Cichociemny „Strwiąż”

W grudniu Sejm RP przyjął uchwałę o ustanowieniu cichociemnych – żołnierzy polskich szkolonych w Wielkiej Brytanii do zadań specjalnych – patronami roku 2016. W lutym mija 75 lat od pierwszego spadochronowego zrzutu tych żołnierzy na teren okupowanej Polski.

Leon Wojciech Jan Bazała (1904-1983)
– dr medycyny, oficer WP, ppłk AK,
cichociemny, więzień sowieckich łagrów
Foto: Archiwum prywatne

Z tej okazji warto przypomnieć, że w szeregach cichociemnych było dwóch lekarzy i jeden student medycyny. To por. Alfred Paczkowski („Wania”, lot „Jacket” 27/28 grudnia 1941 r., skok ze spadochronem 22 km na północ od Łowicza) i mjr Leon W.J. Bazała („Strwiąż”, lot „Weller 3” 12/13 kwietnia 1944 r., skok 14 km na południowy wschód od Mińska Mazowieckiego). Student był por. służby zdrowia, a nazywał się Marian Golarz vel Teleszyński („Góral 2”, lot „Weller 29”, skok 21/22 maja 1944 r.).

Losy por. Alfreda Paczkowskiego zostały opisane przez niego samego w dobrej i bardzo interesującej książce „Ankieta cichociemnego”, zaś losy mojego dziadka Leona stały się tematem licznych opracowań naukowych, wśród których wyróżnia się publikacja w „Przeglądzie Lekarskim” z roku 1987, tom 44, nr 1, autorstwa Stanisława Kłodzińskiego, lekarza, dokumentalisty, więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu i Mauthausen-Gusen, świadka w procesach hitlerowskich oprawców wojennych.

Kim byli ci wybrańcy i ryzykanci

Nazwa formacji cichociemnych wzięła się stąd, że jej członkowie tajemniczo – w sposób „cichy”, „ciemny”… – znikali z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Żołnierzy tych, ochotników, szkolono do celów specjalnych i przerzucano drogą lotniczą z Wielkiej Brytanii do kraju, gdzie swą trudną rolę pełnili w Armii Krajowej, będąc na wielu polach jakby siłą napędową szkolenia, walki, dywersji itd.

Formacja ta w latach 1941-1944 liczyła łącznie 344 skoczków, w tym 28 kurierów; w walce z Niemcami zginęło spośród nich aż 82. Zrzucano oficerów sztabowych, dowódców oddziałów partyzanckich i grup dywersyjno-bojowych. Byli to ludzie o wyostrzonych dyspozycjach do wykonywania najtrudniejszych zadań, przeszkoleni w najbardziej wymagających warunkach, zdecydowani na wszelkie niebezpieczeństwo, często drogo oddający swe życie.

Losy ich są bardzo barwne, wręcz filmowe, nieraz całkiem nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe. Bez przesady można powiedzieć, że był to swoisty i niepowtarzalny rodzaj bohaterów minionej wojny. Zapisali oni piękną kartę w historii Polski.

Historia mojego Dziadka

Leon Wojciech Jan Bazała urodził się w Chyrowie (obecnie Ukraina) nad rzeką Strwiąż (stąd późniejszy pseudonim konspiracyjny) 14 kwietnia 1904 r., jako syn Jana, miejscowego burmistrza i Julii z domu Banach. Jego ojciec zmarł, zanim zdał egzamin do I klasy elitarnego gimnazjum oo. Jezuitów w 1914 r. Od tej pory był wychowywany przez swojego brata Władysława, oficera Legionów J. Piłsudskiego, prawnika.

Jako uczeń V klasy brał ochotniczo udział w walkach przeciwko Ukraińcom (1918) i w wojnie polsko-bolszewickiej (1919-1920), podczas której pełnił służbę wywiadowczą w Komendzie Lwowskich Oddziałów Armii Ochotniczej. To ważny fragment jego życiorysu, bo właśnie ten charakter działań zaważył w czasie II wojny światowej na przyjęciu go w szeregi cichociemnych.

