Gdy odchodzą na wieczny dyżur

Jest taki dzień w roku, kiedy bardzo intensywnie powracają wspomnienia tych, którzy odeszli – najbliższych członkach rodziny, kolegach i przyjaciołach, wspaniałych lekarzach, wybitnych naukowcach i nauczycielach.

 

Po lewej: odrestaurowany dzięki akcji Ratujmy Płockie Powązki pomnik Stanisława Sienickiego, foto: Jarosław Wanecki. Po prawej: biuletyn OIL w Białymstoku, foto: Marta Jakubiak

Pamięć o tych, którzy odeszli, żyje w tych, którzy pozostali. „Non omnis moriar”, jak pisał Horacy. „Odszedł na wieczny dyżur ceniony i oddany chorym lekarz, człowiek o wielkim sercu oraz wrażliwej na cierpienie i krzywdę ludzką duszy, pełny energii i życiowego optymizmu, którym potrafił zarażać innych” – wspominają swojego kolegę w słowach pożegnania współpracownicy jednego ze szpitali.

„Specjalista chirurgii stomatologicznej. Pełniła liczne funkcje, wielkie i zaszczytne, ale dla nas to przede wszystkim serdeczna koleżanka i oddany sprawie społecznik. Gdy odeszła, większość z nas reagowała z niedowierzaniem, jakby Jej nie mogło się to przydarzyć. Taka niesprawiedliwość losu. Przecież była pełna życia…” – brzmią słowa wspomnień podczas jednego ze zjazdów samorządu lekarskiego. Zapada minuta ciszy. Pamięć o zmarłych lekarzach pielęgnowana jest wśród kolegów nie tylko w dniu Wszystkich Świętych i z okazji Zaduszek, ale przez cały rok.

Kujawsko-Pomorska Okręgowa Izba Lekarska zawsze uroczyście oddaje hołd pamięci zmarłych lekarzy podczas okręgowych zjazdów. Wygłaszane są wspomnienia, prezentowane fotografie. Dodatkowo w biuletynie „Meritum” na stronach „Z żałobnej karty” zamieszczane są informacje o śmierci lekarza, a także publikowane są wspomnienia.

– W wypadku śmierci lekarza zawsze zamieszczamy nekrolog z krótką notką biograficzną w „Gazecie Wyborczej”, zwykle drugiego lub trzeciego dnia po śmierci – mówi prof. Jan Stasiewicz, redaktor Wydawnictw Izbowych w Białymstoku. W biuletynie okręgowym izby publikowane jest również jednostronne epitafium z życiorysem. Ze względu na cykl wydawniczy ukazuje się ono w kilka tygodni lub kilka miesięcy po śmierci. – Epitafia ułożone alfabetycznie znajdują się w archiwum redakcji biuletynu i często są wykorzystywane przez zainteresowanych. W wypadku lekarzy „słynnych” zamieszczamy w biuletynie szersze o nich wspomnienie lub jednostronicową refleksję „Pro Memoria” – dodaje prof. Stasiewicz.

Znanym lekarzom, którzy zmarli nieco wcześniej, poświęcana jest w każdym piśmie strona tytułowa, czyli portret, oraz biogram lekarza. Publikacje te tworzą stale powiększającą się galerię w sali konferencyjnej OIL w Białymstoku. Obecnie liczy ona ponad 40 portretów. W redagowanych jako rocznik „Zeszytach Historycznych” periodycznie ukazują się całe tomiki poświęcone przypomnieniu zasłużonych lekarzy Podlasia. Na przykład w dwóch ostatnich numerach, liczących po około 100 stron, znalazły się sylwetki 45 lekarzy z Podlasia o korzeniach wileńskich.

„Wzruszenie i powaga rysowały się na twarzach zgromadzonych, gdy realizowano punkt programu „Pro memoria”. Tradycyjnie minutą ciszy uczczono pamięć lekarzy, którzy odeszli na wieczny dyżur” – czytamy w jednym ze sprawozdań ze zjazdu Dolnośląskiej Izby Lekarskiej. Podobnie jest też w Wojskowej Izbie Lekarskiej. Z kolei w łódzkiej OIL „minuta ciszy” na okręgowych zjazdach lekarzy połączona jest z projekcją tablicy z nazwiskami osób zmarłych w ostatnim roku. Izba stworzyła też na swojej stronie internetowej zakładkę „Z żałobnej karty”. Zamieszcza nekrologi i wspomnienia na łamach biuletynu „Panaceum”.

Każdego roku w listopadzie organizowany jest koncert „Pro Memoria” dla uczczenia pamięci zmarłych kolegów i koleżanek. To doskonały moment, by wspominać w gronie lekarzy tych, którzy odeszli.

Również na stronie płockiej izby znajduje się specjalna zakładka „Epitafium dla lekarzy”. Zamieszczane są tu pamiątkowe zdjęcia zmarłych i wspomnieniowe prezentacje ich sylwetek. Miłosierdziu Bożemu w modlitwie wypominkowej polecani są ci, „którzy jako lekarze pracujący w Płocku i jego bliższych i dalszych okolicach, nieśli schorowanym i okaleczonym ulgę w cierpieniu i nadzieję powrotu do zdrowia, a umierającym towarzyszyli w ostatnich godzinach ich ziemskiego życia”.

