Anomalia Ebsteina. 28-latek odkrył coś, czego inni nie zauważyli

Od habilitacji Wilhelma Ebsteina mija w tym roku 150 lat. Jako młody, 28-letni lekarz odkrył coś, czego inni wcześniej nie zauważyli.

Wilhelm Ebstein ok. 1885 r. Foto: Städtisches Museum Göttingen

Dziś jego nazwisko znane jest kardiologom na całym świecie, ale w Jaworze nie ma po nim żadnego śladu pamięci. To dobry moment, żeby nasze pokolenie to nadrobiło.

Urodził się w rodzinie o korzeniach niemiecko-żydowskich, w Jaworze, małym miasteczku, które opuścił, żeby dalej się kształcić. Już za życia zdobył sławę jednego z najlepszych specjalistów w dziedzinie chorób metabolicznych. Opublikował 237 artykułów, z których 12 dotyczyło układu sercowo-naczyniowego. Eponim „anomalia Ebsteina” stał się swoistym testamentem jego dokonań.

Przypadek josepha preschera

Wilhelm Ebstein przybył na studia do Wrocławia, jednak już po kilku miesiącach przeniósł się na uczelnię berlińską, uchodzącą za bardziej prestiżową. W 1859 r. ukończył studia edyczne, dwa lata później został asystentem w Szpitalu Wszystkich Świętych (Allerheiligen-Hospital) we Wrocławiu. 28 czerwca 1864 r. do tego szpitala został przyjęty 19-letni robotnik Joseph Prescher. U pacjenta od dzieciństwa występowała narastająca duszność i kołatania serca. Ponadto stwierdzono wyniszczenie, nasiloną sinicę oraz pulsowanie żył szyjnych synchroniczne z rytmem serca.

Szmer nad sercem rozpoczynał się w skurczu i trwał do rozkurczu, opukiwaniem stwierdzono powiększenie sylwetki serca. Na podstawie tych danych rozpoznano wrodzoną wadę serca. Osiem dni później Joseph Prescher zmarł, a następnego dnia Wilhelm Ebstein wykonał sekcję zwłok. Półtora roku później opublikował artykuł zilustrowany świetnymi, szczegółowymi rycinami swojego kolegi Oskara Wyssa: „O bardzo rzadkim przypadku niedomykalności zastawki trójdzielnej spowodowanej wadą wrodzoną”. Paradoksalnie jednak praca zawierająca opis wady, której Ebstein zawdzięcza nieśmiertelność swojego nazwiska, przeszła niemal bez echa. Autor opublikował ją na początku swojej kariery zawodowej, ale dopiero po jego śmierci zainteresowano się tą publikacją.

W 1869 r. Wilhelm Ebstein habilitował się na podstawie pracy „Die Recidive des Typhus” i otrzymał stanowisko „privatdozent”, co dawało mu prawo do wygłaszania wykładów na uniwersytecie. W szpitalu Wszystkich Świętych we Wrocławiu pracował 9 lat, jego karierę zawodową przerwała wojna francusko-pruska. Po powrocie z kampanii zatrudnił się w przytułku dla ubogich we Wrocławiu. W 1874 r. objął katedrę na uniwersytecie w Getyndze, gdzie spędził resztę życia. Zmarł w 1912 r. z powodu udaru mózgu. W dzisiejszym świecie bardzo wąskich specjalności może zdumiewać niezwykła różnorodność zainteresowań klinicznych i naukowych Wilhelma Ebsteina. Był lekarzem-humanistą, interesował się literaturą i sztuką, a swoje przemyślenia opublikował m.in. w książkach: „Medycyna w Biblii i Talmudzie”, „Choroby Marcina Lutra i ich wpływ na jego stan psychiczny i fizyczny”, „Schopenhauer i jego choroby, prawdziwe i domniemane”.

Ku pamięci

W 2012 r. w czasopiśmie „Kardiologia Polska” opublikowaliśmy z prof. Jackiem Kusa artykuł na temat anomalii Ebsteina. Jedna trzecia tekstu stanowiła przyczynek do biografii bohatera tego kardiologicznego eponimu, urodzonego w Jaworze w 1836 r. W 2018 r. ponownie sięgnęłam do postaci Wilhelma Ebsteina, postanowiłam napisać pracę biograficzną, aby przybliżyć postać tego wybitnego lekarza kardiologom na całym świecie. W amerykańskim opiniotwórczym czasopiśmie kardiologicznym „Texas Heart Institute Journal” opublikowaliśmy z prof. Jackiem Kusa artykuł pt. „The two anomalies of Wilhelm Ebstein”. Napisaliśmy, że z nazwiskiem Ebsteina związane są dwie anomalie – pierwsza dotyczy wady serca, którą opisał, a druga związana jest z brakiem jakiegokolwiek upamiętnienia tej postaci na Dolnym Śląsku.

