Nowe standardy żywienia w szpitalach. Czy wystarczy na nie pieniędzy?
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski zapowiedział, że dobiega końca pilotaż programu „Dobry posiłek w szpitalu”. Jest to jedna z propozycji resortu zdrowia na oszczędności w obszarze ochrony zdrowia. Od stycznia 2026 r. w szpitalnych placówkach ma pojawić się nowy standard żywienia, jednak dyrektorzy szpitali mają wiele obaw związanych z finansami.

Do końca tego roku zaplanowany jest pilotaż programu „Dobry posiłek w szpitalu”, który już przyniósł pozytywne efekty, bo doprowadził do zmiany sposobu żywienia pacjentów w niektórych placówkach leczniczych. Wiceminister Tomasz Maciejewski zapowiedział, że od stycznia 2026 r. będzie nowy standard posiłków we wszystkich szpitalach. Podmioty nie dostaną jednak odrębnych, dodatkowych pieniędzy tak jak w pilotażu, natomiast środki na realizację nowego standardu mają znaleźć się w wycenie świadczeń.
– Od 1 stycznia 2026 r. we wszystkich szpitalach wprowadzamy jednolite standardy żywienia pacjentów – mówi wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, zaznaczając, że nowe regulacje mają zagwarantować, iż posiłki będą nie tylko smaczne, ale również wartościowe i zgodne z zaleceniami dietetyków.
Resort przypomina, że odpowiednia dieta stanowi integralną część terapii. Dobrze odżywiony pacjent szybciej wraca do zdrowia, rzadziej doświadcza powikłań i krócej przebywa w szpitalu. Ministerstwo zwraca uwagę, że właściwe żywienie ma znaczenie nie tylko medyczne, lecz także ekonomiczne – poprawa jakości posiłków obniża całkowite koszty leczenia.
Przy opracowywaniu jadłospisów szpitalnych będą stosowane średnioważone normy dotyczące energii i składników odżywczych, odnoszące się do całej populacji pacjentów – niezależnie od płci. Zalecenia przygotowane przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka – Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka obejmują m.in.:
- minimalne wartości energetyczne posiłków,
- normy dotyczące ilości białka, tłuszczów, węglowodanów i błonnika,
- standardy jakości produktów stosowanych do przygotowywania posiłków,
- zasady komponowania diet specjalistycznych dla osób z chorobami przewlekłymi lub w trakcie leczenia operacyjnego.
Choć ta zmiana może wydawać się dobra, dyrektorzy szpitali obawiają się, że może nie wystarczyć pieniędzy na to, by zapewnić wymagany standard w placówkach. Szpitale nie dostały informacji czy powstał już projekt rozporządzania, ale także, jaki będzie standard jedzenia, o ile mają wzrosnąć zapowiadane wyceny świadczeń i czy nowe stawki będą takie same jak w pilotażu, czy może niższe. Obaw jest wiele, m.in. takich, że zadłużone i tak szpitale będą musiały pokryć kolejne koszty związane z nową zmianą ws. szpitalnych posiłków. Niewykluczone także, że firmy dostarczające posiłki podniosą w przetargach stawki za jedzenie.