24 lutego 2024

Nie chcę bać się kary za błąd na recepcie

Katarzyna Woszuk, lekarz reumatolog (AOS), ma konkretne oczekiwania wobec nowego kierownictwa Ministerstwa Zdrowia. Na pierwszy plan wysuwa komfort pracy, ograniczenie biurokracji i dobre zorganizowanie systemu. Czego jeszcze oczekuje od Konstantego Radziwiłła, którego dwa miesiące temu premier Beata Szydło uczyniła odpowiedzialnym za resort zdrowia?

Foto: Marta Jakubiak

– Bardzo bym chciała poczuć się jako lekarz bezpiecznie. Nie bać się kar za błędy na receptach, przyjęć pacjentów ponad wyznaczony limit czy agresji innych, ponieważ mają utrudniony dostęp do specjalisty.

Marzę o tak zorganizowanym systemie, by lekarz w podstawowym miejscu pracy zarabiał godnie i nie musiał dorabiać po godzinach, pracując ponad siły. Bardzo bym chciała, aby w końcu rozwiązano sprawę kolejek i nadwykonań, za które – jak wiem od innych lekarzy – zdarzały się nagany.

Żeby sposób wyboru leczenia i diagnostyki nie był zdeterminowany przez ekonomię i wyceny procedur, a ważne ministerialne decyzje nie były podejmowane z wyboru politycznego, ale w interesie chorych i leczących. Obecnie, aby rozliczyć wizytę w ramach procedury wyżej wycenionej, należy wykonać pacjentowi badania, których część bywa zbędna.

Gdyby nowa władza pomyślała o ograniczeniu biurokracji, która teraz przytłacza lekarzy, zdecydowanie ułatwiłoby to pracę. Od dawna już zapowiadano informatyzację systemu ochrony zdrowia, a w wielu miejscach pracy właściwie nic się w tym temacie nie zmienia. Korzystajmy z narzędzi, które mogą pomóc, a unikajmy rozwiązań, które utrudniają. Boję się, że pozostanie jak dotychczas, a lekarzom będzie pracować się coraz trudniej.

Źródło: „Gazeta Lekarska” nr 12/2015-1/2016