Będą zmiany w prawie dotyczącym krwiodawstwa

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad ustawą o krwiodawstwie i krwiolecznictwie. Powstał już projekt, który obecnie znajduje się w fazie uzgodnień i opiniowania, do którego uwagi można zgłaszać do 16 września. Jakie są jego główne założenia? W jakim stopniu zmiany wynikają z obecności Polski w Unii Europejskiej?

Foto: imageworld.pl

Głównym celem stworzenia ustawy o krwiodawstwie i krwiolecznictwie jest dostosowanie polskiego prawa w zakresie pobierania, badania, preparatyki, przechowywania, wydawania i transportu krwi i jej składników do wymagań dyrektyw Unii Europejskiej, a także do standardów naszej konstytucji. Obecnie obowiązuje ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 roku o publicznej służbie krwi, które tych warunków nie wypełnia.

Ma być bezpieczniej

Czego wymaga od nas prawo unijne? Przede wszystkim zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim biorcom i dawcom krwi, a także personelowi medycznemu, który w tym procesie uczestniczy. W projektowanej ustawie znalazł się więc zapis o nałożeniu na wszystkie jednostki organizacyjne publicznej służby krwi prawnego obowiązku wprowadzenia systemu jakości. Każdy etap procesu pobierania krwi i jej składników, badania, preparatyki, przechowywania i transportu ma być uporządkowany przez określoną procedurę, a każda jednostka, która się tym zajmuje, powinna zapewniać odpowiednią liczbę wykwalifikowanych pracowników i właściwy sprzęt.

Akredytacja raz na sześć lat

Każda z tych placówek będzie musiała zatrudnić osobę, która będzie odpowiedzialna za przestrzeganie medycznych zasad pobierania krwi i jej składników. Jednostki organizacyjne publicznej służby krwi będą działały po uzyskaniu akredytacji, z tym że nie będzie ona wydawana jednorazowo, a raz na sześć lat. Po upłynięciu tego okresu trzeba będzie ponownie przejść kontrolę akredytacyjną. Co więcej, poza jednostkami publicznej służby krwi, mają być nadzorowane także pracownie wykonujące badania z zakresu immunologii transfuzjologicznej.

Rejestracja i pełna kontrola

W projekcie zapisano też, że jednostki organizacyjne publicznej służby krwi zostaną zobowiązane do prowadzenia rejestru dawców krwi, zawierającego informację nie tylko o dawcach, ale również o poważnych niepożądanych zdarzeniach i reakcjach. Dane z tego rejestru mają trafiać do krajowego rejestru prowadzonego przez warszawski Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie (obecnie przekazywane są tylko informacje o skreśleniu dawcy z rejestru krwi).

Bezpiecznie z Europy

Dodatkowo placówki publicznej służby krwi będą musiały wprowadzić system monitorowania losów krwi i jej składników, począwszy od pobrania aż do jej wykorzystania. Nie będzie można wywozić krwi i jej składników z Polski do krajów z poza Unię Europejską i Europejski Obszar Gospodarczy, jeśli dany kraj nie zapewni odpowiedniej jakości bezpieczeństwa przywożonej krwi.

Zbywanie nadwyżek osocza

W projektowanej ustawie uregulowano kontrowersyjne kwestie związane z osoczem. Jednostki organizacyjne publicznej służby krwi będą mogły zbywać nadwyżki krwi i jej składniki, o ile zgodzi się na to dawca. Nastąpi to w drodze przetargu organizowanego przez Instytut Hematologii i Transfuzjologii.

Ilość ma znaczenie

W projekcie ustawy określono także zakres danych, które powinna zawierać legitymacja Honorowego Dawcy Krwi oraz rozróżniono odznaki Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu na odznakę brązową, srebrną i złotą, w zależności od ilości oddanej krwi (obecnie nie ma takiego rozróżnienia).

Najpierw rząd, potem Sejm

Projekt ustawy o krwiodawstwie i krwiolecznictwie jest obecnie w fazie opiniowania i uzgodnień zewnętrznych. Następnie będą nad nim pracowały m.in. Stały Komitet Rady Ministrów, Komitet do Spraw Europejskich, Rada Ministrów, a po notyfikacji trafi pod obrady Sejmu. Tekst projektu dostępny jest na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji.

ls

Źródło: RCL

Powiązane aktualności

komentarzy 9

Skomentuj
  1. krwiodawca
    Sie 22, 2014 - 08:18 PM

    Moim zdaniem powinny byc zachety finansowe lub podatkowe dla osob oddajacych krew

    ODPOWIEDZ
    • maga
      Sie 22, 2014 - 09:32 PM

      Na razie są tyko czekolady, ale co to za profity, żeeeeeeeeeeeeeeeeenada 🙁

      ODPOWIEDZ
      • Mati
        Sie 23, 2014 - 09:45 AM

        Chyba nie oddaje się krwi dla czekolad tylko dla Chorych

        ODPOWIEDZ
    • monika
      Sie 23, 2014 - 08:32 PM

      Jasne. Niech jeszcze kupia dom i samochod.
      Krew oddaje sie z dobrego serca , bo sie chce pomoc , a nie dla korzysci!!!

      ODPOWIEDZ
    • m
      Sie 24, 2014 - 06:45 PM

      Przecież są profity podatkowe dla dawców!!!

      ODPOWIEDZ
  2. jatoja
    Sie 23, 2014 - 07:16 AM

    wydaje mi się ze nie o profity tu chodzi ja byłbym usatysfakcjonowany gdybym jako wieloletni dawca mógł bez kolejki wejść do gabinetu lekarskiego , w wielu miejscach ten przywilej to fikcja

    ODPOWIEDZ
    • krwiodawca
      Sie 23, 2014 - 12:48 PM

      Wiadomo ze nie o slodycze chodzi. Ale zgadzam sie z Toba. Kiedys bardzo zle sie czulem i zapytalem w rejestracji czy moge dostac tzw. „zerowy numerek”, bo jestem honorowym krwiodawca. Pani powiedziala ze „przeciez jestem mlody, a przede mną siedza osoby znacznie starsze”.

      ODPOWIEDZ
      • Szymon
        Sie 23, 2014 - 02:36 PM

        Ja tam zawsze wciskam sie do rejestracji i do kabinetu poza kolejnoscia pokazujac rzecz jasna legitymacje. W tym kraju niczego nie uzyskacie proszac tylko biorac to co Wam sie nalezy.

        ODPOWIEDZ
  3. Do Szymona
    Sie 24, 2014 - 11:13 AM

    Ja też tak robię! Bo oddaje krew regularnie jak moja Mama.

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *