Green dentistry. Ekologia a stomatologia

Rosnące zainteresowanie ekologią oraz nacisk na podejmowanie działań i stosowanie rozwiązań przyjaznych środowisku naturalnemu nie omija stomatologii.

Foto: pixabay.com

Kwestie związane z ochroną środowiska w kontekście stomatologii są od pewnego czasu dość częstym tematem dyskusji, w które angażują się nie tylko ekolodzy oraz lekarze dentyści, ale także naukowcy, producenci sprzętu stomatologicznego, a także władze publiczne przyjmujące w tym zakresie różnego rodzaju regulacje prawne, które wielu z nas przyprawiają o ból głowy i budzą niechęć, nierzadko zresztą uzasadnioną.

Coraz częściej spotykamy się z pojęciem „green dentistry” oznaczającym wprowadzanie kompleksowych rozwiązań ograniczających negatywny wpływ czynności/procedur odbywających się w gabinecie stomatologicznym na środowisko naturalne. Z jednej strony koncepcja ta zakłada, że lekarze dentyści mają obowiązek dbania o środowisko naturalne oraz zapobiegania jego zanieczyszczaniu jako wyraz swej troski zarówno o pacjentów, jak i personel, z którym współpracują.

Z drugiej strony podkreśla się, że na dłuższą metę takie podejście pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze, a poniesione na początku (niemałe przecież) koszty ostatecznie się zwracają. Na ile tak rzeczywiście jest, a na ile jest to tylko element marketingu ze strony firm oferujących tego rodzaju rozwiązania, okaże się za jakiś czas.

Niemniej, odpowiedzialność lekarzy dentystów za kwestie związane z ekologią dostrzega od wielu lat m.in. Rada Europejskich Lekarzy Dentystów (CED), która w kilku swych stanowiskach wskazywała, że stomatolodzy powinni mieć na uwadze wpływ swojej pracy zawodowej na środowisko, a CED czuje się zobowiązana do zachęcania lekarzy dentystów w Unii Europejskiej do działania w sposób ekologicznie odpowiedzialny, poprzez opracowywanie i rozpowszechnianie zaleceń i rekomendacji w szczególności w zakresie gospodarowania odpadami.

Takie podejście można uznać za uzasadnione – nie tylko z uwagi na dobro środowiska, które zresztą w dużo większym stopniu jest zagrożone przez szereg innych rodzajów aktywności człowieka, ale również z punktu widzenia społecznego wizerunku naszego zawodu. Co nie oznacza oczywiście, że nie powinniśmy protestować w sytuacji, gdy przyjmowane regulacje prawne idą zbyt daleko i nakładają na nas, a pośrednio na naszych pacjentów, obowiązki niewspółmierne do danego zagrożenia.

Jak wiemy, jednym z istotnych w ostatnich latach zagadnień na szczeblu międzynarodowym było określenie działań zmierzających do zwiększenia ochrony zdrowia ludzkiego i środowiska przed emisjami rtęci i ich związków, czego źródłem jest m.in. amalgamat stomatologiczny. Uzgodniona w 2013 r. tzw. Konwencja z Minamaty w sprawie rtęci przyjęła zasadę stopniowego zmniejszania jego użycia poprzez podejmowanie działań wskazanych w załączniku do Konwencji.

W Unii Europejskiej uznano, że wdrożenie jej zapisów powinno następować poprzez akt prawa unijnego określający warunki stosowania rtęci oraz produktów z jej dodatkiem. Przyjęte ostatecznie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady oprócz tego, że ogranicza sytuacje, w których dozwolone będzie stosowanie amalgamatu, wprowadza także wymóg, aby od 1 stycznia 2019 r. gabinety stomatologiczne, w których stosowany jest amalgamat lub w których usuwane są wypełnienia z amalgamatu, lub zęby zawierające takie wypełnienia, były wyposażone w separatory amalgamatu.

W Polsce, w odróżnieniu od państw, w których separatory są już od jakiegoś czasu w miarę powszechnie w użytku, będzie to niewątpliwie miało przełożenie na dodatkowe, niemałe koszty dla lekarzy prowadzących gabinety stomatologiczne. Z tego też względu samorząd lekarski słusznie domaga się, aby te dodatkowe koszty zostały sfinansowane bądź refundowane ze środków publicznych.

Inną kwestią, o której nie można zapominać, odstępując stopniowo od stosowania amalgamatu na rzecz innych wypełnień, jest odpowiedź na pytanie, jaki wpływ na środowisko naturalne mają takie alternatywne materiały, przede wszystkim najczęściej stosowane materiały kompozytowe na bazie żywic (resin-based composite, RCB).

W dostępnej literaturze podkreśla się, że o ile zagrożenia dla środowiska ze strony rtęci zawartej w amalgamacie są uznane za poważny problem i są przedmiotem różnych działań zapobiegawczych, o tyle niewątpliwy wpływ na środowisko ze strony RCB jest na chwilę obecną trudny do oszacowania z uwagi na ich złożoną strukturę chemiczną i potrzebne są w tym zakresie dalsze wszechstronne badania.

W tym świetle jeszcze większe znaczenie ma to, o co od dawna apeluje środowisko stomatologiczne, a mianowicie o wzmożenie działań, w szczególności o charakterze profilaktycznym, i zwiększenie środków w celu redukcji występowania choroby próchniczej w populacji, zapobiegania rozwojowi próchnicy pierwotnej. Takie samo podejście zawarte jest w projekcie stanowiska Światowej Federacji Dentystycznej (FDI), które ma być przyjęte na najbliższym zgromadzeniu FDI.

Anna Lella
Prezydent Europejskiej Regionalnej Organizacji Światowej Federacji Dentystycznej (ERO-FDI)

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. Robert Sobczyk
    Lip 09, 2018 - 09:50 AM

    Szukają na siłę wszystkiego, gdzie można wprowadzić coś ekologicznego. A największym problemem się nie chcą zająć, bo nie starczyło by środków. Mam na myśli tutaj budowę nowych ekologicznych elektrowni i zamknięcie starych. Ale o czym tu gadać skoro nie potrafimy sobie poradzić z takimi podstawowymi rzeczmi jak oczyszczalnie ścieków. olsztyn.dziennikarstwoobywatelskie.pl/wyciek-z-oczyszczalni-ekolodzy-ostrzegaja/
    Samochody elektryczne, też wcale takie ekologiczne nie są, a tak wszystkim je wciskają.

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.