Niedługo po ukazaniu się tej publikacji w skrzynce na listy znalazłam kopertę. Znaczek wskazywał, że nadawca pochodzi z Belgii. W środku był list, w którym napisano m.in. (po tłumaczeniu na jęz. polski): „Z dużym zaskoczeniem przeczytałem Pani artykuł o Wilhelmie Ebsteinie, opublikowany w „Texas Heart Institute Journal”. (…) Bardzo fajnie było poznać historię lekarza, który opisał moją wrodzoną wadę serca, korygowaną w Mayo Clinic (…). Dzięki Pani mogłem przeczytać niemiecką kopię oryginalnego dokumentu, w którym dr Ebstein tak dobrze opisał ten problem. Jeśli dobrze zrozumiałem, to nie ma zbyt wielu pamiątek, jeśli chodzi o Wilhelma Ebsteina. To szkoda. Czy są jakieś inicjatywy mające na celu upowszechnienie wiedzy na temat jego osiągnięć?”. Autorem listu był Benoit Mores, doradca ministra zdrowia Belgii.

Zmotywowana, próbowałam ustalić, jakie są możliwości nadania ulicy we Wrocławiu imienia Wilhelma Ebsteina, procedura ta okazała się jednak skomplikowana i czasochłonna. Niedługo potem dostałam kolejny list od mojego belgijskiego czytelnika, w którym napisał, że odbył podróż do Jawora i Wrocławia i faktycznie nie ma tam żadnych śladów pamięci związanych z Ebsteinem. Wkrótce przysłał mi też kopie listów wysłanych do dyrektora Muzeum Regionalnego w Jaworze z apelem o upamiętnienie postaci Wilhelma Ebsteina. Nadawcami byli kolejno: minister zdrowia Królestwa Belgii Maggie de Block, prezes Belgijskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Marc Claeys, kardiochirurg z Mayo Clinic prof. Joseph A. Dearani oraz Niemieckie Stowarzyszenie Młodocianych i Dorosłych z Wadami Wrodzonymi Serca (JEMAH). Pomyślałam, że szkoda byłoby zmarnować taką wspólną międzynarodową inicjatywę i listy te pokazałam prof. Marianowi Zembali. To był strzał w dziesiątkę.

Upamiętnienie, na jakie zasłużył

Prof. Marian Zembala z typowym dla siebie entuzjazmem, pasją, zaangażowaniem i konsekwencją zaczął intensywnie działać. Rezultatem było zorganizowanie spotkania z władzami miasta Jawora, które odbyło się 8 lutego 2018 r. Rozmowy dotyczyły oczywiście możliwości upamiętnienia w tym mieście Wilhelma Ebsteina. Zapadła decyzja o powstaniu w Muzeum Regionalnym specjalnej ekspozycji poświęconej temu wybitnemu lekarzowi. Jego imię postanowiono też nadać oddziałowi dziecięcemu tamtejszego szpitala. 21 września 2019 r. ma dojść do międzynarodowego spotkania związanego z nadaniem skwerowi w Jaworze jego imienia (w miejscu, gdzie kiedyś stał jego dom rodzinny). Na specjalnej sesji rady miejskiej Wilhelm Ebstein zostanie honorowym obywatelem miasta Jawor.

Udział w konferencji potwierdzili minister zdrowia Łukasz Szumowski, ambasadorzy Niemiec i Izraela oraz światowej sławy kardiochirurdzy zajmujący się anomalią Ebsteina, tj. prof. Patrick Perier (Paryż), prof. Rudiger Lange (Monachium), prof. Jose Pedro Da Silva (Pittsburgh), prof. Joseph Dearani (Rochester). Punkt widzenia pacjenta z anomalią Ebsteina zaprezentuje nasz belgijski czytelnik, Benoit Mores. Wyświetlony zostanie film edukacyjny poświęcony Wilhelmowi Ebsteinowi – jest to wspólne przedsięwzięcie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgów, Dolnośląskiej Izby Lekarskiej i miasta Jawor. Po obradach nastąpi odsłonięcie w Ratuszu popiersia doktora Ebsteina. Wieczór uświetni specjalny koncert organowy w Kościele Pokoju.

Dr n.med. Magdalena Mazurak, Oddział Kardiologii Dziecięcej, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu

Powiązane aktualności

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.