– Co roku organizujemy wypominki lekarskie, wymieniając w nich wszystkich swoich członków, którzy zmarli, a także wszystkich tych lekarzy, którzy pracowali na tym terenie wcześniej, a ślad ich działalności można było odnaleźć w istniejących zapiskach – mówi prezes OIL, Jarosław Wanecki. Przed mszą świętą organizowaną przez Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich wymienianych jest ponad 400 nazwisk. Msza odbywa się w trzecią niedzielę listopada. Po niej lekarze przechodzą do izby, by wziąć udział w zaduszkach, które najczęściej mają charakter artystyczny.

Coroczne msze święte w intencji zmarłych organizuje też Śląska Izba Lekarska. Odbywają się one w Bazylice św. Wojciecha w Mikołowie. Dla uczczenia pamięci koleżanek i kolegów lekarzy ŚIL zamieszcza w „Pro Medico” kilka słów wspomnień. Są to indywidualne nekrologi oraz sylwetki zmarłych publikowane w osobnej rubryce, specjalnie do tego przypisanej. Nekrologi izba zamieszcza również w prasie lokalnej, a także na swojej stronie internetowej. W śląskiej izbie, podobnie jak w innych OIL, pamięci zmarłych lekarzy i lekarzy dentystów poświęcona jest minuta ciszy w czasie zjazdów, po niej przybliżane są sylwetki tych, którzy odeszli.

Na uroczystościach pogrzebowych zmarłych lekarzy, członków OIL w Gorzowie, zawsze pojawia się delegacja z izby. Tu również publikowane są kondolencje w gazecie lokalnej, a także karty pamięci w biuletynie OIL. Minutą ciszy czczona jest pamięć kolegów lekarzy podczas wszystkich okręgowych zjazdów. W ostatniej drodze swoim koleżankom i kolegom towarzyszą też przedstawiciele innych izb okręgowych.

Zawsze przedstawicieli samorządu deleguje z wieńcem okolicznościowym na pogrzeby wszystkich zmarłych członków Śląska Izba Lekarska. Każdego roku Komisja ds. Kultury ŚIL organizuje też koncert „Pro Memoria” dla upamiętnienia osób zmarłych w czasie ostatnich dwunastu miesięcy. Bliscy zmarłego członka ŚIL mogą liczyć na wsparcie po jego śmierci, bowiem izba przyznaje zapomogi dla rodzin zmarłych. Nad grobami członków tej izby, którzy nie mieli rodziny ani bliskich, pieczę ma Komisja ds. Emerytów i Rencistów ŚIL.

Kujawsko-Pomorska Okręgowa Izba Lekarska w Toruniu w sytuacji braku rodziny lekarza także otacza opieką groby zmarłych. Również ona w swoim budżecie ma przewidziane fundusze na zapomogi pośmiertnej dla rodzin po zmarłych lekarzach.

Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku także dba o miejsca pamięci. Na początku tego roku ORL podjęła uchwałę w sprawie nabycia prawa do grobu prof. K.L. na okres kolejnych 10 lat. – Profesor nie miała bliskiej rodziny, żyła samotnie, w ostatnich latach zdana na wyłączną opiekę asystentów. Umarła bezpotomnie, nie ma zatem osoby, która opłaciłaby prawo do grobu – informuje Joanna Dałek, dyrektor Biura OIL w Gdańsku. To inicjatywny zasługujące na prawdziwe słowa uznania.

Pokazujące, że przynależność do grupy zawodowej lekarzy sprawia, że przestaje się być anonimowym, nic nieznaczącym człowiekiem. W „Pomorskim Magazynie Lekarskim” drukowane są karty pamięci, a na zjeździe ogłaszana minuta ciszy ku czci zmarłych kolegów. O miejsca pamięci dbają również w Płocku.

– OIL w Płocku przekazuje uchwałą, jeśli jest taka potrzeba, środki na utrzymanie i remontowanie pomników lekarzy. Ponadto członkowie izby co roku uczestniczą w kwestach Ratujmy Płockie Powązki. Dzięki zebranym w ten sposób pieniądzom udało się odrestaurować między innymi pomnik Stanisława Siennickiego. Z udziałem lekarzy jako kwestarzy i izby jako sponsora w ciągu 11 lat odnowiliśmy trzy pomniki lekarskie – informuje Jarosław Wanecki. A jak pamięć o zmarłych lekarzach pielęgnowana jest w największej izbie?

– W Święto Zmarłych na znanych nam lekarskich grobach zapalamy światełko opatrzone małą szarfą z napisem „Pamiętamy – Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie” – mówi Ładysław Nekanda-Trepka, zastępca sekretarza Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. Na okręgowych zjazdach poza minutą ciszy przedstawiana jest prezentacja ukazująca sylwetki zmarłych lekarzy, którzy odeszli w czasie pomiędzy zjazdami.

W biuletynie „Puls” umieszczane są wspomnienia o nich. Izba pracuje także nad stworzeniem internetowej kwerendy – archiwum, w którym znajdą się wszyscy lekarze i lekarze dentyści, którzy byli członkami OIL w Warszawie. Dzięki takiemu archiwum wielu z nich uda się ocalić od zapomnienia.

Marta Jakubiak

Artykuł ukazał się w „Gazecie Lekarskiej” nr 11/2014

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *