27 marca 2026

Prezydium NRL przeciw cięciom w stomatologii   

Prezydium NRL wyraża stanowczy sprzeciw wobec dalszego ograniczania środków przeznaczonych na leczenie pacjentów w ramach publicznej opieki stomatologicznej finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia. 

Fot. freepik.com

Od 2023 r. obowiązują pakiety stomatologiczne opracowane przez NFZ i AOTMiT przy aktywnym udziale samorządu lekarskiego. Tym większe zaskoczenie budzi opublikowany na stronie NFZ – bez wcześniejszych konsultacji komunikat nr 819330 z 24 marca 2026 r., dotyczący pakietów ST30, ST30A, ST30B i ST30C. Dokument zapowiada jednostronne modyfikacje obowiązujących procedur medycznych poprzez zmianę zakresu świadczeń wchodzących w skład pakietów stomatologicznych.

Szczególny niepokój budzi fakt, że środowisko lekarskie nie zostało poinformowane o planowanych zmianach. Jest to niezrozumiałe zwłaszcza w kontekście wcześniejszych deklaracji Ministerstwa Zdrowia i AOTMiT, zgodnie z którymi w 2026 roku nie przewidywano prac nad nowymi procedurami stomatologicznymi.

– Najważniejsze jest zdrowie pacjenta. Niestety, to co dzieje się obecnie w NFZ, temu nie sprzyja. Ostatnio na stronie Funduszu pojawiła się informacja, nawet nie podpisane zarządzenie, która wprowadza ogromny chaos. Coś, co przez cztery lata było uznawane i rozliczane, nagle przestaje obowiązywać – mówił wiceprezes NRL Paweł Barucha, podczas czwartkowego śniadania prasowego w siedzibie NIL “Medycyna oszczędnościowa – rachunek za zdrowie”. – Odbieram telefony z całej Polski z pytaniem, o co chodzi. Sam próbowałem ustalić, kto jest autorem tej informacji, ale nie sposób tego ustalić. A dokument de facto wywraca do góry nogami koszyk świadczeń ustalony w 2022 roku przez NFZ i AOTMiT. I nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego. Mam wrażenie, że dziś w Ministerstwie Zdrowia, a przede wszystkim w NFZ, dominują statystycy. Dla nich najważniejsze są tabelki i cyferki. Problem w tym, że jeśli tak będziemy traktować system, to pacjent stanie się jedynie numerem PESEL, procedurą, pozycją w zestawieniu. To jest odczłowieczenie opieki zdrowotnej – podkreślał wiceprezes NRL.

Publiczna opieka stomatologiczna od lat pozostaje w stanie głębokiego niedofinansowania. Utrzymywanie obecnych nakładów prowadzi do dalszej zapaści publicznej stomatologii, a w konsekwencji do wzrostu kosztów leczenia zaawansowanych chorób jamy ustnej oraz obciążeń dla innych obszarów ochrony zdrowia. Stały spadek liczby lekarzy dentystów współpracujących z NFZ jest alarmującym sygnałem, który powinien skłonić decydentów do refleksji. Każde kolejne nieuzasadnione działanie – w tym modyfikowanie pakietów czy ograniczanie zakresu świadczeń – dodatkowo zniechęca lekarzy do pracy w systemie publicznym.

Środowisko lekarzy dentystów nie może zaakceptować sytuacji, w której o sposobie leczenia pacjenta decydują statystyki lub pozorne oszczędności, ignorujące długofalowe skutki zdrowotne i finansowe. Ograniczanie profilaktyki i wczesnego leczenia nieuchronnie prowadzi do wyższych kosztów w przyszłości – zarówno dla pacjentów, jak i dla całego systemu ochrony zdrowia.

– Stomatologia jest krańcowo niedofinansowana. Obecnie na leczenie stomatologiczne trafia około 2,14 proc. budżetu NFZ, podczas gdy z wyliczeń wynika, że aby system mógł funkcjonować na minimalnym poziomie, potrzebne jest co najmniej 4 proc. – mówił Paweł Barucha. – Tylko raz w historii osiągnęliśmy taki poziom finansowania i wtedy stomatologia rzeczywiście działała dobrze. Dziś znajdujemy się na równi pochyłej i wciąż osuwamy się w dół. W powszechnym odbiorze stomatologia kojarzy się z pięknym, białym uśmiechem. Tymczasem dla mnie biały uśmiech to jedynie skutek uboczny prawidłowego leczenia.