W 1923 r. otrzymał świadectwo dojrzałości i w sierpniu zdał egzamin wstępny do Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Warszawie. Jako wojskowy odbywał studia lekarskie na uniwersytecie w Warszawie. Ukończywszy je w 1929 r. z dyplomem doktora wszech nauk lekarskich, do roku 1930 odbywał staże kliniczne – w Warszawie oraz w sanatorium wojskowym w Ciechocinku.

Foto: Archiwum prywatne

W 1930 r. został awansowany do stopnia porucznika i przeniesiony do Stryja jako lekarz 53. Pułku Piechoty i 1. Pułku Artylerii Motorowej. Pracował też w Stryju w szpitalu powszechnym. W roku 1934 dostał nominację na kapitana. W ówczesnym okresie swego życia odbywał praktykę w słynnym wówczas uzdrowisku – Morszynie-Zdroju.

Ze Stryja dr Bazała przeszedł jako słuchacz 1 listopada 1935 r. do Wyższej Szkoły Wojennej, a ukończywszy ją, pozostał w niej jako wykładowca (od 1 listopada 1937 r. do 31 sierpnia 1939 r.). Jednocześnie pracował w Okręgowym Szpitalu Wojskowym w Warszawie, a także odbył czteromiesięczne szkolenie z zakresu balneologii w sanatorium wojskowym w Ciechocinku.

Z Armią Polską na Zachodzie i w ojczyźnie

Podczas wojny obronnej Polski od 1 września 1939 r. był oficerem referentem szefostwa sanitarnego Armii „Małopolska”. Uchodząc przed niewolą, 19 września został internowany na Węgrzech, skąd przedostał się przez Włochy pociągiem do Francji. Nie wiedział wówczas, że jego pierwsza żona, Stanisława, nauczycielka z zawodu, wraz z ich córką Janiną i synem Witoldem podczas tułaczki dotarła z Warszawy do Chyrowa, do swej matki Marii Jankowskiej.

Po inwazji Niemców na ZSRR Stanisława zginęła od bomby, a syn Witold został zasypany pod gruzami. Janina określa owe lata jako „gehennę bez domu”, tułaczkę pod grozą prześladowań ze strony nacjonalistów ukraińskich. Od 1944 r. babcia Jankowska, ciotka (z zawodu nauczycielka), jak również Janina i Witold chronili się w Piwnicznej i w Nowym Sączu u wujka, który przybył tu ze Lwowa. Już jako cichociemny dr Bazała nawiązał z nimi kontakt, a z dziećmi spotkał się dopiero w roku 1947, po powrocie z ZSRR.

Przedostawszy się z Węgier do Francji, 13 stycznia 1940 r. wstąpił do Wojska Polskiego. Był tam wykładowcą w Centrum Wyszkolenia Sanitarnego w Combourg, następnie od 12 kwietnia do 23 czerwca 1940 r., czyli do upadku Francji, dowodził grupą sanitarną w 4. Dywizji Piechoty. Po przedostaniu się do Anglii był do 3 września 1940 r. szefem sanitarnym 1. Brygady Strzelców, a do 12 kwietnia 1943 r. dowódcą 1. Kompanii Sanitarnej tejże brygady.

12 kwietnia 1943 r. przeniesiono go do dyspozycji oddziału personalnego Sztabu Głównego Polskich Sił Zbrojnych z przydziałem służbowym do 6. Oddziału Specjalnego tegoż sztabu. Wówczas odbył w Audley End przeszkolenie do służby w AK. 1 stycznia 1944 r. awansował do stopnia majora. Był to jego przedostatni awans (ostatni stopień: podpułkownik, już później, w kraju).

