Co czeka specjalistów medycyny ratunkowej?

Jaka przyszłość czeka kształcenie specjalizacyjne w zakresie medycyny ratunkowej? Jakie plany w tym względzie ma resort zdrowia? Na nasze pytania odpowiada Milena Kruszewska, rzecznik prasowy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Foto: Marta Jakubiak

Nie przewiduje się nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz aktów wykonawczych do niej w odniesieniu do przepisów dotyczących specjalizacji w dziedzinie medycyny ratunkowej.

Medycyna ratunkowa wymieniona jest w załączniku nr V do Dyrektywy 2005/36/WE, która została wdrożona do polskiego prawa ustawą z dnia 22 grudnia 2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej (Dz. U. z 2016 r., poz. 65). Dyrektywa ta ma umożliwić obywatelom państw członkowskich UE uznanie kwalifikacji do wykonywania zawodu regulowanego lub działalności w państwie członkowskim innym niż to, w którym uzyskał kwalifikacje zawodowe.

Zgodnie z rekomendacją wydaną przez ekspertów powołanych zarządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 30 marca 2016 r. w sprawie powołania Zespołu do spraw opracowania zmiany systemu kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów (Dz. Urz. Min. Zdrow. z 2016 r., poz. 38, z późn. zm.), planuje się zmianę zasad odbywania specjalizacji we wszystkich dziedzinach medycyny w taki sposób, by uczynić je bardziej dostępnymi dla lekarzy i lekarzy dentystów, bez uszczerbku dla jakości samego kształcenia specjalizacyjnego.

Natomiast przyszłość istnienia medycyny ratunkowej jest powiązana z organizacją i funkcjonowaniem systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, dla którego jest bezpośrednio dedykowana.

Zgodnie z obowiązującą ustawą z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym, lekarzem systemu może być:

1) lekarz posiadający tytuł specjalisty w dziedzinie medycyny ratunkowej albo lekarz, który ukończył co najmniej drugi rok specjalizacji w dziedzinie medycyny ratunkowej, oraz

2) lekarz posiadający:

a) specjalizację lub tytuł specjalisty albo który ukończył co najmniej drugi rok specjalizacji w dziedzinie: anestezjologii i intensywnej terapii, chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, chirurgii dziecięcej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, ortopedii i traumatologii lub pediatrii albo

b) 3000 godzin w wykonywaniu zawodu lekarza w szpitalnym oddziale ratunkowym, zespole ratownictwa medycznego, lotniczym zespole ratownictwa medycznego lub izbie przyjęć szpitala.

Lekarz, o którym mowa w pkt 2b), jest zobowiązany rozpocząć szkolenie specjalizacyjne w dziedzinie medycyny ratunkowej do dnia 1 stycznia 2018 r.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz niektórych innych ustaw dopuszcza ponadto, że lekarzem systemu będzie mógł być także lekarz posiadający specjalizację lub tytuł specjalisty albo który kontynuuje szkolenie specjalizacyjne co najmniej po drugim roku odbywania specjalizacji w dziedzinie kardiologii, medycyny rodzinnej, neurologii, urologii.

Rozszerzenie katalogu tych specjalności ma na celu utrzymanie liczby specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego na dotychczasowym poziomie w okresie przejściowym, tj. do 1 stycznia 2020 r., do czasu wejścia w życie przepisów w sprawie nowych typów zespołów (3-osobowych podstawowych i 1-osobowych motocyklowych).

Liczba zespołów specjalistycznych na przestrzeni ostatnich 5 lat spadła z 615 w 2011 r. do 563 w 2016 r. – w wyniku przekwalifikowania na zespoły podstawowe, złożone wyłącznie z ratowników medycznych i pielęgniarek systemu.

Ponad 70 proc. specjalistów medycyny ratunkowej wykonuje obecnie swój zawód w zespołach ratownictwa medycznego, przy czym stanowią oni zaledwie 15,5 proc. wszystkich lekarzy systemu zatrudnionych w tych zespołach. Pozostałe prawie 85 proc. stanowią lekarze innych specjalności, w trakcie specjalizacji lub lekarze posiadający niezbędne doświadczenie w wykonywaniu zawodu w szpitalnym oddziale ratunkowym, zespole ratownictwa medycznego, lotniczym zespole ratownictwa medycznego lub izbie przyjęć szpitala.

Specjaliści medycyny ratunkowej są wymagani do udzielania świadczeń gwarantowanych w oddziałach szpitalnych, zajmujących się leczeniem osób w stanie nagłym, tj. w:

  • szpitalnych oddziałach ratunkowych i izbach przyjęć szpitali,
  • centrach urazowych i centrach urazowych dla dzieci,
  • podmiotach udzielających świadczeń w zakresie oksygenacji hiperbarycznej.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz niektórych innych ustaw znajduje się na dość wczesnym etapie procedury legislacyjnej i zawarte w nim rozwiązania nie mogą być traktowane jako ostateczne.


