Kadry w trakcie zmian

Sektor ochrony zdrowia Unii Europejskiej daje zatrudnienie około 17 mln ludzi, pochłania od 7 do 11 proc. PKB krajów Wspólnoty, z czego 70 proc. idzie na płace i inne obciążenia związane z personelem – pisze Maria Domagała w najnowszym numerze „Gazety Lekarskiej Premium”.

Foto: imageworld.pl

Wpływ na strukturę kadr wywiera starzenie się, proporcja płci, migracja. Średni wiek Europejczyka z 38 lat w 1995 r. wzrośnie w 2015 r. do 42. Podobnie w ochronie zdrowia, np. średni wiek pielęgniarki w różnych krajach UE wynosi od 41 do 45 lat, w Wielkiej Brytanii połowa ma ponad 40 lat. We Francji liczba lekarzy poniżej 40. r.ż. spadła w ciągu 15 lat (1985–2000) z 55 proc. do 23 proc.

Stabilność to przeszłość

Powstają nowe modele zatrudnienia, stabilność i pewność pracy przestała być regułą. Profesjonaliści medyczni coraz częściej podejmują kontrakty krótkoterminowe, pracują w niepełnym wymiarze, na wezwanie, są przedsiębiorcami lub samozatrudnionymi. W Belgii, Danii, Holandii, Szwecji, Wielkiej Brytanii ponad 40 proc. pracowników medycznych i socjalnych pracuje w niepełnym wymiarze, w Wielkiej Brytanii i krajach skandynawskich upowszechniło się kontraktowanie usług w szpitalach.

Nowe oczekiwania, nowe role

W wyniku wprowadzania zaawansowanej technologii i nowych sposobów zatrudnienia powstają nowe role i zadania. Wiele zadań lekarzy przekazywanych jest pielęgniarkom (np. związanych z chorobami przewlekłymi, promocją zdrowia i prowadzeniem mniej poważnych schorzeń), z kolei pielęgniarskich – pomocom medycznym, asystentom, pracownikom socjalnym.

Harmonizacja znosi różnice w edukacji

Współczesny profesjonalista musi posiadać różnorodne umiejętności i wiedzę, nie tylko kliniczne. Kształcenie wychodzi z sal uniwersyteckich – odbywa się na konferencjach, wykorzystuje internet, działa ponadnarodowo. Od początku studiów wprowadza się warsztaty kliniczne i metody oparte na badaniu przypadków i rozwiązywaniu problemów. Rośnie rola teleedukacji, np. brytyjski Open University po sukcesie kursów dla pielęgniarek i pracowników socjalnych chce tą samą metodą szkolić lekarzy.

Metody wynagradzania – nie ma doskonałej

Zmiany objęły też sposób wynagradzania kadr. Najważniejsze metody to: pensja, opłaty za usługę (fee for service, ffs) i metoda kapitacyjna (ryczałt za osobę wpisaną na listę). Każda w inny sposób wpływa na aktywność i efektywność. Opłata za usługę zachęca do obsługi większej liczby pacjentów i wykonywania większej liczby procedur. Brak limitów budżetowych może zwiększać aktywność i zmniejszać skuteczność leczenia, dlatego np. w Niemczech ffs skojarzone są z limitami pozwalającymi kontrolować wydatki, ale nie zapobiega to stosowaniu procedur zbędnych.

Cały artykuł w najnowszym wydaniu „Gazety Lekarskiej Premium” (nr 5/2014)

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *