Domowe urządzenie do wykrywania raka piersi

Grupa polskich naukowców opracowała pierwsze na świecie urządzenie do badania piersi w warunkach domowych z wykorzystaniem termografii kontaktowej. Ma ono być lepszą alternatywą dla tradycyjnego badania palpacyjnego.

IMG_5599 IMG_5602

Termografia to obrazowanie termiczne, wykorzystywane m.in. w kamerach termowizyjnych (tzw. obrazowanie zdalne) czy np. termometrach dotykowych (obrazowanie kontaktowe). Już we wczesnych latach 80. ta metoda obrazowania zyskała uznanie w oczach amerykańskiej Food & Drug Adminstration, bo za jej pomocą można było w sposób nieinwazyjny wykrywać wczesne zmiany chorobowe w organizmie człowieka.

Badanie pozwalało ujawnić np. wczesne symptomy martwicy kończyn w przypadkach cukrzycy. Ta metoda okazała się też skuteczna także we wczesnym wykrywaniu nowotworów piersi. Jako metoda badań diagnostycznych nie mogła przez lata być jednak w pełni wykorzystana ze względu na ograniczone możliwości internetu, mocy obliczeniowej komputerów oraz niewystarczającą wiedzą dotycząca matryc ciekłokrystalicznych.

Dziś rozwój wiedzy i nauki oraz zaplecza operacyjnego pozwolił na pełne wykorzystanie termografii w diagnostyce zmian nowotworowych. Wśród pionierów tej metody ważne miejsce zajęli polscy naukowcy na czele z dr. inż. Henrykiem Jaremkiem, który od 20 lat bada masy ciekłokrystaliczne. To właśnie jego doświadczenie pozwoliło stworzyć unikatowe w skali światowej urządzenie do badania piersi w warunkach domowych z wykorzystaniem termografii kontaktowej. Opracowała je polska grupa naukowców, która jeszcze w tym roku zamierza wprowadzić to urządzenie na rynek.

IMG_5641 IMG_5613

Jak ono działa? Urządzenie wykorzystuje do obrazowania struktury piersi temperaturę komórek. W odróżnieniu od standardowych metod diagnostycznych jest metodą obrazowania czynnościowego – to znaczy, że wskazuje te zmiany w piersi, które emitują ciepło. Takimi zmianami są właśnie nowotwory złośliwe, które w procesie swojego wzrostu budują gęstą sieć naczyń krwionośnych odżywiających guz, a przez to emitujących dużo energii cieplnej.

Te właśnie urządzenie wykrywa. Zarejestrowane obrazy są przekazywane do systemu analitycznego, który je interpretuje i odróżnia obrazy ciepła wyzwalanego np. przez naczynia krwionośne od ciepła wywołanego aktywnością komórek nowotworowych tworzących guz. Dodatkowo system interpretacyjny skonfigurowany z urządzeniem zapamiętuje obraz piersi danej kobiety i cyklicznie porównuje ze sobą wszystkie poprzednio wykonane badania.

Urządzenie skonfigurowane ze smartfonem lub tabletem kieruje działaniami kobiety tak, aby prawidłowo wykonać od 1 do 5 pomiarów piersi (liczba pomiarów jest uzależniona od wielkości piersi). Następnie przesyła zebrane dane do interpretacji. Kobieta otrzymuje informację dotyczącą poprawności badania lub konieczności zgłoszenia się do lekarza w celu skonsultowania zidentyfikowanych zmian.

Naukowcy zapewniają, że badanie jest bezpieczne i nieinwazyjne, dlatego kobiety mogą je wykonywać samodzielnie w domu zamiast badania palpacyjnego. Uzyskują wówczas pewność właściwie przeprowadzonego badania oraz zwiększają szansę na wczesne wykrycie zmian nowotworowych.

Skuteczność

Skuteczność urządzenia została zbadana względem tradycyjnych procedur diagnostycznych raka piersi u kobiet: ultrasonografii i mammografii w trwającym 6 miesięcy badaniu klinicznym z udziałem 736 kobiet z podejrzeniem raka piersi. Uzyskane wyniki pozwoliły na ustalenie czułości i swoistości urządzenia, które wynosiły odpowiednio: 72% i 58%. Co więcej, w połączeniu wyników badania termograficznego oraz mammografii ich skuteczność wyniosła 96%.

Obecnie trwa badanie potwierdzające skuteczność urządzenia oraz systemów interpretacyjnych. Jego wyniki zostaną przedstawione przed wprowadzeniem urządzenia na rynek, jeszcze w 2016 roku. Wraz z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego przygotowywane jest kolejne badanie medyczne, które obejmie ponad 3000 kobiet. Ma ono potwierdzić skuteczność termografii kontaktowej jako metody przesiewowej raka piersi oraz wspomagającej standardowe procedury diagnostyczne. Badanie finansowane jest przez NCBiR.

IMG_5667 IMG_5702

– To krok w bardzo dobrym kierunku z wielu powodów. Chyba większość z nas chce mieć wpływ na swój los, a to urządzenie daje taką możliwość – jest w domu, można je wykorzystać, zbadać się. Nie jest to metoda konkurencyjna dla istniejących już metod wykrywania nowotworów, ale uzupełniająca – ocenia prof. dr hab. n. med. Tadeusz Pieńkowski, dyrektor medyczny Radomskiego Centrum Onkologii, prezes Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi, prezydent Senologic International Society (S.I.S.).

– W grupach kobiet nieobjętych skriningiem także są zachorowania, są raki interwałowe, które trzeba wykrywać, a nasze możliwości są w tym zakresie ograniczone i zazwyczaj diagnozujemy chorobę, kiedy daje już pierwsze objawy. Termografia kontaktowa to możliwość wykrycia zmian wcześniej, zanim objawy nastąpią. Potencjał dostrzegam także w systemach opisywania danych wykorzystywanych do interpretowania wyników termografii kontaktowej. Ogromne pole do badań jest też w przypadku kobiet, które już zachorowały na nowotwór. W ich przypadku ryzyko zachorowania na raka drugiej piersi jest większe. Ponadto są silnie zmotywowane do wykonywania badań kontrolnych w tym kierunku – zauważa prof. Pieńkowski.

Powiązane aktualności

Jeden komentarz

Skomentuj
  1. Avatar
    Alina
    Lip 16, 2016 - 11:44 AM

    badania są bardzo ważne również te w domu. takie samobadanie jest proste i szybkie. pomocna może się okazać rękawiczka zwiększająca czułość palców np femiglove

    ODPOWIEDZ

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.