Co dalej z ostatnią porodówką w Bieszczadach?
Premier Donald Tusk, zapytany w jednym z wywiadów o sytuację oddziału ginekologiczno‑położniczego w Lesku na Podkarpaciu, podkreślił, że nie został zamknięty, a Polska ma jedną z najgęstszych sieci porodówek w Europie.

Szpital w Lesku, po wcześniejszym zamknięciu podobnych oddziałów m.in. w Sanoku i Ustrzykach Dolnych, przez lata określano jako „ostatnią porodówkę w Bieszczadach”. W programie TVN24 „Bez kitu” premier zapewnił, że ta placówka nadal funkcjonuje. Dodał, że na bieżąco śledzi sytuację porodówek, a jego synowa jest neonatologiem. Podkreślił również, że Lesko jest mu szczególnie bliskie, a Koalicja Obywatelska w kampanii wyborczej w 2023 r. zapowiadała zniesienie limitów przyjęć na NFZ.
Słowa premiera wywołały falę komentarzy polityków różnych ugrupowań, m.in. Bartosza Romowicza z Polski 2050, Janusza Cieszyńskiego z PiS oraz Marceliny Zawiszy z Razem. Romowicz podkreślał na platformie X, że ciężarna kobieta z Ustrzyk Górnych do najbliższej porodówki najkrótszą drogą ma 95 km, Cieszyński z kolei napisał, że sprawa porodówek przewijała się także w kadencji poprzedniej Minister zdrowia, Izabeli Leszczyny. Z kolei Marcelina Zawisza z Razem tak napisała: „Widzę, że teraz spin rządu jest taki, że porodówka nie została zamknięta tylko trwa tam remont. Szanowni państwo, to była wymówka z zeszłego roku. W tym roku porodówki już nie ma”.
Do trwającej dyskusji odniosło się Ministerstwo Zdrowia, przedstawiając szczegółowe informacje dotyczące oddziału w Lesku. Resort poinformował, że od 1 lipca do 31 grudnia 2025 r. jego działalność była zawieszona na wniosek dyrektora szpitala z powodu braków kadrowych oraz przedłużającego się remontu. Zostało to zgłoszone do wojewody podkarpackiego i zgodnie z przepisami nie mogło trwać dłużej niż pół roku.
Wobec braku możliwości wznowienia pracy, dyrektor zwrócił się do Podkarpackiego Oddziału NFZ o rozwiązanie umowy w części dotyczącej świadczeń ginekologiczno-położniczych. Doszło do tego 31 grudnia 2025 r., ale – jak podkreślił resort – nie jest to równoznaczne z likwidacją poródówki. Zgoda na zakończenie działalności została jedna wydana przez Radę Powiatu Leskiego.
NFZ zaproponował szpitalowi zawarcie nowych umów: na oddział ginekologii planowej oraz izbę porodową – jednak placówka nie zdecydowała się na to. W marcu 2026 r. zawarto umowę na prowadzenie poradni ginekologiczno‑położniczej. NFZ deklaruje gotowość do ogłoszenia konkursu na świadczenia związane z prowadzeniem oddziału ginekologiczno‑położniczego lub ginekologicznego, jeśli będzie to uzasadnione potrzebami mieszkańców i możliwościami finansowymi.
Resort zwraca uwagę na niewielką liczbę porodów w Lesku – jedynie 74 w 2025 r. W latach 2023–2024 tylko 12 proc. porodów z powiatów leskiego, bieszczadzkiego, sanockiego, brzozowskiego i przemyskiego miało miejsce właśnie w tej placówce.