Nocą z 12 na 13 kwietnia 1944 r. wylądował w okolicach Mińska Mazowieckiego, by podjąć działalność wojskową, tym razem konspiracyjną. Lot ten do Polski nosił kryptonim „Weller 3”. Czterej skoczkowie przywieźli m.in. zasobniki z bronią oraz 456 tys. dolarów dla władz podziemnych.

„Strwiąż” w maju został skierowany do Lwowa, gdzie zameldował się komendantowi obszaru nr 3, płk. Władysławowi Filipkowskiemu („Cis”, „Janka”) i objął po dr. Antonim Sabatowskim szefostwo sanitarne okręgu Lwów, wchodzącego w skład obszaru nr 3 ZWZ-AK. W czasie walk o Lwów (22-27 lipca 1944 r.) wziął bezpośredni udział w walce zbrojnej, przeciwko oddziałom SS-Galizien.

31 lipca 1944 r. został aresztowany przez NKWD, w czasie odprawy w sztabie AK przy ulicy Kochanowskiego 27. Potem został osadzony w łagrze w Charkowie, skąd 28 grudnia 1945 r. wywieziono go do Diagilewa koło Riazania. Następnie był więziony w Ostaszkowie lub Pabiednej pod Archangielskiem.

Z zesłania do ojczyzny powrócił skrajnie wyczerpany 27 grudnia 1947 r. Po kilkumiesięcznym leczeniu w roku 1948 został lekarzem naczelnym w Uzdrowisku Czerniawa-Zdrój, a w 1949 r. w sanatorium w Szczawnie-Zdroju. W 1949 r. ożenił się po raz drugi z Marią Lucyną z Michałowskich. Jednak po latach przypomniano sobie jego pobyt na „imperialistycznym Zachodzie” i zaczęto knuć „aferę londyńskiego szpiega”.

Z powodu szykanowania przez UB 1 listopada 1955 r. przeniósł się do Aleksandrowa Kujawskiego, gdzie został ordynatorem w Sanatorium Kolejowym. Był też lekarzem w ambulatorium milicyjnym. Tam przez 25 lat pracował społecznie jako lekarz ZBoWiD. Miał I stopień specjalizacji z medycyny wewnętrznej, a II stopień z balneologii i reumatologii. Nawet sędziwy wiek nie zdołał odciąć go od pracy w umiłowanym zawodzie. Zmarł 12 marca 1983 r. Jest honorowym obywatelem miasta Aleksandrowa Kujawskiego.

Hipokratesowy ród

Dr Leon Bazała został też protoplastą nowego rodu hipokratesowego. Córka Janina z pierwszego małżeństwa została dermatologiem, jej mąż Artur Warakomski był stomatologiem, a ich dwóch synów również zostało lekarzami: Tomasz – psychiatrą, a Piotr – neurologiem.

Ponadto syn Julian z drugiego małżeństwa to chirurg szczękowy, żonaty z Grażyną z Krzywdzińskich – magistrem rehabilitacji oraz drugi syn Piotr – to pediatra neonatolog w Aleksandrowie Kujawskim, którego żona Anna z Niemiałtowskich jest lekarzem medycyny pracy. Wnuki ze strony Juliana i Grażyny to: Magdalena – mgr chemii i Maciej – lekarz ortopeda. Ze strony Piotra i Anny: Katarzyna – lekarz i Michał – mgr biologii.

Dziadek Leon został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych (dwukrotnie), Krzyżem Kawalerskim „Polonia Restituta”, Złotym Krzyżem Zasługi z mieczami, zwykłym oraz bojowym Znakiem Spadochronowym, Krzyżem Partyzanckim oraz wieloma innymi.

Maciej Bazała
Chirurg ortopeda

Na podstawie: S. Kłodziński, Dr. Leon Wojciech Jan Bazała, „Przegląd Lekarski” 1987; 44(1):187-91 oraz rodzinnych relacji.

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 2/2016

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.