HCC: czy szpitale sparaliżuje brak pielęgniarek, a nie lekarzy? (foto)
Samorząd lekarski dystansuje się od pomysłów łatania braków kadrowych poprzez przekazywanie kompetencji lekarzy przedstawicielom innych zawodów medycznych. Zdaniem Damiana Pateckiego, członka Prezydium NRL, próba zastępowania lekarzy pielęgniarkami jest z góry skazana na porażkę – głównie ze względu na deficyt kadrowy w tej grupie zawodowej.








Drugi dzień Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC) w Katowicach, w piątek 13 marca, zainaugurowała m.in. sesja poświęcona szpitalnictwu. Eksperci dyskutowali też o wycenie świadczeń, cyfryzacji, cyberbezpieczeństwie oraz wdrażaniu sztucznej inteligencji w placówkach medycznych. Podejmowano również takie kwestie jak modernizacja infrastruktury, niwelowanie dysproporcji w dostępie do lekarzy czy optymalna liczbą szpitali w Polsce wobec rosnących oczekiwań pacjentów.
Pozostałe poranne debaty poświęcono m.in. organizacji leczenia onkologicznego i funkcjonowaniu Krajowej Sieci Onkologicznej oraz mapom potrzeb zdrowotnych jako narzędziom służącym podejmowaniu kluczowych decyzji w systemie. Eksperci dyskutowali też o efektywności kosztowej innowacji oraz o wadach wzroku, które stają się coraz poważniejszym wyzwaniem dla wszystkich grup wiekowych – od dzieci po seniorów. Podobnie jak pierwszego dnia, komentowano decyzje Ministerstwa Zdrowia i apelowano, by postrzegać ochronę zdrowia jako wspólną odpowiedzialność oraz inwestycję w przyszłość.
Kompetencje zawodów medycznych
Podczas przedpołudniowego panelu „Nie tylko lekarz i pielęgniarka. Nowe kompetencje zawodów medycznych” debatowano nad podziałem ról w ochronie zdrowia. Dyskusja skoncentrowała się na walce z deficytem personelu oraz rosnącym znaczeniu współpracy między zawodami. Zwrócono uwagę, że nowoczesne leczenie wymaga interdyscyplinarności, w której lekarze, pielęgniarki, farmaceuci czy fizjoterapeuci ramię w ramię powinni budować nową jakość opieki medycznej.
W tej sesji uczestniczyli:
- Elżbieta Cepuchowicz, dyrektor ds. pielęgniarstwa z Fresenius NephroCare Polska,
- dr Eliza Działach, prezeska ON-KO Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Koordynatorów Opieki Onkologicznej,
- Mateusz Komza, prezes Krajowej Rady Ratowników Medycznych,
- dr Tomasz Kulpok, kierownik Zakładu Ratownictwa Medycznego Akademii WSB,
- Mariola Łodzińska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych,
- Dominika Olkowska, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki,
- Damian Patecki, przewodniczący Komisji Kształcenia Medycznego Naczelnej Rady Lekarskiej,
- dr hab. Agnieszka Stępień, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów,
- Kamila Żyła z rady Śląskiej Izby Aptekarskiej.
Polska ma ten sam problem co USA
– Wszystkie prognozy wskazują, że wkrótce w Polsce będzie za dużo lekarzy. Mamy do czynienia z masową „produkcją” kadr na nowo otwieranych wydziałach. Obecnie kształci się ich praktycznie dwa razy więcej niż w ubiegłych latach – powiedział Damian Patecki. Odniósł się również do sytuacji w anestezjologii i intensywnej terapii. – W tej chwili rynek zasadniczo się wysycił, a w perspektywie mamy zamykanie kolejnych szpitali powiatowych. Rocznie przybywa około 350 specjalistów ponad liczbę tych, którzy odchodzą na emeryturę czy kończą aktywność zawodową z przyczyn zdrowotnych – dodał.
