8 kwietnia 2026

Gdy zawodzi zawodowa ostrożność

Zabieg przeprowadzony bez zgody pacjentki, bez badań i konsultacji anestezjologicznej, w warunkach rażąco odbiegających od zasad aseptyki, zakończył się pobytem na OIOM-ie. Jego przebieg został szczegółowo udokumentowany nagraniami wideo, a sprawa znalazła finał przed sądami lekarskimi.

Fot. freepik.com

Okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej otrzymał informację z prokuratury regionalnej o postawieniu lekarzowi zarzutu popełnienia przestępstwa narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Ustalono, że pacjentka poddana liposukcji już następnego dnia wymagała pilnej hospitalizacji na oddziale intensywnej terapii z powodu wstrząsu septycznego w przebiegu posocznicy gronkowcowej. W zawiadomieniu wskazano ponadto, iż wobec podejrzanego zastosowano w postępowaniu przygotowawczym środki zapobiegawcze m.in. W postaci zawieszenia w czynnościach służbowych i zawodowych lekarza.

Warunki, które wykluczały zabieg

Podczas postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej okazało się, że zabieg wykonano bez uświadomionej zgody, konsultacji anestezjologicznej oraz nie przeprowadzono żadnych badań dodatkowych. W czasie liposukcji kobieta była ubrana w prywatną odzież i buty.

Operator nie miał ani czepka ochronnego, ani maseczki, a fartuch nosił ślady używania. Natomiast asysta pracowała bez rękawiczek. Nie monitorowano żadnych parametrów życiowych. Materiał dowodowy został wzbogacony o nagrania wideo z zabiegu.

Na tej podstawie okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej skierował do okręgowego sądu lekarskiego wniosek o ukaranie.

W mowie końcowej rzecznik wnioskował o pozbawienie prawa wykonywania zawodu lekarza. Stwierdził, że doszło do sprzeniewierzenia się jednej z fundamentalnych zasad etycznych: „primum non nocere”. Uznał, że złamano wszystkie zasady bezpiecznego postępowania z pacjentem. Z kolei obwiniony poprosił o jak najniższy wymiar kary.

Ocena odpowiedzialności zawodowej

Okręgowy sąd lekarski za naruszenie zasad aseptyki i antyseptyki orzekł karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu lekarza na okres pięciu lat. W ocenie sądu operator wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością, wykonując zabieg z rażącym niedbalstwem. Naraził pacjentkę na bezpośrednie zagrożenie życia.

Sąd zauważył, że wprawdzie zakażenie rany pooperacyjnej wpisane jest w ryzyko zabiegu chirurgicznego, jednak w procedowanej sprawie doszło do karygodnego naruszenia zasad, co udokumentowano zapisem obrazu z sali zabiegowej.

Jak wynikało z akt postępowania, narzędzia, leki i środki opatrunkowe oraz materiały do szycia przechowywane były w nieodpowiednich warunkach. Przesłanką wymierzenia bardzo wysokiej kary było złamanie podstawowych zasad wykonywania zawodu, co zawsze musi się spotkać z surową oceną.

W wyniku odwołania złożonego przez stronę obwinioną Naczelny Sąd Lekarski przyznał jedynie, że wymiar kary powinien być niższy, i orzekł skrócenie zawieszenia prawa wykonywania zawodu z pięciu do trzech lat. Sąd odwoławczy jednocześnie podkreślił, że mnogość widocznych na nagraniu wideo zachowań urągających zasadom aseptyki i antyseptyki jest niepodważalna, wskazując na całkowity brak profesjonalizmu.

Uznano, że postawa obwinionego wymaga czasowego odsunięcia go od możliwości wykonywania czynności zawodowych ze względu na bezpieczeństwo jego potencjalnych pacjentów. Podkreślono, że miejsce, w którym wykonano zabieg, było przystosowane jedynie do zabiegów kosmetycznych. Podczas kontroli państwowej stacji sanitarno-epidemiologicznej zastrzeżenia wzbudził stan sanitarny pomieszczeń i sterylność wyrobów medycznych (niewiadomego pochodzenia) wykorzystywanych do zabiegów chirurgicznych.

Lekarz, przystępując do zabiegu w takich okolicznościach, godził się z możliwymi niebezpiecznymi następstwami swego działania. Tymczasem miał obowiązek odmówić wykonania zabiegu w tych warunkach. Niczego w sytuacji ukaranego lekarza nie zmieniła wniesiona przez obrońcę kasacja. Sąd Najwyższy oddalił ją jako oczywiście bezzasadną.

Zbigniew Kuzyszyn, Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 3/2026