Chaos po zamknięciu izb wytrzeźwień. Służby alarmują o przeciążeniu
Zamykanie kolejnych izb wytrzeźwień sprawia, że odpowiedzialność za nietrzeźwe agresywne osoby spada na policję oraz szpitalne oddziały ratunkowe. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia 11 lutego podkreślano, że obecny system jest niewydolny, a jego skutki widać zarówno w pracy SOR-ów, jak i patroli.

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek zwracał uwagę, że likwidacja izb wytrzeźwień prowadzi do wzrostu agresji w placówkach ochrony zdrowia oraz wydłuża czas reakcji policji. Obecnie w Polsce działa 27 takich izb, do których w 2024 r. trafiło blisko 119 tys. osób. Dodatkowo 58 tys. pijanych umieszczono w 295 policyjnych pomieszczeniach dla osadzonych.
Zastępca komendanta głównego policji Roman Kuster wskazywał na „wytrych” w przepisach, pozwalający doprowadzić pijanego do jednostki policji, gdy w okolicy nie ma izby wytrzeźwień. To generuje koszty i ryzyko. W 2024 r. policja wydała 12,5 mln zł na obowiązkowe badania lekarskie, które mimo wszystko nie gwarantują bezpieczeństwa – w warunkach policyjnych brakuje stałego monitorowania stanu zdrowia. W ubiegłym roku w jednostkach policji zmarło siedem osób, z czego sześć było pod wpływem alkoholu, mimo wcześniejszej zgody lekarza na pobyt.
Kolejnym problemem jest transport. Policja odwiozła do domów 16,5 tys. nietrzeźwych, a gdy rodzina odmawiała przyjęcia, patrole musiały ponownie przewozić te osoby, tracąc nawet kilka godzin. Jednocześnie odzyskiwanie kosztów jest niewielkie, a opłaty często są umarzane. – Im więcej izb wytrzeźwień, tym rzadziej będziemy pojawiać się na SOR-ach i izbach przyjęć – podkreślił Kuster.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zaznaczyła, że izby wytrzeźwień są potrzebne, ponieważ wiele osób nietrzeźwych nie wymaga interwencji medycznej, a jedynie bezpiecznego nadzoru. Samorządy odpowiadają jednak, że prowadzenie takich placówek jest bardzo kosztowne. Według Związku Miast Polskich zatrudnienie jednego lekarza to ok. 1,4 mln rocznie, a całkowite koszty funkcjonowania izby wynoszą od 2,6 do 4,6 mln zł.