Jak fizjoterapeuta, to tylko wykwalifikowany

W Polsce powinna zostać wprowadzona ustawa regulująca autonomię zawodu fizjoterapeuty tak, aby tytułem tym mogły posługiwać się wyłącznie osoby posiadające odpowiedni dyplom lub kwalifikacje zawodowe – postuluje Region Europejski Światowej Konfederacji Fizjoterapii (WCPT), czyli oficjalnego organu doradzającego w kwestii fizjoterapeutów w Unii Europejskiej.

Foto: archiwum Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii

Postulat WCPT popiera Polskie Towarzystwo Fizjoterapii. Organizacja opowiada się za tym, aby polscy fizjoterapeuci kształcili się na studiach trwających minimum cztery lata (licencjat), a w ramach kształcenia podstawowego odbywali staż kliniczny. Specjalizacja fizjoterapeutyczna powinna też być elementem kształcenia na studiach magisterskich lub doktoranckich.

Polskie realia

Obecnie w naszym kraju dyplom ukończenia studiów w zakresie fizjoterapii potrzebny jest tylko wtedy, gdy fizjoterapeuta chce podpisać kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia (wyjątek: technicy fizjoterapeuci). Gdy praca jest wykonywana poza kontraktem z NFZ, takiego obowiązku nie ma. Zdaniem przedstawicieli WCPT niesie to ze sobą ogromne ryzyko dla chorych. Co więcej, w ocenie PTF, obecny stan prawny zagraża nie tylko pacjentom, ale może też spowodować falę emigracji wykształconych fizjoterapeutów  za granicę.

Jak to wygląda w UE?

– „Psucie” rynku przez niewykształconych terapeutów sprawia, że wielu z nich woli nostryfikować swoje uprawnienia i pracować poza Polską. Zapotrzebowanie w Europie na tych specjalistów jest duże np. w Niemczech czy w Szwecji – ostrzega Marek Kiljański, prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii. W większości krajów Unii Europejskiej zawód fizjoterapeuty można wykonywać po ukończeniu minimum trzyletnich studiów, czasem wymaga się ukończenia dodatkowych kursów. W Europie Zachodniej niezwykle ważny jest również bezpośredni dostęp pacjentów do fizjoterapeutów.

Gdzie przepisują leki na receptę?

–  Dzięki autonomiczności zawodu, np. w Anglii,  fizjoterapeuta, którego wykształcenie odpowiada poziomowi wykształcenia specjalisty w dziedzinie fizjoterapii w Polsce, po odbyciu odpowiedniego dodatkowego przeszkolenia może przepisywać leki na receptę niezbędne do wykonywania zabiegów fizjoterapeutycznych, co skraca kolejki i czas oczekiwania pacjentów. System kształcenia zarówno w Belgii, jak i w Norwegii, Luksemburgu czy Szwecji, gwarantuje pacjentom bezpieczeństwo i to jest najważniejsze – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Zbigniew Śliwiński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.

ls

Źródło: PTF

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. Pacjent
    Paź 28, 2015 - 11:30 AM

    Mogę się wypowiedzieć jedynie jako pacjent regularnie odwiedzają cy fizjoterapeutę, choć według mnie to wystarczy. Nie wyobrażam sobie iść do pierwszego lepszego fizjoterapeuty, który nie posiada odpowiednich kwalifikacji, doświadczenia i kompetencji. Nie wyobrażam sobie iść do niesprawdzonego „specjalisty” i zaufać mu na tyle by powierzyć swoje zdrowie. Na szczęscie udało trafić mi się na Pana B. z Wrocławia. Po zapoznaniu się z Jego doświadczeniem i ogromem ukonczonych kursów nie wyobrażam sobie powierzenia swojej osoby innemu specjaliści. A w szczególności osobie bez historii…

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.