Relacja z jubileuszu X-lecia DoctoRRiders

W ostatnich dniach sierpnia, od czwartku do niedzieli, w dniach 28-31 tegoż miesiąca, odbył się pierwszy w hotelu „Wodnik” w Słoku koło Bełchatowa, a dziesiąty już w historii, Ogólnopolski Zlot Motocyklowy Lekarzy „DoctoRRiders”. Miał on szczególny przebieg, a przygotowania do tej jubileuszowej imprezy trwały wiele miesięcy.

Podjąłem się jej organizacji, gdyż lubię takie wyzwania, miałem koncepcję, pomysły na atrakcje i ludzi, którzy mi mogli pomóc w osiągnięciu celu. A głównym celem było uczczenie „rajdersów”, skupionych w kochanym „staruszku” – jubilacie, czyli Klubie „DoctoRRiders”. Czy wszystko wypaliło ? Według opinii, jakie pojawiły się na naszym internetowym forum po zakończeniu trzydniowego spotkania – tak, a w rzeczywistości?

Wyzwaniem następnym był nasz hymn. Wybrałem muzykę i jej wykonawców, z napisaniem słów poszło mi stosunkowo gładko, ale zastanawiałem się, kto to zaśpiewa i nagra na płytę? Jacek Urlik z zaprzyjaźnionego zespołu blusowego „Tipsy Drivers” z Pabianic, uparł się, że mam być to ja. Prosiłem bliskich o pomoc, ale wszyscy „strefili”. Zostałem sam no i…? Mam nadzieję, że wyszło nie najgorzej. Przynajmniej na płycie, bo śpiewając na żywo miałem ogromną tremę (był to wszak mój sceniczny debiut!), którą jednak udało mi się pokonać dzięki pomocy ze strony koleżanek „rajdersek”.

Kolejnym wyzwaniem były kamizelki odblaskowe. Ale nie takie po 10 złotych, tylko szczególne, jak na motocyklistów lekarzy przystało. Razem z Marcinem Dłużyńskim długo ich szukaliśmy. Z kamizelkami dla „cornerów” poszło gładko, dla członków klubu wybór był znacznie trudniejszy, ale myślę, że zamierzony efekt został osiągnięty w 100 procentach i będą długo i dobrze służyć koleżankom i kolegom.

Problemem kolejnym okazała się być trasa przejazdu sobotniego ze Słoka do Łodzi i parada ulicą Piotrkowską. Jednak dzięki Eli Sadurze, Sławkowi Waszczukowi, pabianickiej policji i szczęściu, drogi E-8 i E-14, a także główna ulica Łodzi (od Placu Wolności do ul. Tuwima), zostały zaliczone. O tym, że był to przejazd wyjątkowy, świadczą jego opisy, jakie znalazły się na forum, a z których przytoczę tylko jeden, sporządzony przez obserwatora (a w zasadzie obserwatorkę) z tylnego siodełka z kamerą:

„Bardzo, bardzo emocjonującym dla mnie momentem był oczywiście sobotni wyjazd. Niesamowite przeżycie, którego nie umiem opisać słowami (…) Mam ciągle przed oczami widok, który mi zaparł dech w piersiach, mianowicie wjazd na drogę szybkiego ruchu i potem filmowanie całej, wielokilometrowej kolumny z góry. Tu ukłon w stronę Policji, która (…) świetnie nas eskortowała razem z cornerami. Wy, widać jak bardzo zgrani w obstawianiu kolumny, byliście bardzo widowiskowi na trasie. Super!!!”.

Nie mogę, oczywiście pominąć atrakcji piątkowych: zjazdu do jednego z największych „dołów poodkrywkowych”, czyli wyrobiska Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów i wizyty w Elektrowni Bełchatów, największej na świecie, pozyskującej energię elektryczną z węgla brunatnego. Dzięki Januszowi Olejniczakowi i „Motobrunatnym” (członkom sekcji motocyklowej przy Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Górnictwa, Koło KWB Bełchatów) udało się nam je zaliczyć w podgrupach. Mam nadzieje, że gdy spotkamy się w tym samym miejscu w przyszłym roku (bo takie mam zamiary), tegoroczna grupa zwiedzająca elektrownię, będzie mogła zjechać do kopalni i… odwrotnie.

