21 kwietnia 2026

Jakub Kosikowski: I tylko pacjentów szkoda…

NFZ wprowadza nowe zasady rozliczania nadwykonań. I nawet nie kryje, że robi to, bo… lekarze na kontraktach za dużo zarabiają.

Fot. Karolina Bartyzel

Na początek krótko o sprawach samorządowych. W związku z bezczynnością Krajowej Komisji Wyborczej – osiem miesięcy bez zebrania mimo trwających wyborów do izb – na posiedzeniu zwołanym na wniosek upoważnionej pisemnie wiceprzewodniczącej doszło do zmiany prezydium Komisji.

Wbrew temu, co pojawiło się w przestrzeni publicznej, nie doszło do żadnego podmienienia jej członków, komisja nadal działa w tym samym, wybranym przez KZL, dwudziestoosobowym składzie. Dzięki jej uchwałom wybraliśmy w ciągu ostatniego miesiąca nowych prezesów, rzeczników, sądy czy rady okręgowe i delegatów na Zjazd Krajowy.

Wszystkim wybranym pragnę złożyć najszczersze gratulacje. Pozostaje się cieszyć, że po szumnych zapowiedziach medialnych wszyscy prezesi uznali uchwały KKW za obowiązujące, wzięli udział w wyborach i zaakceptowali ich wyniki.

Tego chyba jednak nikt się nie spodziewał, dlatego proszę o uwagę koleżanki i kolegów pracujących „na NFZ”. Fundusz wprowadza nowe zasady rozliczania nadwykonań, a mówiąc wprost – przywraca limity. Obecnie nadwykonania w badaniach kosztochłonnych – CT, MR, endoskopia oraz w AOS są rozliczane co kwartał i w kwocie 100 proc. Po zmianach będzie to po pierwszym kwartale kolejnego roku i w kwocie 40 proc.

Realnie żadne z tych świadczeń nie ma marży 60 proc., więc po prostu ponad limit nie będą wykonywane. Niesamowite jest uzasadnienie zmian: 80 proc. lekarzy, którzy je wykonują, jest na kontraktach B2B i za dużo zarabia. Postanowiono więc ukarać lekarzy, ograniczając liczbę przyjmowanych pacjentów. No cóż, im gorzej na NFZ, tym lepiej prywatnie. Tylko pacjentów szkoda.

Na koniec: w dniach 26-30 sierpnia w COS Cetniewo odbędą się XXIII Igrzyska Lekarskie. Wsłuchaliśmy się w głosy lekarzy – rodziców młodzieży szkolnej i postanowiliśmy dać szansę pojechać rodzinom na igrzyska w pełnym składzie. Mamy nadzieję, że to sportowe, łączące pokolenia święto wszystkich lekarzy będzie dobrą okazją do integracji i zdrowej sportowej rywalizacji. Do zobaczenia nad Bałtykiem!

Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 4/2026