Jakub Kosikowski: I tylko pacjentów szkoda…
NFZ wprowadza nowe zasady rozliczania nadwykonań. I nawet nie kryje, że robi to, bo… lekarze na kontraktach za dużo zarabiają.
NFZ wprowadza nowe zasady rozliczania nadwykonań. I nawet nie kryje, że robi to, bo… lekarze na kontraktach za dużo zarabiają.
Seriale medyczne przyciągają miliony widzów, ale pokazują świat, który z prawdziwą medycyną ma niewiele wspólnego. W telewizyjnych szpitalach diagnozy stawia się w kilka minut, a lekarze potrafią wszystko. W rzeczywistości medycyna wygląda znacznie mniej spektakularnie i jest bardziej skomplikowana.
Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował zarządzenie wprowadzające stawki degresywne dla części badań diagnostycznych. Od drugiego kwartału 2026 r. świadczeniodawcy otrzymają niższe wynagrodzenie za badania wykonane ponad limit określony w umowie z Funduszem.
Nadwykonania i limity NFZ były tematem śniadania prasowego „Medycyna oszczędnościowa – rachunek za zdrowie”, które 26 marca odbyło się w siedzibie NIL. Przedstawiciele samorządu lekarskiego omówili konsekwencje wprowadzenia przez rząd oszczędności w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
Związkowcy, pracodawcy i resort zdrowia nadal nie porozumieli się co do ustawy o pensjach minimalnych w ochronie zdrowia. Wygląda na to, że 1 lipca czeka nas coroczna waloryzacja wynagrodzeń etatowych.
Ministerstwo Zdrowia podejmuje chaotyczne działania mające na celu ograniczenie zarobków lekarzy. Za wszelką cenę chce udowodnić, że dziura w NFZ powstała przez nas.
Udało się nakłonić przedstawicieli resortu zdrowia do dialogu. I od razu padły istotne dla całego środowiska deklaracje. Właściwie nie wiem, o czym mam napisać, tyle się przez ten miesiąc działo!
Bez sygnalistów wiele trudnych spraw nie ujrzałoby światła dziennego. Możecie być pewni, że każdy lekarz, który walczy o bezpieczeństwo swoje i pacjentów, otrzyma wsparcie samorządu.
Wprowadzenie limitów wynagrodzeń dla lekarzy pracujących na kontraktach budzi sprzeciw całego środowiska. Naczelna Izba Lekarska podkreśla, że wysokie zarobki nie dotyczą każdego i w dużej mierze wynikają z braku specjalistów.
Balonik związany z funduszami unijnymi napompowano do granic możliwości, dlatego musiał w końcu pęknąć. Szkoda, że z wielkim hukiem i że nie ominęło to ochrony zdrowia.
Podczas licznych konferencji i dyskusji panelowych prezentowane są pomysły na rozwiązanie najbardziej palących problemów. Szkoda, że nie ma politycznej woli, by te pomysły wprowadzić w życie.
Udało nam się przekonać rząd do poważnego zajęcia się problemem przemocy wobec personelu medycznego. Będziemy pilnować, by zaproponowane rozwiązania weszły w życie.