Psychologowie protestują przeciw usunięciu psychoterapii z listy świadczeń
Psychoterapia nie wróci do katalogu świadczeń psychologicznych, mimo sprzeciwu środowiska. Sejmowe komisje odrzuciły poprawkę do rządowego projektu ustawy o zawodzie psychologa, co jak ocenia dr Marta Siepsiak z Uniwersytetu SWPS – najmocniej uderzy w pacjentów.

Podczas drugiego czytania projektu PiS, Lewica i Razem zgłosiły łącznie 11 poprawek. Komisje zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny odrzuciły m.in. propozycję Razem, która przywracała psychoterapię do wykazu świadczeń psychologicznych. Za poprawką głosowało 24 posłów, przeciw było 34. Nie przeszła również poprawka PiS obniżająca opłatę za wpis do rejestru psychologów do 100 zł – rządowy projekt przewiduje maksymalnie 10 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Przyjęto jedynie inną propozycję PiS: opłatę 50 zł za wydanie zaświadczenia o wpisie przez regionalną radę psychologów.
Odrzucono także poprawkę PiS umożliwiającą wykonywanie zawodu osobom po siedmiosemestralnych studiach magisterskich dla absolwentów innych kierunków. Resort nauki podkreślił, że obecne przepisy już uwzględniają tę grupę. Projekt poparły KO, PSL, Polska 2050, Lewica, Razem i Wolni Republikanie; PiS zapowiedziało sprzeciw wobec obecnej wersji ustawy.
W czasie obrad przed Sejmem protestowali psychologowie sprzeciwiający się wykreśleniu psychoterapii z katalogu świadczeń. Podkreślali, że nie chodzi o umożliwienie prowadzenia terapii psychologom bez specjalistycznego szkolenia, lecz o sytuację psychologów klinicznych. Ich zdaniem absurdalne jest, by osoby po pięcioletnich studiach i czteroletniej specjalizacji zakończonej państwowym egzaminem musiały zaczynać szkolenie psychoterapeutyczne od zera razem z absolwentami kierunków niezwiązanych z psychologią.
Dr Marta Siepsiak przypomniała, że psychoterapia od 25 lat figuruje w ustawie o zawodzie psychologa jako jedno z jego zadań i znajduje się w koszyku świadczeń psychologicznych. Jak podkreśliła, psychoterapia powinna opierać się na narzędziach psychologii klinicznej o potwierdzonej skuteczności – inaczej staje się pseudonauką. Jej zdaniem zmiana w ustawie zmusi psychologów do formalnego wykonywania dwóch zawodów: psychologa i psychoterapeuty, co oznacza przynależność do dwóch izb, dwa kodeksy etyczne i dwa zestawy regulacji.
Rządowy projekt ustawy o zawodzie psychologa ma uporządkować sytuację prawną, ponieważ ustawa z 2001 r. w praktyce nie działa. Samorząd psychologów nigdy się nie ukonstytuował, a przepisy okazały się nieskuteczne. Nowy projekt definiuje świadczenia psychologiczne, określa zasady uzyskiwania prawa wykonywania zawodu oraz prowadzenia Rejestru Psychologów. Przewiduje także powołanie samorządu zawodowego, objęcie go nadzorem ministra pracy oraz uchwalenie kodeksu etyki.
Źródło: PAP