A na miejscu zakwaterowania, czyli w kompleksie konferencyjno-wypoczynkowym „Wodnik”, warte odnotowania są jeszcze: czwartkowy grill, z towarzyszeniem kapeli „Doctors” oraz piątkowe „walne”, gdzie nastąpił wybór nowych członków zarządu klubu „DoctoRRiders” (Wojtkowi Zabłockiemu i Mariuszowi Malickiemu serdecznie gratuluję!), no i oczywiście wieczorna gala.

Uroczysta kolacja zgromadziła nie tylko licznie przybyłą „rajdersowską brać”, ale również znamienitych gości z Warszawy, w osobach” prezesa NRL Macieja Hamankiewicza, przewodniczącego Komisji ds. Kultury, Sportu i Rekreacji Jacka Tętnowskiego oraz redaktora naczelnego „Gazety Lekarskiej” Ryszarda Golańskiego (członka izby łódzkiej i przewodniczącego naszej Komisji Sportu i Rekreacji), a także członków Prezydium ORL w Łodzi, na czele z jej prezesem Grzegorzem Mazurem.

Kulminacyjnym momentem gali było wręczenie okolicznościowych prezentów i pamiątek, ponadto jubileuszowych medali i wyróżnień za zasługi dla Klubu (lista wszystkich nagrodzonych – poniżej). A potem były tańce i tradycyjne już pogaduchy, który trwałyby do rana, gdyby nie świadomość czekających nas sobotnich emocji.

O przejeździe trasą ze Słoka do Łodzi już pisałem, ale nie mogę pominąć milczeniem dalszego ciągu, czyli sentymentalnej podróży „rajdersów” do miejsc, gdzie wszystko się zaczęło. Ta podróż to nie tylko wspomniana już parada łódzką „Pietryną”, ale również wizyta w najpiękniejszej w Polsce siedzibie izby lekarskiej „na Czerwonej”, czyli „matce” naszego Klubu (która przeżyła swego rodzaju „motooblężenie”) oraz „powrót do korzeni”, czyli pabianickiego MOSIR-u, gdzie odbył się nasz pierwszy Zlot i gdzie wszyscy mogli przypomnieć sobie smak tradycyjnej, wojskowej grochówki.

Z sobotnich atrakcji, w mojej pamięci pozostał jeszcze… deszcz, który zepsuł efekty plenerowej zabawy z towarzyszeniem „Tipsy Drivers”, mój wokalny debiut, ognisko, lasery i fajerwerki, podziękowania, uroczyste „pasowanie” nowych członków Klubu, wręczenie tradycyjnych pucharów klubowych (lista nagrodzonych – poniżej) oraz zabawa, która dopełniła rozkoszy czterodniowego spotkania.

Duże zasługi w tym udanym mam nadzieję X Zlocie mieli nasi zewnętrzni sponsorzy, o których zabiegała Ewelina Gębarowska-Jakubiak, a do których zaliczyć również należy wspierające nas izby lekarskie: naszą, łódzką – okręgową oraz naczelną. Oczywiście główni bohaterowie, czyli uczestnicy Zlotu, spisali się na medal. Przez cztery dni „przewinęło się” przez ośrodek w Słoku około trzysta pięćdziesiąt osób i dwieście pięćdziesiąt motocykli. Ostatni dojechali prosto po dyżurach w niedzielę rano, aby choć „powąchać” atmosfery naszego spotkania.

Wszystkim Wam serdecznie dziękuję za to przede wszystkim, że… byliście, a pamiątkowy zegarek, jakim mnie obdarowaliście, jest dla mnie pełną niespodzianką i bardzo mnie wzruszył. Wielkie, wielkie dzięki – jesteście wspaniali, w ten sposób będę miał Was cały rok, spoglądając „która godzina?” i widząc cyferblat z logo „DoctoRRders”. Chylę czoła dla klimatu, jaki potraficie tworzyć i cieszę się, że wszyscy bezpieczne powrócili do domów.

Szczególne słowa podziękowania przekazano cornerom, którzy bezpiecznie i szybko poprowadzili „rajdersów” wyznaczonymi trasami, pracując pod wodzą Srebrzanki, w składzie: Dorota Zalewska, „Grizlii”, „Wiking”, „Paszczak”, „Sławoy”, „Pejgan”, „Wojtas”, „Cykli”, „Darkosław” i Andy Cros.

