Piotr Kościelniak: o tym, czego nie widać
O seksie napisano już wszystko. Zresztą niczego innego nie można było się spodziewać – wszak mówimy o aktywności, która, technicznie rzecz ujmując, towarzyszy (bo musi) naszemu gatunkowi od jego zarania. A jednak nasza intymność się zmienia, co obserwują lekarze i naukowcy zajmujący się życiem seksualnym.

Niewiele osób wie, że fenomenalna komedia Woody’ego Allena z 1972 r. „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, ale baliście się zapytać” została zainspirowana wydaną trzy lata wcześniej książką o tym samym tytule napisaną przez renomowanego lekarza psychiatrę Davida Reubena.
Tytuł ten utrzymywał się na szczycie listy bestsellerów przez 55 tygodni z rzędu, a autora katapultował na pozycję telewizyjnego celebryty. Książka stała się symbolem wyzwolenia seksualnego i poruszała tak „szokujące” wówczas tematy, jak antykoncepcja, pornografia i choroby przenoszone drogą płciową, a sam autor był krytykowany za dość kpiące podejście do homoseksualizmu. W 1999 r. – po 30 latach od premiery – dr Reuben zdecydował się zaktualizować treść książki. Jak sam przyznał, zmienił 96 proc. oryginalnej zawartości.
„Kiedy wydawałem tę książkę pierwszy raz, aborcja była nielegalna, prezerwatyw nie można było kupić w każdym supermarkecie i były tylko trzy lub cztery choroby weneryczne. Dziś chorób przenoszonych drogą płciową jest więcej niż znaków zodiaku” – mówił dr David Reuben.
Choć w XXI wieku zapewne wielu ekspertów chętnie zarzuciłoby amerykańskiemu psychiatrze nadmierne uproszczenia czy wręcz błędy, przykład „Wszystko, co chcielibyście wiedzieć…” pokazuje, jak szybko dezaktualizuje się wiedza na „te tematy” i jak bardzo potrzebna jest edukacja.
Z rozmów, jakie „Gazeta Lekarska” przeprowadziła z polskimi ekspertami, wynika, że znajomość zagadnień zdrowia seksualnego jest u wielu lekarzy niewystarczająca. A przecież pojawiają się stosunkowo nowe zjawiska, takie jak nieznane szerzej choroby z małpią ospą na czele czy nowe grupy pacjentów szukających pomocy w związku z życiem seksualnym.
Lekarze muszą aktualizować wiedzę nie tylko czysto medyczną, ale również podnieść zdolności komunikacyjne (niezależnie od tego, czy uznają to za przejaw taktu, czy poprawności politycznej). A zatem choć – jak mówi dr Reuben – „w tych sprawach nasze potrzeby są takie same, jak 30 lat temu i jak 30 tysięcy lat temu”, w rzeczywistości zmieniło się tak wiele. I dlatego warto rozmawiać o seksie.
Piotr Kościelniak
Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 9/2025