Telemedycyna jako element wykonywania zawodu

Rozwój technologiczny polskiego społeczeństwa nieuchronnie prowadzi do szeroko zakrojonych zmian w funkcjonowaniu ochrony zdrowia i ma niebagatelny wpływ na wszystkie składowe systemu: personel, pacjentów, sprzęt medyczny czy jakość zarządzania.

Foto: pixabay.com

Jednym z elementów nowoczesnej opieki zdrowotnej jest telemedycyna.

Choć dla większości lekarzy pod tym hasłem kryje się „diabeł wcielony”, telemedycynę da się polubić i można wykorzystywać ją z korzyścią w większości specjalizacji. By jednak zrozumieć, co kryje się za tym pojęciem, musimy sobie uzmysłowić, w jakim środowisku poruszamy się obecnie.

Właściwa perspektywa

Zgodnie z raportem „E-zdrowie oczami Polaków” (przygotowanym w 2018 r. przez LekSeek oraz Gabinet drWidget) co czwarty ankietowany lekarz nie potrafił jednoznacznie określić, czym jest telemedycyna. Często jest ona przez lekarzy błędnie łączona ze znacznie szerszym pojęciem tzw. e-zdrowia. W tym samym badaniu okazało się, że coraz więcej pacjentów wyraża chęć stosowania rozwiązań telemedycznych w ramach udzielanych im świadczeń zdrowotnych. Jako lekarze musimy zwrócić uwagę, że nieuchronnie czeka nas współpraca z pacjentem „na odległość”. Przygotujmy się do niej!

Aspekty prawne

W polskim systemie prawnym działalność telemedyczna jest związana z działalnością leczniczą, a co za tym idzie – możliwość udzielania świadczeń telemedycznych wynika przede wszystkim z regulacji zawartej w ustawie o działalności leczniczej. Zgodnie z art. 3 ust. 1 tej ustawy, działalność lecznicza polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Świadczenia zdrowotne mogą być zaś udzielane za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Z kolei ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty stanowi, że lekarz i lekarz dentysta mogą wykonywać czynności zawodowe m.in. za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności (art. 2 ust. 4), a ponadto lekarz orzeka o stanie zdrowia określonej osoby po uprzednim, osobistym jej zbadaniu lub zbadaniu jej za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Wobec powyższego za najtrafniejszą definicję legalną telemedycyny w polskim systemie prawnym należy uznać udzielanie świadczeń zdrowotnych za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Co ważne, nie każdy kontakt z pacjentem przy pomocy telefonu lub komputera jest telemedycyną. Co zatem musi zaistnieć, by nazwać świadczenie telemedycznym? Musi spełnić określone warunki:

  • mieć na celu poprawę stanu klinicznego pacjenta, jako że jest to działanie służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia;
  • być udzielone przez osoby wykonujące zawody medyczne w ramach prowadzonej działalności leczniczej;
  • mieć zindywidualizowany charakter (pacjent zidentyfikowany), co uzasadnia precyzyjniejszą regulację telemedycyny niż innej działalności prozdrowotnej wykonywanej na odległość, która nie ma charakteru zindywidualizowanego;
  • być udzielane za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności (stanowiących zbiorcze określenie rozwiązań, które w ramach swoich funkcji umożliwiają wymianę informacji medycznej na odległość).

Co można zyskać?

Obecnie borykamy się ze zmniejszającą się zasobnością kadry medycznej, nierównomiernym jej rozmieszczeniem na terenie kraju, przy starzejącej się populacji oraz wzrastającym zapotrzebowaniu na usługi medyczne. Telemedycyna może być (częściowym) remedium na te problemy. Daje bowiem możliwość dostępu do świadczeń medycznych z dowolnego miejsca, niezależnie od odległości do placówki ochrony zdrowia. Wyobraźmy sobie sytuację, że podczas pobytu na Mazurach, okaże się, że pilnie potrzebujemy przyjmowanego na stałe leku, bo medykament utonął w jeziorze, zginął w lesie lub zwyczajnie zapomnieliśmy go ze sobą zabrać.