Grzegorz „Prezes” Krzyżanowski

PS. Nie lada atrakcją jubileuszowego X Zlotu był przyjazd do ośrodka w Słoku dwójki moich przyjaciół dentystów, członków Prezydium ORL w Łodzi, Małgosi Lindorf i Jacka Pypcia, motorem WSK z 1967 r. w strojach żywcem wyjętych z tamtej epoki. Natomiast, najstarszym motocyklem, jaki zawitał na Zlot, był Harley z 1931 r.


Na jubileuszowym zlocie uhonorowano osoby szczególnie zasłużone dla Ogólnopolskiego Klubu Motocyklowego Klubu „DoctoRRiders”, które otrzymały:

MEDALE X-LECIA KLUBU DOCTORRIDERS:

za wkład w tworzenie Klubu:

  • Marcin Dłużyński
  • Włodzimierz Dłużyński
  • Grzegorz Krzyżanowski
  • Elżbieta Sadura

za udział we wszystkich dziesięciu zlotach:

  • Adam Choroszy
  • Włodzimierz Dłużyński
  • Zbigniew Kapuściński
  • Marek Kiełczewski
  • Dobrosława i Grzegorz Krzyżanowscy
  • Krzysztof Plewa
  • Krzysztof Sankiewicz
  • Hanna i Grzegorz Ziębowie

WYRÓŻNIENIA X-LECIA KLUBU „DOCTORRIDERS”:

za to, że byli z nami od początku, chociaż nie uczestniczyli we wszystkich zlotach:

  • Paweł i Ela Banasiakowie
  • Tomasz Bartłomowicz
  • Jerzy Drugacz
  • Mariusz Drzazga
  • Bogdan Dybka
  • Arek Kuranda
  • Michał Kaczmarowski
  • Janusz Nowak
  • Dina Sankiewicz
  • Maciej Wojciechowski

SPECJALNE WYRÓŻNIENIE X-LECIA KLUBU „DOCTORRIDERS”:

za opracowanie kroniki klubu pt. „Motocykle i Medycyna”:

  • Nina Smoleń

PUCHARY X JUBILEUSZOWEGO MOTOCYKLOWEGO KLUBU „DOCTORRIDERS”:

  • Beata i Jacek Nowakowie – w podziękowaniu za organizację Rajdu „Poznaj Swój Kraj – Pomorze Zachodnie 2014”
  • Jerzy „Felka” Zaleski – w podziękowaniu za organizację „Otwarcia Sezonu Motocyklowego DR” – Białobrzegi 2014
  • Bożena „Struś” i Stanisław „Wiking” Leksowie – w podziękowaniu za organizację wspaniałych spotkań z cyklu „Chełmno MotoBridge”
  • Nina Smoleń – w podziękowaniu za opracowanie albumu „Motocykle i Medycyna – 10 lat DoctoRRiders”
  • Piotr „Srebrzanka” Kołodziej – autor pasjonującej relacji z „podróży życia” na egzotyczne wyspy północy, zamieszczonej w albumie „Motocykle i Medycyna”
  • Wojciech „Wojtas” Zalewski – autor zdjęć „zapierających dech w piersiach” z wyprawy na Nordkapp zamieszczonych w albumie „Motocykle i Medycyna”
  • Mariusz „Mannix” Janikowski – w podziękowaniu za organizację corocznych przyjacielskich spotkań z cyklu „Baranów Sandomierski – u Mannixa”
  • Ilona „Jelonek” i Mariusz „Maruchy” Maliccy oraz Artur „Antonio” Kmiecik i spółka – w podziękowaniu za organizację corocznych Zlotów Jurajskich w Poraju z cyklu „spotkanie u Ilony i Mariusza”
  • Madzia Jereczek – najmłodszy uczestnik X Motocyklowego Zlotu Lekarzy Słok 2014 (urodzona 9 czerwca 2014 r.)
  • Jan „Jasio” Zydlewski – najstarszy uczestnik X Motocyklowego Zlotu Lekarzy Słok 2014
  • Marek „Kiełek” Kiełczewski – za najbardziej oryginale tatuaże, których historia okazała się być niezwykle wzruszająca

Zobacz fotoreportaż ze zlotu

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.