Wirus Ebola w Polsce – alarm odwołany

Jeszcze nie odetchnęliśmy po informacji z ubiegłego tygodnia, dotyczącej Nigeryjczyka, który trafił do Szpitala Zakaźnego w Gdańsku z podejrzeniem zarażenia wirusem Ebola, a już mamy kolejny podobny przypadek – tym razem z Wrocławia. Na szczęście, po zbadaniu próbek krwi, również w tym przypadku wykluczono zakażenie śmiercionośnym wirusem.

Wrocław z lotu ptaka. Foto: freeimages.com

Do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego w nocy z niedzieli na poniedziałek zgłosił się pacjent z bólami mięśniowymi i gorączką. To Polak, który niedawno przebywał w Sierra Leone – jednym z państw afrykańskich, w których trwa epidemia wirusa Eboli. – Pacjent po zgłoszeniu został odizolowany, pobrano od niego próbki krwi. Izolowana była także jego siostra, która przyszła z nim do szpitala, oraz pielęgniarka, która miała z nimi kontakt – informuje Urszula Małecka, rzecznik prasowy wrocławskiej placówki. Wszyscy zostali zwolnieni z izolacji.

Epidemia gorączki Ebola wybuchła w Gwinei w grudniu 2013 roku i trwa nadal, a wirus przedostał się także do innych krajów Afryki Zachodniej: Liberii, Sierra Leone oraz Nigerii, niedawno odnotowano też pierwszy przypadek zakażenia w Senegalu. Ognisko epidemiologiczne wystąpiło również w Demokratycznej Republice Kongo, jednak zgodnie z informacjami WHO, nie jest ono powiązane z tymi występującymi w krajach Afryki Zachodniej. Nie odnotowano dotychczas przypadków zachorowań wśród podróżnych powracających z ww. krajów do Europy.

Z powodu zakażenia wirusem zmarło już ponad 1800 osób. Odnotowano w sumie ponad 3,7 tys. zachorowań, z czego 40 proc. przypadków wystąpiło w okresie ostatnich 21 dni. Najgorsza sytuacja występuje w Liberii i Sierra Leone. O tym, czy Polska jest przygotowana na walkę z wirusem Ebola pisaliśmy już wielokrotnie (zobacz więcej).

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *