Awantura o stenogramy w cieniu rozmów MZ z PZ

W związku z brakiem porozumienia Ministerstwa Zdrowia z Federacją Porozumienie Zielonogórskie w sprawie kontraktów na 2015 rok, część lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej nie otworzyła swoich przychodni i gabinetów po 1 stycznia. Spór dotyczy m.in. nowych obowiązków lekarzy rodzinnych związanych z wejściem w życie tzw. pakietu onkologicznego i sposobu finansowania POZ.

Foto: mz.gov.pl

Przedstawiciele Porozumienia Zielonogórskiego są „oburzeni wystąpieniem ministra zdrowia”, jaka miała miejsce podczas wczorajszej konferencji prasowej (tj. w poniedziałek 5 stycznia). „Oto minister rządu RP podważył konstytucyjnie zagwarantowaną wolność gospodarczą i zaatakował prawo przedsiębiorców do prowadzenia firm” – czytamy w oświadczeniu, jakie dziś pojawiło się na stronie internetowej federacji.

Minister Arłukowicz „podważa wiarygodność przedstawicieli Porozumienia Zielonogórskiego, „wytyka udział w spółce mającej na celu wspieranie rozwoju placówek podstawowej opieki zdrowotnej”, podczas gdy ona „nie prowadzi obecnie działalności i nie posiada kontraktów z NFZ”. Dlatego władze Porozumienia Zielonogórskiego pytają: „Czy w związku z tym należy przyjąć, że wiarygodność ministra podważa fakt prowadzenia przez jego żonę sieci gabinetów stomatologicznych, do czego niezbędne było założenie działalności gospodarczej?”.

W ostrym tonie jest dalsza część oświadczenia i wcale nie chodzi o pomawianie Bartosza Arłukowicza o to, że „powtarza kłamstwa”, czy o to, że „kierując się osobistą ambicją polityczną za wszelką cenę usiłuje postawić na swoim” m.in. „kosztem zdrowia naszych pacjentów”. Zacytujmy: „Ostatnim politykiem, który postanowił zlikwidować legalnie działającą organizację związkową w Polsce był generał Jaruzelski. Idąc w jego ślady Arłukowicz chce zniszczyć Porozumienie Zielonogórskie”.

Tymczasem minister przedstawił dokumenty z negocjacji prowadzonych z Porozumieniem Zielonogórskim od 15 maja 2014 roku. Po upublicznieniu stenogramów część komentatorów zwraca uwagę na to, że podczas rozmów omawiano głównie kwestie finansowe. „Stoi to w sprzeczności z wieloma późniejszymi zapewnieniami PZ, które podkreśla na konferencjach prasowych, że pieniądze nie są dla lekarzy najważniejszą kwestią (do nieporozumienia w tej kwestii dochodzi zresztą także podczas negocjacji)” – czytamy na portalu gazeta.pl.

Dziś po południu w gmachu resortu zdrowia rozpoczęło się spotkanie przedstawicieli lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego z Bartoszem Arłukowiczem. Dotychczas ministerstwo stało na stanowisku, że nie będzie rozmawiać z działaczami Porozumienia, póki oni nie otworzą gabinetów. Jako że właśnie dziś przypada święto Trzech Króli, kiedy gabinetu POZ są zamknięte, minister zdecydował się zaprosić protestujących na rozmowy.

Mimo niezwykle napiętej w niektórych gabinetach lekarzy rodzinnych mało prawdopodobne wydaje się, aby Bartosz Arłukowicz stracił stanowisko. Wcale nie dąży do tego opozycja, choć na przykład Jarosław Gowin krytykuje ministra za prowadzenie „kampanii nienawiści wymierzonej w środowisko lekarskie”. – Sytuacja w służbie zdrowia jest dramatyczna, ale nie złożymy wniosku o odwołanie ministra Arłukowicza. To byłoby działanie pod publiczkę, które niczego nie rozwiązuje i byłoby rodzajem szyderstwa z sytuacji pacjentów – powiedział polityk w dzisiejszym wywiadzie dla TVP Info.

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.