do autonomii tylko osłabiłoby ich pozycję. Zapewnił jednocześnie, że chce uszanować ich postulaty i reprezentować interesy lekarzy dentystów na różnych forach. Będzie też zabiegał o to, aby przedstawiciele samorządu lekarskiego dołączyli do grona zapowiadanej przez ministra zdrowia debaty „Wspólnie dla zdrowia”.

Chciałby też, by w nowej kadencji NRL była spoiwem dla pomysłów rodzących się w izbach okręgowych. Tej samej nocy wybrano Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Został nim Grzegorz Wrona, pełniący tę funkcję również w poprzedniej kadencji. Uzyskał 209 głosów, podczas gdy jego kontrkandydat Wojciech Drozd ze Śląskiej Izby Lekarskiej – 186.

– Praca rzeczników najczęściej nie jest dobrze postrzegana przez kolegów lekarzy, jest narażona na krytykę środowiska, różnych instytucji i społeczeństwa, zwłaszcza kiedy sprawa ma znamiona sensacji i staje się obiektem zainteresowania mediów. Niezależnie od tego w trosce o wizerunek wykonujących zawód lekarza będziemy robić swoje i podejmować kolejne wyzwania, nawet te najtrudniejsze – zastrzegł G. Wrona.

Wybrani do organów NIL

Delegaci wybrali też nowy skład Naczelnej Rady Lekarskiej, członków Naczelnego Sądu Lekarskiego, zastępców Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej i członków Naczelnej Komisji Rewizyjnej oraz Krajowej Komisji Wyborczej. Do Komisji Uchwał i Wniosków wpłynęło 85 projektów uchwał, apeli i stanowisk.

Jak podkreślił przewodniczący komisji Ryszard Golański, to rekordowa ilość, w całej historii zjazdów krajowych samorządu lekarskiego nie odnotowano takiego przypadku. Zdołano jednak przegłosować spośród nich zaledwie 35, ponieważ ze względu na brak kworum, zjazd musiał być zakończony. Spośród nich przyjęto najważniejszą – uchwałę programową, która wytycza zadania samorządu lekarskiego na najbliższe cztery lata.

ZOBACZ WIĘCEJ: 300 zdjęć z Krajowego Zjazdu Lekarzy

Zjazd przyjął stanowisko w sprawie projektu nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Zdaniem delegatów projekt ustawy nie realizuje porozumienia zawartego między rezydentami a ministrem zdrowia. Delegaci w przedstawionych na zjeździe projektach postulowali m.in., aby stworzyć lekarzom dentystom możliwość zatrudniania lekarza w indywidualnej praktyce lekarskiej, a także zwrócili się z apelem do ministra zdrowia, ministra finansów i ministra środowiska o zwrot kosztów instalacji separatorów amalgamatu w gabinetach stomatologicznych.

Na zjeździe podjęto też stanowisko, w którym po raz kolejny przypomniano postulat ustalenia minimalnego wynagrodzenia lekarzy i lekarzy dentystów na poziomie dwóch średnich krajowych dla lekarza bez specjalizacji i lekarza rezydenta, 2,5 dla lekarzy z I stopniem specjalizacji, 3 średnich krajowych dla specjalistów i średniej krajowej dla lekarzy po stażu.

Delegaci domagają się także likwidacji obowiązku wystawienia recept i zwolnień wyłącznie w formie elektronicznej. Chcą, by można było bezterminowo korzystać z wystawiania tych dokumentów zarówno w jednej, jak i drugiej formie. Swój postulat argumentują tym, że e-zwolnienia i e-recepty to rozwiązanie nie dla wszystkich, starsi lekarze nie radzą sobie z elektroniką i wolą wypisywać zwolnienia w formie papierowej.

Krajowy Zjazd Lekarzy zwrócił się także z apelem o wprowadzenie ustawowego obowiązku publikacji tekstów jednolitych zarządzeń prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Projekty uchwał, stanowisk i apeli, których zjazd nie zdołał rozpatrzyć, będą rozpatrywane na najbliższych posiedzeniach Naczelnej Rady Lekarskiej.

Lucyna Krysiak

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.