Czy lody to zdrowsza przekąska niż słodycze?

Lody domowe, naturalne, sorbety, włoskie, świderki, rzemieślnicze – szczególnie latem nie potrafimy im się oprzeć. Wraz z rozwijającą się modą na zdrowe odżywianie coraz częściej spotykamy się z „lodami dietetycznymi”, dla diabetyków czy wegetarian.

Foto: pixabay.com

Czy aby na pewno tak bardzo lubiane przez nas mrożone desery mogą zastępować słodycze i czy można nazwać je „zdrowymi”?

Skład lodów naturalnych powinien opierać się na wysokiej zawartości śmietanki, mleka, jajek oraz ewentualnie dodatku świeżych owoców. Wyróżniamy również: sorbety, lody wodne i lody jogurtowe. Najmniej kaloryczne są sorbety, gdyż w 60% składają się z wody, nie zawierają mleka, śmietany, jajek, a zawartość tłuszczu jest w nich bliska zeru.

Z kolei gałka lodów śmietankowych dostarcza ok. 130 kcal, a każdy dodatek – np. czekolady, bakalii, wafelka, kolorowej posypki, słodkiej polewy czy bitej śmietany – jeszcze bardziej zwiększa ich kaloryczność. W efekcie 100 g deseru lodowego waniliowego, oblanego polewą czekoladową z orzechami włoskimi i posypką może dostarczać nawet 350 kcal w porcji!

Lody „naturalne”, „rzemieślnicze”, „jak dawnej” – czyli marketing branży lodowej

Prawdziwe lodziarnie i lody w nich oferowane powinny bazować na doświadczeniu i wiedzy specjalistów z zakresu technologii żywności. Niestety, w obecnych czasach coraz rzadziej wykorzystuje się umiejętności i wykształcenie tych osób do produkcji najwyższej jakości lodów.

Hasło „naturalne” stało się mocno spopularyzowane i jest nadużywane, a lodziarnię może otworzyć każdy. Nie trzeba posiadać specjalistycznej wiedzy na temat produkcji lodów, ponieważ rynek oferuje gotowe receptury oraz półprodukty, dzięki którym w łatwy sposób można uzyskać piękne, kolorowe, smaczne lody.

Pasty truskawkowe zamiast truskawek, wsady bananowe zamiast bananów, gotowe kompozycje smakowe w proszku – to jedne z możliwości, jak w tani i łatwy sposób można „oszukać” klienta oferując sztucznie wytworzony produkt pod nazwą np. „naturalne lody rzemieślnicze”. Wartość odżywcza takich lodów jest bardzo niska, ale nic dziwnego, skoro do produkcji używa się najtańszych surowców.

Wysokie zawartości sacharozy (cukru) nie tylko odpowiadają za doznania smakowe, ale i wpływają na temperaturę krzepnięcia czy wydajność zamrażania podczas produkcji.

Jednak czy aby na pewno aż tak wysokie dawki muszą być stosowane z powodów technologicznych? Czy aby celem nie jest uzależnienie nas od słodkiego smaku i zwiększenie sprzedaży? Generalne zalecenie jest następujące: wystrzegajmy się dużej ilości barwników i ulepszaczy, które mają jedynie na celu uatrakcyjnić produkt i zapewnić jego lepszą sprzedaż.

W produkcji żywności wykorzystywane są barwniki pozyskiwane z występujących w przyrodzie surowców roślinnych lub zwierzęcych, wytwarzane metodami biotechnologicznymi, a także otrzymywane syntetycznie. Większość naturalnych barwników (m.in. kurkumina, ryboflawina, chlorofil, karotenoidy (karoteny, ekstrakt z papryki, likopen, luteina i kapsantyna) jest bezpieczna dla zdrowia człowieka, natomiast niektóre dodatki syntetyczne, które są tańsze w produkcji mają wykazane działanie niepożądane.

Tartazyna (E102) stosowana w esencjach owocowych czy azorubina (E122) mogą zaburzać funkcję wątroby i działać hepatotoksycznie. Spożywając duże ilości żywności wysokoprzetworzonej łatwo przekroczyć maksymalne dopuszczalne dzienne pobranie określane skrótem ADI (ang. Acceptable Daily Intake) dla poszczególnych substancji dodatkowych.

Etykiety spożywcze lodów – tam szukajmy przydatnych informacji

Bądźmy czujni i nie dajmy się „nabić w butelkę”. Najlepszym sposobem identyfikacji lodów będzie zapoznanie się z ich składem na etykiecie spożywczej. Statystyki podają, że co trzeci Polak sprawdza jedynie datę ważności, a na pozostałe informacje nie zwraca uwagi.

A to właśnie etykieta produktu spożywczego jest podstawowym źródłem informacji co zawiera produkt i jakich wartości odżywczych dostarcza. Dzięki lekturze etykiet znajdujących się na opakowaniach produktów spożywczych możemy dokonywać świadomych zakupów i wybierać takie produkty, które będą miały korzystny wpływ na nasze zdrowie.

