Grzegorz Wrona: Powiedzmy stop agresji wobec lekarzy
Mam dwie wiadomości: dobrą i złą. Najpierw ta zła – fala ataków na lekarzy nie opada, a w ostatnich tygodniach wręcz się nasiliła. Dobra wiadomość? Policja i prokuratura wreszcie robią to, o co apeluje samorząd: reagują szybko i skutecznie ścigają sprawców.

Przypadek pierwszy. W Samodzielnym Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim na oddziale ratunkowym pojawiła się agresywna kobieta. Wtargnęła do gabinetu podczas trwającego tam zabiegu i zaczęła szarpać lekarza. Próbujące ją uspokoić pielęgniarka i ratowniczka medyczna zostały uderzone w twarz.
Następnie agresorka z towarzyszącym jej mężczyzną odjechała samochodem. Policja zjawiła się na miejscu natychmiast, a dzięki pomocy innych pacjentów oraz nagraniom z monitoringu kobieta została zidentyfikowana i zatrzymana w ciągu kilku godzin. Została także od razu przesłuchana. Usłyszała już zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej trzech osób.
Przypadek drugi. Częstochowa, do poradni psychiatrycznej zgłosił się mężczyzna z sądowym nakazem badania. Gdy wszedł do gabinetu, zaatakował lekarkę. Świadkowie opisują: „pani doktor leżała pod kaloryferem cała we krwi, a mężczyzna dalej ją bił”. Później zaczął demolować meble i próbował zaatakować innych lekarzy.
Agresor został obezwładniony przez portiera i innego pacjenta. Policja, która szybko pojawiła się na miejscu, zatrzymała go na 48 godzin. Dziś wiadomo o tej sprawie tylko tyle, że już wcześniej groził lekarzom, za co został skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności. Od tego czasu ukrywał się przed policją.
Naczelna Izba Lekarska monitoruje podobne sytuacje i udziela pomocy lekarzom. Ja sam docieram do poszkodowanych, zbieram informacje i sprawdzam, czy realizowane są wytyczne przekazane przez Prokuratora Generalnego w postępowaniu w sprawach o agresję wobec medyków. Chodzi przede wszystkim o trzy rzeczy: powiadomienie i natychmiastową interwencję policji, zabezpieczenie materiału dowodowego oraz sporządzenie protokołu. Kluczowe jest dla nas to, aby dalsze czynności w postępowaniu nie były uciążliwe dla poszkodowanego lekarza.
Warto również podkreślić, że weszły już w życie nowelizacje Kodeksu postępowania karnego i Kodeksu wykroczeń podpisane przez Prezydenta RP. Jeżeli potwierdzone zostaną przesłanki zaistnienia przestępstwa, to wdrażany jest przyspieszony tryb postępowania. W przypadkach o mniejszym znaczeniu możliwe jest zakończenie sprawy postępowaniem mandatowym. To ogromna zmiana – jako samorząd lekarski zwracaliśmy uwagę, że nie interesuje nas samo zaostrzenie kar, ale to, aby czyny takie były natychmiast wykrywane, a kara nakładana niezwłocznie.
Do niedawna maksymalna kara za naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego wynosiła trzy lata. Zgodnie z nowelizacją przepisów, która weszła w życie w styczniu 2026 r., za szczególnie niebezpieczny atak grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Jako sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej biorę również udział w pracach zespołu ds. wzmocnienia bezpieczeństwa osób wykonujących zawód medyczny przy ministrze sprawiedliwości. Cieszy gotowość trzech resortów (MZ, MSWiA, MS) oraz policji do podjęcia tego trudnego tematu, choć wszyscy zdajemy sobie sprawę, że realizacja niektórych pomysłów będzie się wiązała z ogromnymi kosztami.
Kolejnym elementem, którym Naczelna Izba Lekarska się zajmuje w obszarze bezpieczeństwa lekarzy, jest problem internetowego hejtu. Nienawiść w przestrzeni cyfrowej to nie tylko słowa. Uderza w zdrowie psychiczne, destabilizuje życie zawodowe i prywatne, a w skrajnych przypadkach prowadzi do przemocy w świecie rzeczywistym.
Naczelna Izba Lekarska konsekwentnie wskazuje, że ataki na lekarzy – i generalnie medyków – nie są wyłącznie problemem jednostek, ale uderzają w cały system ochrony zdrowia oraz w bezpieczeństwo pacjentów. Dlatego uczestniczyłem w spotkaniu przedstawicieli zawodów zaufania publicznego z wiceministrem cyfryzacji Dariuszem Standerskim oraz ekspertkami NASK poświęconym skali zjawiska hejtu i cyberprzemocy.
Chcemy doprowadzić do powstania przepisów prawa, które pozwolą na usuwanie nienawistnych treści z serwisów internetowych oraz karania za takie wpisy. Poprosiłem, aby na wstępie pan minister ustalił definicję hejtu, ponieważ dopiero wtedy będzie można opracować odpowiednią normę prawną.
Zespół ds. Naruszeń w Ochronie Zdrowia działający przy NIL oczekuje na zgłoszenia dotyczące dotykającego Państwa hejtu lub napaści fizycznej na adres naruszenia@nil.org.pl.
Grzegorz Wrona, sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej
Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 2/2026