Kształcenie specjalizacyjne – pismo do premier

Prezes NRL Maciej Hamankiewicz wystosował dziś pismo do Premier RP Ewy Kopacz, w którym – mając na względzie wagę, jaką przywiązuje do kwestii kształcenia specjalizacyjnego lekarzy i lekarzy dentystów – zwrócił się z prośbą o zainicjowanie prac legislacyjnych nad uchyleniem art. 16 ea ust. 3 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Foto: Paweł Kula

„Środowisko lekarzy i lekarzy dentystów z radością przyjęło deklarację Pani Premier, wygłoszoną w expose, dotyczącą umożliwienia realizacji specjalizacji lekarskich w ramach rezydentury przez wszystkich absolwentów uczelni medycznych z lat 2012-2015, począwszy od roku 2015” – czytamy w piśmie prezesa NRL.

„Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę Pani Premier na wzburzenie, jakie wśród młodych lekarzy i lekarzy dentystów wywołały zmiany w organizacji szkolenia specjalizacyjnego wprowadzone ustawą z dnia 5 grudnia 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z realizacją ustawy budżetowej (Dz.U. z 2014 r., poz. 1877 ). Podkreślić należy, że sprzeciw wzbudza zarówno treść przepisów zmieniających ustawę  z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty w ww. zakresie, jak również sposób prowadzenia procesu legislacyjnego projektu tej ustawy” – podkreślił Maciej Hamankiewicz.

W dalszej części listu czytamy: „W dniu 1 stycznia 2015 r., po zaledwie siedmiodniowym vacatio legis, weszła w życie ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z realizacją ustawy budżetowej, którą wprowadzono m.in. zmiany w ustawie z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, w praktyce uniemożliwiające zmianę dziedziny specjalizacji w ramach rezydentury osobom, które już raz zostały zakwalifikowane do szkolenia specjalizacyjnego w tym trybie.

Ograniczenie to uderzy w lekarzy, lekarzy dentystów, którzy z różnych życiowo usprawiedliwionych przyczyn chcą zmienić rodzaj realizowanej specjalizacji, np. ze względu na brak predyspozycji psychofizycznych, sytuację rodzinną lub zdarzenia losowe.

Nierzadkie są przecież przypadki, gdy lekarz rozpoczyna specjalizację z onkologii i jednak obciążenie psychiczne okazuje się dla niego zbyt wielkie, albo gdy w trakcie specjalizacji z chirurgii ogólnej okazuje się, że lekarz nie odnajduje się w leczeniu zabiegowym, ale świetnie za to radzi sobie z lekami. Wydaje się, że praktyczne odcięcie  tych osób od możliwości dalszego kształcenia jest zbyt restrykcyjne, zwłaszcza, że  każdy z nas chciałby leczyć się u lekarza, który jest pasjonatem dziedziny danej medycyny, którą praktykuje z zaangażowaniem, a nie takiego, który pracuje tylko dlatego, że musi gdzieś pracować.

Ustawodawca nie przewidział ponadto przepisu przejściowego, który ograniczałby działanie przedmiotowej regulacji do osób, które jeszcze nigdy nie przystępowały do postępowania kwalifikacyjnego. Brak takiej normy prawnej  sprawia, że przepisy te kształtować będą sytuację prawną lekarzy i lekarzy dentystów, którzy zostali zakwalifikowani do odbywania specjalizacji w trybie rezydenckim przed 1 stycznia 2015 r. i którzy wiązali określone plany zawodowe i życiowe zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami.

Młodzi lekarze w swoich wystąpieniach zwracają uwagę na fakt, że projekt wyżej wspomnianej ustawy ma datę 29 października 2014 r., tj. pięć dni przed ogłoszeniem pierwszych wyników jesiennej sesji naboru na specjalizacje. Postępowanie kwalifikacyjne było wtedy już bardzo zaawansowane, tymczasem samo zakwalifikowanie się  do szkolenia specjalizacyjnego w ramach rezydentury  przekreśla  możliwość zmiany rodzaju rezydentury po wejściu w życie omawianych przepisów. Gdyby Minister Zdrowia ogłosił zamiar wprowadzenia tych zmian przed rozpoczęciem naboru na specjalizacje, przynajmniej ta grupa lekarzy miałaby możliwość świadomego podjęcia decyzji związanych z ich zawodową przyszłością.

Podkreślenia wymaga, że Minister Zdrowia nie podjął dyskusji nad przedmiotowymi przepisami z samorządem lekarskim, która pozwoliłaby zapewne wypracować mniej dotkliwe dla młodych lekarzy rozwiązania prawne. Naczelnej Rady Lekarskiej nie uwzględniono w procesie konsultacji społecznych, a przepisy zmieniające organizację szkolenia specjalizacyjnego  lekarzy i lekarzy dentystów umieszczono w ustawie dotyczącej realizacji ustawy budżetowej, przedmiotowo niezwiązanej z kwestią kształcenia lekarzy.

Nieprawidłowo prowadzony proces legislacyjny oraz brak przepisów przejściowych, należy uznać za naruszenie wywodzonych z art. 2 Konstytucji RP zasad demokratycznego państwa prawa, ochrony zaufania obywatele do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz zasady przyzwoitej legislacji.

Wobec powyższego, mając na względzie wagę, jaką Pani Premier przywiązuje do kwestii kształcenia specjalizacyjnego lekarzy i lekarzy dentystów, zwracam się z gorącą prośbą o zainicjowanie prac legislacyjnych nad uchyleniem art. 16 ea ust. 3 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty.”.

Powiązane aktualności

komentarze 2

Skomentuj
  1. kapik
    Lut 06, 2015 - 09:32 AM

    Pomysł ciekawy, aczkolwiek blokowanie zmiany specjalizacji ma pewne zalety. Zakładając że na specjalizacje dostają się osoby z wyższym wynikiem z LEK, to w sytuacji gdy zmiana specjalizacji jest możliwa osoby takie przez aplikację na inna specjalizację blokują miejsca osobom z gorszym wynikiem LEK którzy albo są bezrobotni albo na wolontariacie…. Zatem przywracając możliwość drugiej rezydentury sugerowałbym wprowadzenie osobnych miejsc dla osób zmieniających rezydenturę.
    Poza tym Pan Prezes NRL mógłby też w swoim piśmie prosić o zniesienie wolontariatu w służbie zdrowia. Uważam że likwidacja wolontariatu sprawiłaby że więcej osób miałoby możliwość robienia specjalizacji na etacie. Obecnie szpitalom nie opłaca się zatrudniać na etat, skoro tylu chętnych wolontariuszy jest…

    ODPOWIEDZ
  2. JarekXYZ
    Lut 10, 2015 - 10:31 AM

    Kapik, to że wolontariusze wogóle istnieją to zasługa tez miedzy innymi naszych starszych „kolegów”, którzy umożliwili taki stan rzeczy. Muszą liczyć się z tym, że w końcu kiedyś zajmiemy ich miejsce…. w końcu kiedyś coś zmienimy- a o tych co doprowadzili SZ do tego czym jest wszyscy zapomną. Pomijam fakt, że wolontariusz- to frajer, ale takich na medycynie nam nie brakuje. Całe życie w książkach, całe życie dobre oceny…. pieniądze i prawdziwe życie znali tylko z seriali ^^ Zresztą… co ma innego robić brzydka laska z lekarskiego? Nie ma wyglądu to ma ambicje… nawet pracując za darmo 😉

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.