W przypadku lodów sprzedawanych w tzw. budkach, właściciel lodziarni powinien posiadać wykaz składników sprzedawanych lodów, a w szczególności informować o zawartych w nich alergenach.

Powyższy obowiązek nakłada Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych oraz Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 1169/2011 wymieniające w załączniku nr II najważniejsze produkty lub substancje powodujące alergie bądź reakcje nietolerancji.

Niedostosowanie się do wymogów prawnych może skutkować nałożeniem kary pieniężnej na właściciela.

Warto sięgać  po lody jogurtowe, z małej ilości składników lub własnej produkcji

Im krótszy skład na etykiecie spożywczej lodów, tym lepiej. Krótki skład to dobry sygnał, wskazujący, że nie mamy w tym przypadku do czynienia z żywnością wysokoprzetworzoną.

Producenci wychodząc naprzeciw oczekiwaniom coraz to bardziej wymagających i świadomych konsumentów, zaczęli wzbogacać desery mrożone np. pożytecznymi bakteriami probiotycznymi. Lody jogurtowe – dzięki wprowadzeniu jogurtu zamiast mleka – będą źródłem „dobrych” bakterii, takich jak Streptococcus salivarius, termophilus i Lactobacillus delbrueckii bulgaricus, które wykazują korzystny efekt fizjologiczny na naszą mikroflorę jelitową.

Podobnie pozytywny efekt będą wykazywać lody z dodatkiem bakterii probiotycznych (np. Lactobacillus oraz Bifidobacterium).

Lody prawdziwe powinny cechować się ciężką i gęsta konsystencją i nawet ich niewielka ilość powinna nas nasycić. Cena takich lodów z pewnością będzie nieco wyższa, co wiąże się z zastosowaniem wysokiej jakości produkcji technologicznej. Lody przemysłowe będą tańsze ze względu na zastosowane w nich tańsze zamienniki.

Lody – zdrowa alternatywa dla słodyczy?

Lody zaliczane są do grupy przekąsek słodkich. Zrównoważone żywienie uwzględnia wszystkie grupy produktów spożywczych i dopuszcza spożywanie – w odpowiednich proporcjach – również przekąsek. Spożywanie lodów w nadmiernych ilościach może sprzyjać nadwadze, otyłości i chorobom z nich wynikających, np. miażdżycy czy cukrzycy typu 2.

Ciekawe zjawisko zaobserwował zespół pod nadzorem Kyle S. Burger i Erica Stice, który badał wpływ częstego spożywania lodów na aktywację układu nagrody w regionach mózgu (m.in prążkowia) – w odpowiedzi na otrzymywanie przez organizm koktajlu mlecznego na bazie lodów.

Młodzież o prawidłowej masie ciała, która brała udział w badaniu, spożywała przez 6 miesięcy 150 ml koktajlu mlecznego o wartości 270 kcal zawierającego 13,5 g tłuszczu i 28 g cukru. Metoda MRI (obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego) ukazała – po spożywaniu deseru mlecznego – silną aktywację w regionach mózgu, która jest powiązana z układem „nagrody” i doustnymi regionami somatosensorycznymi.

Spożywanie mlecznego deseru silnie aktywowało obszary prążkowia, natomiast częste jego spożywanie wiązało się ze zmniejszoną fazową sygnalizacją dopaminy. Dopamina należy do neuroprzekaźników, dzięki którym odczuwamy szczęście i spełnienie m.in. po spożyciu pokarmu.

Otrzymane wyniki sugerują, że spożycie żywności o dużej gęstości energetycznej (np. lodów, słodyczy, wysokokalorycznych dań i przekąsek) osłabia responsywność regionu (układu) nagrody w odniesieniu do tej grupy żywności. Ponadto po zakończeniu badania, zauważono przyrost masy ciała u niektórych z ochotników biorących udział w badaniu.

Nadkonsumpcja takiej żywności, przejadanie się może zmniejszać responsywność i aktywację obszarów związanych z układem „nagrody”, a to może sprzyjać nadwadze i otyłości w wieku późniejszym. Lody spożywane okazjonalnie to na pewno „fajny” pomysł na urozmaicenie codziennego jadłospisu, ale tylko w przypadku osób będących aktywnymi ruchowo i odżywiających się w sposób zgodny z zasadami Piramidy Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej.

Rodzice i opiekunowie dzieci powinny zadbać, aby na talerzu młodego pokolenia nie zabrakło wartościowych produktów spożywczych takich jak: warzywa, owoce, strączków czy orzechów, a przekąsek powinno być jak najmniej, co nie oznacza, że mają być całkowicie wykluczone. Osoby z nadwagą, otyłością, miażdżycą, cukrzycą typu 2, niealkoholową chorobą stłuszczeniową wątroby, hipertrójgliocerydemią czy zespołem metabolicznym powinny przede wszystkim zadbać o odpowiednią dietę na co dzień i starać się nie spożywać takich deserów w nadmiernych ilościach.

Mgr inż. Paula Nagel
Dietetyk z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej

Konsultacja merytoryczna: dr Magdalena Białkowska

Źródło: ncez.pl

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.