Ministerstwo Zdrowia wraca do dialogu
Na spotkanie z Naczelną Radą Lekarską kierownictwo resortu zdrowia stawiło się w komplecie. To pierwszy znak, że konfrontacyjna postawa rządzących i unikanie rozmów ustępują miejsca gotowości do współpracy.
Na spotkanie z Naczelną Radą Lekarską kierownictwo resortu zdrowia stawiło się w komplecie. To pierwszy znak, że konfrontacyjna postawa rządzących i unikanie rozmów ustępują miejsca gotowości do współpracy.
A zatem mamy jasność – wiemy, kto odpowiada za niedostatki polskiego systemu ochrony zdrowia. Za kolejki do specjalistów, odległe terminy diagnostyki, brak łóżek na oddziałach, za długi triaż na szpitalnych oddziałach ratunkowych, niedostępność nowoczesnych leków, zimne kaloryfery, brudne korytarze i cienkie plasterki sera na kanapkach.
Udało się nakłonić przedstawicieli resortu zdrowia do dialogu. I od razu padły istotne dla całego środowiska deklaracje. Właściwie nie wiem, o czym mam napisać, tyle się przez ten miesiąc działo!
Posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia, które miało wyznaczyć kierunek zmian w wynagrodzeniach lekarzy, odbyło się… bez lekarzy i bez finansów. Zamiast dialogu – chaos i rosnące obawy, że nowe regulacje mogą uruchomić głęboką przebudowę systemu, w tym wygaszanie części szpitali.
Stomatologia w Polsce znalazła się w punkcie krytycznym. Decyzje podejmowane przez rządzących nie tylko nie rozwiązują istniejących problemów, ale często je pogłębiają. Następuje wtórna prywatyzacja – stomatologia publiczna za chwilę przestanie istnieć.
Rzecznik Praw Pacjenta przyjrzał się procesowi monitorowania zdarzeń niepożądanych w polskich szpitalach. Okazało się, że w wielu placówkach zgłasza się ich zbyt mało, głównie z powodu strachu przed konsekwencjami.
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło resortowi finansów pakiet propozycji mających poprawić sytuację finansową Narodowego Funduszu Zdrowia. Doszło do tego już kilka tygodni temu, ale dopiero w poniedziałek treść pisma poznała opinia publiczna.
Z ostrymi interwencjami zabiegowymi radzimy sobie świetnie, ale takiego postępu już nie widać, jeśli chodzi o dłuższą przeżywalność tych pacjentów – mówi dr n. med. Klaudiusz Komor, kierownik Oddziału Kardiologii i Kardioonkologii Beskidzkiego Centrum Onkologii – Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II w Bielsku-Białej.
Nowoczesny sprzęt, programy NFZ, imponujące statystyki – na papierze wszystko działa. Ale w praktyce szpitale i apteki to nie maszyny, tylko ludzie. A ludzie mają granice. Ile jeszcze razy musimy o tym przypominać i komu?
Zegar tyka. W budżecie NFZ brakuje 14 miliardów złotych, a premier wyklucza podniesienie składki zdrowotnej. Każde opóźnienie w decyzjach może oznaczać zamykanie oddziałów i jeszcze dłuższe kolejki do lekarzy.
Odnoszę wrażenie, że zamiast prób rozwiązania problemów trapiących stomatologię, rządzący kierują się bardziej nieśmiertelnym tekstem Wojciecha Młynarskiego.
Rada do spraw Rozwoju Stomatologii apeluje o wyższe wyceny świadczeń dla uczelni medycznych. Argumenty są mocne: wysokospecjalistyczne zabiegi, kosztowny sprzęt, drogie materiały i… brak możliwości finansowania kształcenia z pieniędzy NFZ.