Rajd Górski Służby Zdrowia Bieszczady 2016

Jak co roku, od wielu już lat, w dniach od 30 lipca do 6 sierpnia odbył się Rajd Górski Służby Zdrowia „Bieszczady 2016” zorganizowany przez Komisję Turystyki i Sportu Okręgowej Rady Lekarskiej w Rzeszowie przy wsparciu Komisji Sportu i Rekreacji Naczelnej Rady Lekarskiej. Komandorem rajdu była najlepsza z możliwych Maria Szuber.

Kolejny raz baza rajdu mieściła się w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym w Zatwarnicy. W tym roku liczba uczestników rajdu osiągnęła rekordową wartość 200, co wskazuje na duże zainteresowanie środowiska medyków tą imprezą. Oczywiście, nie wszyscy brali udział w zorganizowanych wycieczkach po górach.

Część pozostawała w bazie, niektórzy organizowali sobie wycieczki indywidualnie, a jeszcze inni przyjechali tylko na weekend rozpoczynający lub kończący rajd, ale aż 168 osób z tej liczby brało udział w rajdzie przez ponad 4 dni. Cieszy duża ilość dzieci, w tym roku było ich aż 35 w wieku od roku do 12 lat. Warto też dodać, że aż 7 rodzin było reprezentowanych przez trzy pokolenia rajdowiczów!

Rajd rozpoczął się w sobotę 30 lipca rejestracją uczestników, a wieczorem wspólną zabawą ze śpiewem, gitarą i akordeonem, w tym roku niestety nie przy ognisku, ale oczywiście – jak zwykle – z pieczonymi kiełbaskami, kaszanką, bigosem oraz stosownymi napojami.

Następnego dnia, w niedzielę, odbyła się na „na rozgrzewkę” krótka wycieczka do Sękowca i Krywe. Od poniedziałku, kto miał ochotę, brał udział w wędrówkach po bieszczadzkich szlakach. Były to bardzo atrakcyjne trasy, między innymi na Połoniny Wetlińską i Caryńską, Bukowe Berdo, Małą i Wielką Rawkę, Kremenaros, a także w najdalszy zakątek Bieszczad – do źródeł Sanu.

Warto dodać, że pogoda w tym roku dopisała. Deszcze wprawdzie się zdarzały, ale niezbyt intensywne i krótkie, a słońce towarzyszyło wędrowcom spowite w obłoki i nie przypiekało zanadto.

Do tego lekki wiatr i dobra, nie za wysoka i nie za niska temperatura przez znakomitą część rajdu dawała poczucie komfortu, co jest bardzo istotnym walorem pieszych wędrówek. Po południu i wieczorem można było brać udział w turniejach: tenisa stołowego, badmintona, wędkarskim, strzelania z broni pneumatycznej oraz w konkursach: fotograficznym oraz rysunkowym dla dzieci.

Codziennie wieczorem w sali konferencyjnej odbywały się spotkania, na których można było posłuchać ciekawych opowieści: biolog Teresa Anielska opowiadała o roślinach, które spotykamy na bieszczadzkich trasach, Bogdan Augustyn – historyk i przewodnik z Ustrzyk Dolnych – przybliżył nam historię dawnych Bieszczadów, Jerzy „Baryła” Nowakowski opowiadał i śpiewał o sobie i losach ludzi zamieszkujących Bieszczady, uczestnik rajdu Darek Tuleja – okulista – przedstawił prezentację „Znowu w Afryce” o wyjazdach na misje humanitarne do Kamerunu.

Dla chętnych, którym kondycja jeszcze na to pozwalała, był dostępny krótki kurs tańca towarzyskiego. Tradycyjnie już w trakcie rajdu odbył się konkurs „Co to za melodia rajdowa?” połączony ze wspólnym śpiewem przy akompaniamencie akordeonu i gitary.

Uroczyste zakończenie rajdu odbyło się w sobotę wieczorem 6 sierpnia. Podziękowania dla organizatorów – to była, jak zwykle, bardzo udana impreza. Do zobaczenia za rok – na kolejnym rajdzie!

DT

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.