POZ dwóch prędkości? Minister zdrowia zapowiedział zmiany
Podstawową opiekę zdrowotną czekają poważne zmiany m.in. w sposobie finansowania programów profilaktycznych i poszerzeniu zakresu badań diagnostycznych – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.
W poniedziałek w czasie konferencji prasowej szef resortu zdrowia zaprezentował założenia reformy podstawowej opieki zdrowotnej. Został on wypracowany w zespole kierowanym przez konsultant krajową medycyny rodzinnej prof. Agnieszkę Mastalerz-Migas.
– Przystępując do pracy byliśmy przekonani, że musi być spełnionych kilka postulatów. Po pierwsze, zarówno pacjenci, ale również lekarze oczekują od POZ większego zakresu badań diagnostycznych – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.
Od lipca lekarz rodzinny będzie mógł zlecić więcej badań diagnostycznych i więcej badań profilaktycznych oraz zajmie się opieką koordynowaną nad pacjentem. Na liście znajdą się m.in. szybki test wykrywający antygen paciorkowca, badania na przeciwciała anty-CCP do rozpoznaniu reumatoidalnego zapalenia stawów czy przeciwciała przeciwko wirusowi zapalenia wątroby typu C.
Z cukrzycą nie do specjalisty?
Jedno z założeń reformy polega na tym, by pacjenci chorujący przewlekle w jak największym stopniu byli prowadzeni na poziomie opieki zdrowotnej, tak by nie trafiali do gabinetów lekarzy specjalistów. Szef resortu zdrowia wskazał, że część chorób, np. cukrzyca, może być prowadzona w ramach POZ.
– Ma być więcej diagnostyki oraz opieka koordynowana. Wprowadzamy też konsultacje między lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej a lekarzem specjalistą, aby usprawnić proces leczenia pacjenta – dodał minister Adam Niedzielski.
Zapowiedział, że w ramach opieki koordynowanej będzie można wykonać badania z zakresu kardiologii, diabetologii, endokrynologii czy pulmonologii. Zmieni się też system rozliczania świadczeń pielęgniarskich.
Co dalej z profilaktyką?
– Kolejny bardzo ważny element to profilaktyka, która musi być fundamentem piramidy świadczeń w opiece zdrowotnej. Profilaktyka powinna pomagać nam utrzymywać się jak najdłużej w dobrym zdrowiu – powiedział minister Adam Niedzielski.
Dodał, że reforma POZ zakłada duże zmiany w programie profilaktyki chorób układu krążenia – do badań zakwalifikuje się większa grupa pacjentów (w wieku 35-65 lat), a program będą mogły samodzielnie realizować pielęgniarki.
Premie dla lekarzy?
– Chcemy wprowadzić proaktywną opiekę, która stanie się nowym standardem w opiece zdrowotnej. Lekarze POZ będą otrzymywali premie, jeżeli ich pacjenci będą zaopiekowani i kierowani na odpowiednie badania – mówił Adam Niedzielski, dodając, że rolą lekarza rodzinnego powinno być dbanie o pacjenta „w sposób proaktywny”.
– Wyznaczniki reformy POZ będą oparte przede wszystkim na zwiększeniu zakresu profilaktyki w populacji, zmianie filozofii płacenia za usługi, tj. opłaty za konkretne usługi medyczne zamiast płacenia ryczałtowego, zmianie sposobu prowadzenia chorych przewlekle. Ma być więcej diagnostyki oraz opieka koordynowana – podsumował.
Pierwsze reakcje
Po konferencji prasowej ministra zdrowia w środowisku lekarskim pojawiły się wątpliwości. – Czy wystarczy kadr i będzie właściwe finansowanie? Na pewno na wsi i miastach powiatowych będzie trudniej zorganizować koordynację – ocenia Joanna Zabielska-Cieciuch, specjalista medycyny rodzinnej, kierownik przychodni POZ w Białymstoku.
– Wprowadzenie skoordynowanej opieki zdrowotnej w ramach POZ jest niezbędne. Jednakże obecny kształt projektu nosi raczej znamiona eksperymentu niż dobrze przemyślanego i przedyskutowanego z wieloma środowiskami pomysłu na poprawę jego funkcjonowania. Nie twórzmy POZ dwóch prędkości – zaapelował Jacek Krajewski, prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia „Porozumienie Zielonogórskie”.