Dzięki telemedycynie możemy skorzystać z bezpiecznego połączenia audiowizualnego z przychodnią i prosić lekarza o kontynuację terapii. Lekarz, mając dostęp do naszej dokumentacji medycznej, wysyła nam e-receptę, a my realizujemy ją w aptece internetowej, która obsługuje pacjentów na terenie kraju przy pomocy drona, który dostarcza lek na podane współrzędne geograficzne. Science-fiction? Nic bardziej mylnego, prawdopodobnie w ciągu dekady będzie to możliwe do przeprowadzenia. Zdalne prowadzenie pacjenta chorego przewlekle, zamieszkującego w znacznej odległości od najbliższego ośrodka zdrowia, konsultacje specjalistyczne na odległość kilkuset kilometrów to tylko kwestia czasu.

Już teraz wiemy na podstawie przeprowadzonych badań, że prowadzenie zdalnego monitoringu stanu zdrowia ogranicza liczbę zbędnych hospitalizacji oraz przyspiesza diagnozę i podjęcie odpowiednich działań medycznych na wczesnym etapie zaostrzenia choroby przewlekłej. Udowodniono też, że poziom zaangażowania pacjenta i wiedza o jego zdrowiu znacznie wzrasta, gdy korzysta on z aplikacji monitorujących jego parametry życiowe. Reasumując, dzięki odpowiednio zaimplementowanej telemedycynie, możemy poprawić compliance współpracy z pacjentami i podwyższyć poziom zdrowia społeczeństwa.

Telemedycyna nie ma zastąpić profesjonalisty medycznego, lecz jedynie powierzyć mu dodatkowe narzędzia do sprawowania skuteczniejszej opieki medycznej i tak postrzegana może usprawnić naszą pracę, a pacjentom zapewnić łatwiejszy dostęp do usług medycznych. Wydaje się jednak, że konieczne jest rozpoczęcie spójnej polityki edukacyjnej, kierowanej w szczególności do profesjonalistów medycznych, dotyczącej ustalenia zasad bezpiecznego i odpowiedzialnego udzielania świadczeń telemedycznych.

Artur Drobniak, zastępca sekretarza NRL, przewodniczący Zespołu Roboczego ds. Telemedycyny NRL

Telemedycyna to użycie informacji medycznych, wymienianych między dwoma różnymi punktami przy użyciu komunikacji elektronicznej, w celu poprawy klinicznego stanu zdrowia pacjenta (definicja telemedycyny autorstwa Amerykańskiego Towarzystwa Telemedycyny).

Case study: teleopieka nad osobami chorymi przewlekle

W ramach projektu „Whole System Demonstator” przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii (grupa 3230 pacjentów ze 179 praktyk lekarskich) porównano model opieki tradycyjnej sprawowanej nad osobami chorymi przewlekle. W grupie objętej teleopieką zaobserwowano:

  • niższą śmiertelność (4.6% vs 8,3%)
  • niższe ryzyko hospitalizacji (o 18%)
  • mniejszą liczbę wizyt w SOR
  • mniejszą liczbę dni hospitalizacji.

W ramach projektu „Whole System Demonstator” przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii (grupa 3230 pacjentów ze 179 praktyk lekarskich) porównano model opieki tradycyjnej sprawowanej nad osobami chorymi przewlekle. W grupie objętej teleopieką zaobserwowano:

  • niższą śmiertelność (4.6% vs 8,3%)
  • niższe ryzyko hospitalizacji (o 18%)
  • mniejszą liczbę wizyt w SOR
  • mniejszą liczbę dni hospitalizacji.

Uwaga – to nie jest telemedycyna:

  • e-zdrowie
  • promocja zdrowia
  • portale o zdrowiu
  • lekarze-influencerzy
  • e-recepty, e-ZLA

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.