Uczulenie na pyłki a reakcja krzyżowa na alergeny

Jeśli jesteś uczulony na pyłki, uważaj na to, co jesz i nie ustalaj diety tylko na podstawie testów, bo może to doprowadzić do stanu zagrożenia życia (np. wstrząsu anafilaktycznego).

Foto: pixabay.com

„Uczulenie na pyłek roślin to w Europie jedna z najczęstszych przyczyn chorób alergicznych. Co ciekawe, może też bezpośrednio wywołać alergię pokarmową. Jest to związane z obecnością tych samych alergenów w pyłkach roślin oraz w niektórych warzywach i owocach. To tak zwana reakcja krzyżowa” – wyjaśnia prof. Ewa Czarnobilska, konsultant wojewódzki ds. alergologii, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Osoby uczulone na pyłek (np. brzozy) po zjedzeniu jabłka lub innych owoców mogą odczuwać drapanie w gardle, obrzęk języka, a nawet duszność. Co trzecia osoba z alergią pyłkową będzie miała objawy reakcji krzyżowej. Dlatego osoba uczulona na pyłki powinna uważać, co je; nie powinna też ustalać diety tylko na podstawie testów. „Niestety wielu pacjentów pod wpływem przekazów reklamowych coraz chętniej wykonuje takie testy i samodzielnie dokonuje ich interpretacji. W niektórych przypadkach może to doprowadzić do stanów zagrożenia życia, m.in. wstrząsu anafilaktycznego” – ostrzega prof. Czarnobilska.

Każdorazowo wynik takich testów powinien być konsultowany ze specjalistą alergologiem.

Dietę dla alergika dobiera się bowiem przede wszystkim na podstawie tzw. próby prowokacji pokarmowej. Jako przykład podaje przypadek pacjentki leczonej w Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, która miała zdiagnozowaną alergię na drzewa (leszczyna, olcha, brzoza). Jednocześnie została poinformowana przez lekarzy, że nie może jeść pokarmów, które reagują krzyżowo z tymi drzewami, m.in. słonecznika. Po kilku latach przestrzegania zaleconej diety pacjentka postanowiła na własną rękę wykonać testy na alergię pokarmową.

Nie wykazały one uczulenia na słonecznik. Po zjedzeniu ziaren słonecznika pacjentka doznała silnej reakcji krzyżowej i trafiła do szpitala. „Po ok. 10 minutach od zjedzenia coś w gardle zaczęło puchnąć, nie mogłam nabrać powietrza, serce bardzo szybko biło. Ręce i nogi zaczęły mi się trząść, nie mogłam ustać na nogach i zrobiło mi się słabo” – tak opisywała objawy silnej reakcji krzyżowej. Krakowskie Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej odnotowuje coraz więcej przypadków reakcji krzyżowej na alergeny, związanych z brakiem konsultowania diety z alergologiem.

Anna Pasek

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.