Wpływ pogody na zdrowie. Co komu szkodzi, że jest cieplej?

W Polsce coraz częściej obserwujemy fale upałów czy inne ekstremalne zjawiska pogodowe. Jak te zachodzące zmiany klimatu wpływają, i będą oddziaływać w przyszłości, na zdrowie Polek i Polaków?

Foto: freeimages.com

Okazuje się, że problem jest istotny, a zwiększona śmiertelność czy zachorowalność na konkretne choroby bywa ściśle powiązana ze zmieniającymi się warunkami atmosferycznymi.

Zmiana klimatu powoduje zwiększenie częstotliwości występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych. I tak, np. w Europie w wielu miejscach nasila się występowanie silnych opadów deszczu, powodzi, fal upałów, suszy, a nawet huraganów.

Proces ten to nie omija także naszego kraju, niosąc za sobą nie tylko skutki ekonomiczne czy społeczne, ale też zdrowotne.Najnowszy raport organizacji pozarządowych: Koalicji Klimatycznej oraz Heal Polska1 pokazuje, że zmiana klimatu już teraz powoduje problemy związane ze zdrowiem, które nasilą się na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci.

Za gorąco, dużo deszczu

Jak przypominają autorzy raportu, narażenie na ekstremalne ciepło może prowadzić do udaru cieplnego i odwodnienia, a także zaostrzenia chorób sercowo-naczyniowych, oddechowych, mózgowo-naczyniowych i cukrzycy. Długotrwała ekspozycja na promieniowanie UV grozi wystąpieniem raka skóry (także czerniaka złośliwego) oraz zaćmy.

Nie wolno też zapominać, że wzrost temperatury, brak wiatru i duża wilgotność sprzyjają rozwojowi salmonelli i patogenów E. coli. W czasie upałów rośnie też poziom alergenów i pyłków w powietrzu, co stwarza ryzyko pogorszenia stanu zdrowia astmatyków i alergików. Powstaje także ozon troposferyczny, który powoduje poczucie senności, złe samopoczucie, nasila objawy POChP i astmy.

W czasie fal upałów podnosi się też poziom zanieczyszczeń w powietrzu, które zaostrzają objawy chorób układu krwionośnego i oddechowego. W Polsce problemem są także powodzie, które poza stratami ekonomicznymi czy społecznymi, mogą powodować problemy zdrowotne. Najczęstsze choroby zakaźne transmitowane przez wodę to m.in. biegunka, cholera, czerwonka, dur brzuszny, salmonelloza odzwierzęca, tężec, wirusowe zapalenie wątroby typu A, wirusowe zapalenie żołądkowo-jelitowe, zatrucie jadem kiełbasianym, zatrucie gronkowcem.

Część z nich już teraz występuje w naszym kraju, pozostałe mogą zmienić obszar występowania i pojawić się u nas w przyszłości. Trzeba też jednak mieć na uwadze, że skutki powodzi wpływają negatywnie również na zdrowie psychiczne, powodując m.in. ataki paniki, bezsenność, zaburzenia psychosomatyczne, a nawet stres pourazowy czy myśli samobójcze.

W raporcie czytamy również, że dużym zagrożeniem dla zdrowia w Polsce są choroby wektorowe przenoszone przez owady, których występowanie jest silnie uzależnione od temperatury i wilgotności powietrza. Obecnie największy problem w tym zakresie stwarza kleszcz pospolity, który wywołuje boreliozę, kleszczowe zapalenie mózgu oraz babeszjozę. Klimat łagodnieje, a statystyki zachorowań idą w górę.

Z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że od 2005 do 2014 r. liczba zachorowań na boreliozę wzrosła ponad trzykrotnie, stale rośnie też liczba zachorowań na odkleszczowe zapalenie mózgu. Jak tłumaczą autorzy raportu, kleszcze pojawiają się na coraz wyższych szerokościach geograficznych ze względu na łagodniejsze warunki przetrwania, powiązane ze wzrostem temperatury oraz opadów atmosferycznych. W kraju pojawia się też anaplazmoza (od 2001 r.) i babeszjoza (pierwszy przypadek opisano w 1997 r.).

Niepokojące prognozy

Przedstawiono także scenariusze wpływu zmiany klimatu na zdrowie do 2100 r. Autorzy raportu sygnalizują, że jeśli nie uda się zrealizować ogólnoświatowego planu działania, mającego ograniczyć globalne ocieplenie, zawartego na mocy tzw. porozumienia paryskiego z 2015 r., to występujące obecnie skutki zdrowotne związane ze zmianą klimatu będą się nasilać. Zjawisko nie ominie Polski, szczególnie w okresie letnim.