Według Damiana Pateckiego samorząd lekarski popiera podnoszenie kwalifikacji personelu medycznego, sprzeciwia się jednak idącemu coraz dalej przekazywaniu mu kompetencji lekarskich. Jest to szczególnie nieuzasadnione, gdy argumentem ma być deficyt lekarzy – prognozy wskazują bowiem, że wkrótce największym wyzwaniem będzie brak pielęgniarek. Szczególny opór środowiska budzi pomysł umożliwienia podawania pacjentom środków zwiotczających bez nadzoru lekarza.
Demografii nie oszukamy
Damian Patecki zaznaczył, że dostrzega konieczność zwiększenia roli pielęgniarek oraz fizjoterapeutów w strukturach szpitalnych. Jako anestezjolog na co dzień współpracuje z pielęgniarkami anestezjologicznymi, których wiedzę i profesjonalizm wysoko ocenia. Podkreślił, że fundamentem nowoczesnego zespołu medycznego powinny być partnerskie relacje między wszystkimi jego członkami.
Odnosząc się do uwagi moderatorki o starzeniu się społeczeństwa i potencjalnych brakach kadrowych, Damian Patecki stwierdził, że zmiany demograficzne wpłyną na zapotrzebowanie w konkretnych specjalizacjach. Jego zdaniem wkrótce nie będziemy potrzebować tak wielu pediatrów, neonatologów czy położników, a część z nich być może zacznie pracę w innych obszarach medycyny. Przewodniczący Komisji Kształcenia Medycznego NRL zwrócił również uwagę na problem deficytu kadr na terenach słabiej zurbanizowanych. – To wyzwanie znane w wielu wysoko rozwiniętych krajach. Wystarczy przypomnieć sobie serial „Przystanek Alaska” – skonstatował.
Nowe strategie dla zdrowia
W dniach 12-13 marca Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach kolejny raz stało się areną Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress – HCC). Wydarzenie, przebiegające pod hasłem „Nowe strategie dla zdrowia. Czas na redefinicję celów i wyzwań”, zgromadziło liczne grono ekspertów: od administracji publicznej i nauki, po przedstawicieli biznesu i sektora medycznego. W blisko 60 sesjach tematycznych wystąpiło ponad 330 prelegentów.
Samorząd lekarski reprezentowała delegacja z prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukaszem Jankowskim, na czele, który w pierwszym dniu kongresu wziął udział w sesji inauguracyjnej. Dyskutował m.in. z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą, wiceminister zdrowia Katarzyną Kacperczyk, Rzecznikiem Praw Pacjenta Bartłomiejem Chmielowcem, prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia Filipem Nowakiem, prezesem Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Mariolą Łodzińską i prezesem Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Waldemarem Malinowskim.
Co wybudziło emocje?
Dyskusja koncentrowała się na aspektach finansowych: poziomie wydatków na publiczne lecznictwo, wysokości składki zdrowotnej, źródłach finansowania oraz wynagrodzeniach personelu. Sporo emocji wywołał problem udzielania porad niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Eksperci apelowali o zdecydowane kroki wobec osób promujących metody rzekomo lecznicze, które w rzeczywistości nie mają naukowych podstaw i godzą w bezpieczeństwo pacjentów.
Według prezesa Łukasza Jankowskiego w debacie publicznej pojawiają się przekłamania, np. profesor w dużym szpitalu, zarabiający kilka tysięcy złotych, bywa konfrontowany z medialnymi doniesieniami, że jego pensja sięga nawet trzystu tysięcy. Zdaniem szefa NRL należy stworzyć czytelny punkt odniesienia dla lekarskich wynagrodzeń, oparty na ustawie o płacy minimalnej lub postulacie trzech średnich krajowych. Łukasz Jankowski uznał likwidację tzw. kominów płacowych za słuszną, zaznaczył jednak, że konieczna jest debata nad przyszłością umów kontraktowych. – Nie wiem, czy jest to docelowa forma, w oparciu o którą powinniśmy wykonywać nasz zawód – dodał.