Przypominamy: od 1 września recepty na bezpłatne leki dla pacjentów 75+ wystawiają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej udzielający świadczeń POZ u danego świadczeniodawcy, pielęgniarki POZ oraz lekarze wypisujący recepty pro auctore i pro familiae. Kliknij tutaj, żeby przeczytać komentarze ekspertów i pobrać pełną listę bezpłatnych leków dla seniorów.

Powiązane aktualności

komentarze 3

Skomentuj
  1. Jacek Górny
    Gru 02, 2016 - 11:52 PM

    Lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej jest dlatego tak mało, że żaden rząd ani ministerstwo zdrowia nie dba o motywowanie młodych lekarzy do podejmowania szkolenia w tej dziedzinie. Zamiast wspierać jej rozwój, stopniowo dopuszcza się do pracy w medycynie ratunkowej coraz to więcej lekarzy – z reguły nie posiadających merytorycznego przygotowania w interdyscyplinarnym postępowaniu w stanach nagłych na poziomie zaawansowanym. W programie szkolenia specjalizacyjnego z większości dziedzin dopuszczonych do pracy w charakterze „lekarza systemu”, jest jedynie kurs pierwszej pomocy (np. medycyna rodzinna). Dlatego aktualne rozszerzenie dostępu dla lekarzy rodzinnych i innych specjalności spowoduje rezygnację ze szkolenia przez lekarzy w trakcie specjalizacji z medycyny ratunkowej i praktyczne uśmiercenie medycyny ratunkowej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. W praktyce, tylko lekarz medycyny ratunkowej i anestezjolog są w pełni kompetentni do pracy w zespołach ratownictwa medycznego. W SOR jeszcze internista, chirurg czy pediatra, ale pod kierownictwem lekarza ratunkowego.
    Kolejnym przejawem dyskryminacji lekarzy medycyny ratunkowej jest brak możliwości rozpoczęcia innych specjalizacji tzw. krótszą ścieżką, do których to podjęcia jesteśmy naturalnie przygotowani – toksykologia kliniczna, intensywna terapia, anestezjologia i intensywna terapia. Podobno z obawy przed odpływem kadr, ale w praktyce znacznie bardziej obniża to napływ kandydatów – z braku perspektyw.
    Wszystkie działania rządu – w tym tłumaczenie likwidacji karetek z lekarzem z powodu domniemanego niedoboru lekarzy to czysta hipokryzja. Po pierwsze – niedobór lekarzy ratunkowych to zamierzony, permanetny i niezależny od aktualnej opcji politycznej proceder, sztucznie generowany przez kolejne rządy i ministrów zdrowia.
    Po drugie, równie dobrze np. z braku chirurgów poślijmy na bloki operacyjne psychiatrów, a jak będą niewprawnie operować, to przecież są jeszcze instrumentariuszki.
    Podobnie w karetkach: mała ilość lekarzy ratunkowych ->w karetkach pracują lekarze rodzinni, dermatolodzy 3000 h, ginekolodzy 3000 h, urolodzy, neurolodzy -> jak sobie nie poradzą lub karetek nie obsadzą to zamienimy ich na ratowników medycznych – czyli ludzi kształconych na 15 algorytmach – i tyle.
    A może by zapytać lekarzy radiologów, czy w ich miejsce zatrudniać techników radiologicznych skoro są tańsi – ciekawe że ten absurd każdy dostrzega.
    Całe środowisko lekarskie powinno się obecnie zjednoczyć, aby zapobiec zrównaniu z nami personelu średniego.
    Na całym świecie odchodzi się od zespołów podstawowych bez lekarza, na rzecz powrotu lekarzy do karetek – a w Najjaśniejszej Rzeczypospolitej jak zwykle odwrotnie niż inni. Pozostaje życzyć rządzącym, aby do nich zawsze przyjeżdżały zespoły wyłącznie bez lekarza – ale to byłoby złorzeczenie…

    ODPOWIEDZ
    • Artur Niczyporuk
      Gru 28, 2018 - 11:57 PM

      „Na całym świecie odchodzi się od zespołów podstawowych bez lekarza, na rzecz powrotu lekarzy do karetek” proszę o konkretne wyliczenia wraz ze źródłem!

      ODPOWIEDZ
  2. K.Jabłońska
    Lip 18, 2017 - 02:57 PM

    Panie Doktorze,
    do rządzących to można jeszcze podsyłać , osoby po przeszkoleniu z Pomocy Przedmedycznej może się uda co niektórych uchronić od rzucającej się w oczy pychy, arogancji, nadmiernej pewności siebie i poczucia wielkiej, osobistej wartości.
    Pozdrawiam

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.