Prognozy mówią m.in. o 10 proc. wzroście zachorowań na wszystkie formy nowotworów skóry (najbardziej zagrożone województwa: wielkopolskie i opolskie), wzroście zapadalności na boreliozę (od 58 do 68 proc., a w niektórych województwach nawet do 100 proc.). Częściej zachorujemy na salmonellozę (największy wzrost w latach 2041-2070, a następnie powinien spaść). Jedną z niewielu pozytywnych konsekwencji zmiany klimatu będzie zmniejszenie liczby zgonów spowodowanych infekcjami układu oddechowego.

Nawet, jeśli uda się zrealizować postanowienia porozumienia paryskiego, nie uchroni to nas od wzrostu liczby fal upałów, a co za tym idzie, skutków zdrowotnych z nimi związanych. Znacząco za to ograniczymy choroby i zgony powodowane zanieczyszczeniem powietrza. Dalszy prognozowany wzrost temperatury sprzyjać będzie rozprzestrzenianiu się kleszczy. W raporcie Koalicji Klimatycznej i Heal Polska czytamy, że w naszym kraju może się pojawić komar tygrysi, wywołujący takie choroby jak: denga, czikunginia, zika, gorączka Zachodniego Nilu czy żółta febra.

Edukacja i rekomendacje

Czy jesteśmy przygotowani na wyzwania, jakie stawia zmieniający się klimat? – Niestety w Polsce wiedza środowisk medycznych na temat wpływu zmiany klimatu na stan zdrowia jest niewielka. Lekarze są głównie nastawieni na diagnostykę i leczenie chorób. W mniejszym stopniu zwracają uwagę na profilaktykę i zdrowie publiczne. Nie doceniają tych zagadnień i skupiają się bardziej na leczeniu skutków niż zwalczaniu przyczyn – uważa dr hab. n. med. Tadeusz Maria Zielonka, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.

– W dalszym ciągu zbyt często brakuje refleksji wśród lekarzy, że tak naprawdę przyczyną wielu zgonów czy zaostrzenia choroby jest zmiana klimatu. Środowisko medyczne jest nieprzygotowane na merytoryczne podjęcie tego tematu. WHO traktuje temat wpływu zmiany klimatu na zdrowie jako jeden z priorytetów, w Polsce ten temat jest marginalizowany. Brakuje refleksji i wiedzy wśród pacjentów, że gdyby podjęli odpowiednie działania zapobiegawcze, mogliby uchronić się przed tragicznymi skutkami, które powodują określone zjawiska pogodowe – mówi Tadeusz Maria Zielonka.

– Już dziś w czasie fal upałów Polacy umierają z powodu chociażby odwodnienia, także w szpitalach, gdzie brakuje klimatyzacji i personelu, który mógłby o właściwych porach nawadniać schorowanych ludzi, którzy sami nie są w stanie tego zrobić – dodaje Tadeusz Maria Zielonka. Zmiana klimatu stawia nowe wyzwania przed całym sektorem zdrowia, który w bezpośredni sposób odczuje skutki tego procesu.

– Służba zdrowia powinna przygotować się na zwiększoną liczbę hospitalizacji z powodu chorób będących konsekwencjami suszy, powodzi, ekstremalnych zjawisk pogodowych czy np. rozprzestrzeniania się wektorów boreliozy – zaznacza Weronika Michalak z Heal Polska i dodaje, że potrzebne są także inne działania. Chodzi m.in. o monitorowanie stanu zdrowia publicznego i aktualnych problemów zdrowotnych społeczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem chorób i schorzeń klimatozależnych.

Eksperci podkreślają też, że trzeba opracować strategię walki z chorobami wektorowymi, w tym przygotować lekarzy i personel medyczny do leczenia chorób, które dopiero mogą się pojawić w Polsce, a także prowadzić działania edukacyjne, zarówno wśród środowiska medycznego, jak i pacjentów o zagrożeniach zdrowia związanych ze zmianą klimatu oraz o dostępnej profilaktyce.

Lidia Sulikowska

1 Raport „Wpływ zmiany klimatu na zdrowie”, Koalicja Klimatyczna, Heal Polska, Warszawa 2018.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.